-
lukasz-swiecicki
Felietony i podcasty
Felietony i podcasty
Od kilku dni jestem podcasterem. Może wypadałoby od razu dodać, że dumnym? Ale tego akurat nie wiem. Nie jestem pewien czy jestem dumny. Tak bez żadnego podtekstu. Po prostu wszedłem w siebie i tam poszukałem tej emocji. No, to nie jestem pewien. Nadal.
W tej chwili wygląda na to, oczywiście jest fb mnie nie oszukuje…, że mam jakieś 4-5 tysięcy Czytelników. Obserwujących mam około 2 tysięcy, ale zwykle felietony czyta (no, w każdym razie je ogląda) około 4-5 tysięcy.
Moich podcastów (tak naprawdę w tej chwili to jest tylko jeden odcinek plus krótki odcineczek wprowadzający) słucha chyba 60 osób. Tak na dziś mi podaje Spotify.
Czyli nadal jestem wyraźnie felietonistą, a podcasterem mocno niewyraźnie.
Tyle, że przecież nie o to chodzi. Nie liczę sobie odbiorców, al ...
|
lukasz-swiecicki |
| 4 października 2025 18:18 |
2     351    2
Atakują mnie!! Chyba...
Atakują mnie!!! Chyba…
To tylko taki rewolwerowy tytuł. Proszę moich kochanych Czytelników o spokój. Nikt mnie nie atakuje. Chyba. Wszyscy już dawno o mnie zapomnieli. I dobrze.
Tytuł w ogóle nie dotyczy mnie, tylko mojego kochanego psa Borysa, starzejącego się z godnością (mam nadzieję, że również w tym jesteśmy podobni, a nie tylko w ogromnym apetycie i sympatycznym wyglądzie. Borys to jest nawet ładny łobuziak. A ja bardziej sympatyczny..) munsterlandera.
Uświadomiłem sobie właśnie, że ja tak zawsze Borys i Borys, tak jakby wszyscy moi Czytelnicy należeli do bliskiego kręgu wtajemniczonych i co chwila spotykali nas obu na Cytadeli. A przecież wiele osób może czytać moje felietony, ba! - nawet je lubić (mam nadzieję), i wcale nie wiedzieć, że Borys jest brązowo-białym, uroczym, pse ...
|
lukasz-swiecicki |
| 3 października 2025 13:31 |
11     603    2
Jańcia i piesy
Jańcia i piesy – czyli dialogi na cztery nogi było nie było.
Rozmowy z Ekspertem odcinek 22
Po powrocie z wyspy Zakinthos (w zeszłym roku byliśmy tam na wakacjach) zastaliśmy w domu moją córkę z mężem oraz ich pięciorgiem dzieci. Spodziewaliśmy się tego zresztą. Podczas naszej nieobecności po prostu mieszkali u nas i zajmowali się psem. Więc choć miła, to jednak nie do końca była to niespodzianka.
Relacje o opiece nad Borysem, były bardziej zaskakujące.
Antek prowadził z Borysem jakieś dziwne treningi. Nie wiem czego dotyczyły. Borys nie był w stanie mi dokładnie opowiedzieć, a Antek opowiadał niby dokładnie, ale niezbyt dobrze zrozumiałem…
Próbowała mi sprawę przybliżyć Jańcia, która z właściwym sobie, a więc bardzo dużym, zaangażowaniem mówiła (przerywając sama sobie, jak to ma zwy ...
|
lukasz-swiecicki |
| 26 września 2025 21:12 |
1     483    4
Cudowne kuracje
Cudowne kuracje
Pewnie każdy praktykujący lekarz potrafi powiedzieć jakie jest jedno z najczęstszych pytań zadawanych przez pacjentów. Myślę, że tak jest niezależnie od specjalności tego lekarza, ale największe znaczenie ma to pytanie w psychiatrii. Potem wyjaśnię dlaczego tak właśnie sądzę.
Ale najpierw może to pytanie. Czytelnicy lekarze już wiedzą, a Czytelnicy nie-lekarze zapewne się domyślają:
„Panie doktorze, a czy nie ma jakiejś nowej, takiej cudownej, terapii na moją chorobę? Czy nie mogę dostać takiego leku, żeby mi zaraz wszystko przeszło? Może esketamina albo jeszcze lepiej psylocybina. Bo czytałem w internecie, że to cudownie działa…”
Sami przyznacie, że to jest mniej więcej właśnie to pytanie. Nawet substancje, które wymieniłem (esketamina i psylocybina) są tymi, które o ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 września 2025 21:16 |
0     464    2
Forma i treść
Forma i treść
Orson Scott Card napisał kiedyś wspaniałą książkę „Gra Endera”. Miałem przez chwilę ochotę nazwać tę książkę „genialną” (bo pewnie taka jest…), ale nie chcę się przykładać do inflacji epitetów. Teraz każdy polityk to, w ocenie swojej partii, genialny fachowiec. I znakomity.
A książka Carda jest naprawdę świetna (w przeciwieństwie do tych polityków). Jeśli ktoś jej nie zna, większość miłośników fantasy zna na pewno, to bardzo radzę przeczytać. Jedna z książek, które coś zmieniły w moim życiu. Z których dowiedziałem się czegoś, czego sam bym nie wymyślił. A ja uważam, że to bardzo dużo.
O czym jest „Gra Endera” tego chyba lepiej nie pisać, żeby za dużo nie zdradzić. Tylko jeden motyw. Tytułowy bohater gra w skomplikowaną grę, nie komputerową tylko taką życiową, performaty ...
|
lukasz-swiecicki |
| 20 września 2025 17:06 |
2     428    1
A Bronek się obraził...
A Bronek się obraził czyli kolejna nocowanka
czyli 21 odcinek Rozmów z Ekspertem a właściwie z Ekspertami.
Tym razem Ekspertem jest Bronek, ale kwalifikują się także Tosiek i Dziul. Jańcia jak najbardziej byłaby Ekspertem, ale jest Królewną więc jest zajęta.
O nocowankach to już było niejedno w tych felietonach. Nic dziwnego, bo zawsze wywołują w moim sercu mnóstwo uczuć, w tym także radości. Niekoniecznie związanej z tym, że śpię gdzieś na podłodze (z Borysiem), ale i to jest do przeżycia, absolutnie. Ostatecznie nie chodzi o to, gdzie się śpi, ale bardziej o to czy uda się jutro wstać. Na przykład jednym ruchem. Może dwoma. A w każdym razie jakoś tam.
Ta nocowanka była jakoś tam zapowiadana, ale ja tego do końca nie rozumiałem i myślałem, że to tylko taki żarcik. No bo to była noc ...
|
lukasz-swiecicki |
| 17 września 2025 22:06 |
0     362    2
Książki niepotrzebne...
Książki niepotrzebne
Mam w domu jakieś 4 tysiące książek. Może zresztą 5 tysięcy. Oczywiście nigdy ich nie liczyłem, ale czasem jest jakiś remont, trzeba ściany malować, albo i regał się zawali (tfu, tfu odpukać!) i wtedy jak się zacznie te książki ładować do pudeł, to okazuje się, że tym pudłom nie ma końca. Czterdzieści, pięćdziesiąt - może być za mało. I to są takie straszne góry, że aż w głowie się nie mieści.
Oczywiście całkiem często pytają mnie pacjenci czy wszystkie te książki przeczytałem. To nie jest pytanie głupie. Rozumiem je tak, że pytający zastanawia się czy ja te książki mam, bo chcę je mieć, czy też tylko ktoś mi je dał i nie wiem co z nimi zrobić. Albo uznałem, że dobrze wytłumiają ścianę…
Otóż prawda jest taka, że znaczną większość tych książek kupiłem, będąc, w mo ...
|
lukasz-swiecicki |
| 13 września 2025 22:21 |
1     487    1
Henio nadal się martwi czyli o tym co właściwie może komuś pomóc
Henio nadal się martwi czyli o tym, co właściwie może komuś pomóc
Historia Henia z poprzedniego felietonu wcale się jeszcze nie skończyła. Mimo moich zapewnień co do istoty wieczności Hendry dalej był niespokojny:
- poprosił mamę Maję, żeby policzyła mu ile już godzin żyje. Od samego urodzenia. Nie chciał się rozdrabniać i poniżej godzin nie schodził..
- postanowił sam obliczyć ile jeszcze godzin mu zostało. Przyjął przy tym zupełnie rozsądnie, że będzie żył 100 lat. To się wydaje sporo, ale w liczeniu pomaga. W badaniach też się zawsze zakłada, że będzie 100 pacjentów. A potem jest tylu, ilu przyjdzie. Jak w życiu.
- zdenerwował się bardzo, bo zaczęło mu wychodzić, że Leon ma mniej godzin. Liczonych w tym samym systemie. Heniuś powiedział, że bez Leona umrze z nudów. To wzór braters ...
|
lukasz-swiecicki |
| 12 września 2025 22:08 |
0     367    2
Heniuś się boi czyli 19 odcinek rozmów z Ekspertem
Heniuś się boi.
Mój, zaraz policzę, który…, czwarty(?), raczej czwarty wnuk – czyli Henryś poszedł do szkoły. Dokładnie rzecz biorąc Heniuś poszedł tam mniej więcej po raz pierwszy. Jest w pierwszej klasie, no a w zeszłym roku raczej go ominęła zerówka z powodu pandemii. Heniuś się ucieszył.
W ogóle to muszę powiedzieć, że z wielką przyjemnością patrzę na te wszystkie dzieci, małe i duże i nawet młodzieżowe. Jak one się z tej szkoły cieszą! Nigdy się nie cieszyły. Pierwszego września szły jak na ścięcie. A teraz w podskokach, z uśmiechami! Nawet stare konie.
Czyli wystarczy trochę zabronić i zaraz się poprawia smak owocu. Niby znana sprawa, ale że aż tak się poprawia?! No to bym nie pomyślał. Ja bardzo lubię na tę radość patrzeć.
Ale to tak ogólnie. Bo w przypadku Heniusia to nie trw ...
|
lukasz-swiecicki |
| 10 września 2025 19:25 |
2     446    2
Nie lubię chodzić do kina. Ale..
Nie lubię chodzić do kina, ale… Robię wyjątki.
Być może to jest związane ze starością. Może być. Taki stary człowiek to zaczyna marudzić. I nic mu się nie podoba. To i nie lubi niczego.
Ale może to też nie być związane z wiekiem, bo ja tak naprawdę od dawna tak miałem, że różnych rzeczy nie lubiłem, a tak szczerze to nawet większości rzeczy…Może zresztą wszyscy tak mają, tylko jakoś o tym nie mówią?
Tak czy owak nie lubię obecnie chodzić do kina i tego akurat nielubienia kiedyś na pewno nie miałem. Obawiam się zresztą, że w tym przypadku wyjaśnienie jest proste. Od czas wypadku samochodowo-rowerowemu (nie ja siedziałem w samochodzie..), któremu uległem 10 lat temu, nie jestem w stanie długo wysiedzieć w miejscu, które nie jest bardzo, ale to bardzo wygodne. To znaczy, że ponad godzin ...
|
lukasz-swiecicki |
| 7 września 2025 18:46 |
1     490    3
Serce Miry
Rozmowy z Ekspertem - serce Miry
Zdaję sobie sprawę, że obecnie powtarzam cały cykl tych Rozmów (inny tytuł to Pytanie do Eksperta, czasem nie mogę się po prostu zdecydować czy ja pytam czy rozmawiam…). Trudno, żebym sobie nie zdawał sprawy. Tym bardziej dziwne może się wydawać, że nie wiem, który to odcinek.
Gdybym numerował zgodnie z tym co powtarzam, to byłby 16. Ale ja ten właśnie odcinek piszę po raz pierwszy i on powinien być na końcu, a na końcu to jest teraz chyba 26, albo jakoś tak. Więc który powinien być ten? Pojęcia nie mam. To jest „któryś już” odcinek.
Babcia Anitka (czyli moja Żona) zajmuje się obecnie dziećmi. Nie ciągle, ale często.
Dziś miała pod opieką Jańcię lat 6 i pół, Mirkę lat 6, Józka (Dziula) lat cztery i Jurka (Jeżyka) energicznego dwulatka. Raczej taki mał ...
|
lukasz-swiecicki |
| 5 września 2025 09:40 |
3     497    6
Skąd się wziął trójpodział władzy?
Skąd się wziął trójpodział władzy czyli o dobrych małżeństwach
Każdy przykładny uczeń liceum, ale także część absolwentów szkół podstawowych, wie oczywiście, że pojęcia trójpodziału władzy zostało wprowadzone w połowie XVIII wieku przez francuskiego filozofa i prawnika Karola Monteskiusza (prawnik tak naprawdę nazywał się Le Secondant, ale tego w szkole nie było akurat i pewnie słusznie bo to detal).
Wszyscy wiedzą o co chodzi z tym trójpodziałem. W największym skrócie Monteskiusz uważał, że władze w państwie można podzielić na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Zdaniem filozofa dla państwa jest najlepiej jeśli te władze są od siebie niezależne. Ten pomysł bardzo wszystkim przypadł do gustu i „wszyscy” go przyjęli na 100%. To tak jak z podświadomością Freuda - może i ona jest, mo ...
|
lukasz-swiecicki |
| 22 sierpnia 2025 20:09 |
12     867    5
Rozmowy z Ekspertem - istota spowiedzi
Rozmowy z Ekspertem – Istota spowiedzi
Część szósta - Marysia
Ekspert wypowiadający się w tej części już nie żyje. Marysia, moja siostra, zmarła już ponad pięć lat temu. Była Osobą z zespołem Downa. Pisałem już o Niej (zamieszczę ten tekst poniżej, był już oczywiście publikowany). 15 sierpnia miała imieniny.
Ostatnio moja Mama przypomniała mi historię Marysi na temat spowiedzi.
Marysia była osobą religijną. Religia miała dla Niej znaczenie. Mama miała jednak czasem wątpliwości, czy Marysia dobrze wszystko rozumie. Marysia świetnie wszystko rozumiała, ale ukrywała to, ze względu na szczególne poczucie humoru, a może z jakiegoś innego powodu?
Pewnego dnia Mama postanowiła spytać Marysię o spowiedź.
Mama: Marysiu, czy ty byłaś u spowiedzi?
Marysia: Tak, kochanie ty moje (tak zwykle mówił ...
|
lukasz-swiecicki |
| 18 sierpnia 2025 20:01 |
3     514    2
Jak rozpoznać ruskiego szpiega (z 50% dokładnością, ale zawsze..).
Jak rozpoznać ruskiego szpiega (z około 50% dokładnością, ale zawsze)?
To będzie felieton co najmniej dwuwarstwowy. Tak wypada, jeśli chodzi o teksty szpiegowskie. Jestem miłośnikiem prozy le Carrego, więc wydaje mi się (z akcentem na wydaje), że wiem o czym mówię…
Tym razem naprawdę jestem na urlopie. To jest warstwa pierwsza. Wielu Czytelników uznawało już kilka razy, że jestem. No bo od początku wakacji, zgodnie z logiką, publikowałem felietony wakacyjne. I, również zgodnie z logiką (ale to prostą, a nie tą specjalną kontrwywiadowczo-szpiegowską), część Czytelników była zdania, że jeśli piszę o urlopie, to jestem na urlopie.
Ale ja wcale nie byłem. I wcale o tym nie pisałem. Tylko dawałem teksty z poprzednich lat.
Nawiasem mówiąc lubię te teksty i uważam je za dobre (jak wiadomo j ...
|
lukasz-swiecicki |
| 16 sierpnia 2025 21:26 |
4     835    4
Wydarzenia rocznicowe
Wydarzenia rocznicowe
Jestem, już o tym wiele razy pisałem, ale mam wrażenie, że to jedna z moich najważniejszych i chyba wcale nie takich częstych w populacji ogólnej, cech - otóż jestem wyłamywaczem drzwi otwartych i odkrywcą prochu (także wynalazcą koła lubię się nazywać). To znaczy najzwyczajniej mówiąc, że zamiast czytać i dowiadywać się co inni ludzie już dawno wymyślili, ja to w pocie czoła wymyślam sam. I potem widzę, że to moje wymyślone leży na wystawie sklepu koło mojego domu, to znaczy że wszyscy oprócz mnie już to wiedzą.
Wcale mnie to zresztą nie peszy i w ogóle nie martwi. Jak sobie coś sam wymyślę, to przynajmniej w to wierzę, a jakby tak ktoś inny - to nie wiem, ale pewnie niezbyt łatwo i nie za bardzo.
Piszę o tym tytułem wstępu, bo ostatnio znowu zrobiłem odkrycie, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 sierpnia 2025 20:05 |
2     563    3
Pojmani w zły czas
Pojmani w zły czas
Pisze Kohelet, w najpiękniejszej dla mnie Księdze Starego Testamentu, „Nie zna człowiek końca swego, ale jak ryby łowią wędką i ptaki sidłem chwytają, tak też ludzie bywają pojmani w zły czas, gdy na nich nagle przypadnie” (Koh 9, 12).
Tadeusz Żychiewicz, autor niesamowitej książki „Stare przymierze”, którą czytam cierpliwie już od pół roku (bo codziennie tylko jeden rozdział, żeby jak najwięcej zrozumieć) uważa, przynajmniej tak go zrozumiałem, że Koheleta poniosła nieco poetycka wena. Że piękne te Jego strofy (bo rzeczywiście przepiękne!), ale może nie takie całkiem prawdziwe. Czy jakoś tak.
Nie wiem jak jest. Może ma rację Żychiewicz. Ja nie o Kohelecie myślę czytając Jego słowa, tylko o tych ludziach „pojmanych w zły czas”.
Tak nawiasem - myślę, że Koheletowi c ...
|
lukasz-swiecicki |
| 7 sierpnia 2025 16:34 |
5     610    4
Dziwne sprawy
Dziwne sprawy
Na Świecie jest oczywiście cały szereg spraw, które można bez obaw określić jako „dziwne”. Szczerze mówiąc pewnie można by tak określić wszystkie sprawy, w zależności od punktu widzenia. Świat jest po prostu dziwny, w tym sensie, że jest zaskakujący i mało przewidywalny. I tak powinno być. Myślę, że dobrze jeśli tak odbieramy Świat.
I o tym dziś nie będzie. Będzie o sprawach, które ostatnio zdziwiły mnie trochę bardziej niż całe tło, które dziwi mnie niezmiennie.
Najpierw o czymś czego wcale nie widziałem, ale o czym sobie przeczytałem. We wspominanej już przeze mnie książce „Kosmata nauka” autorzy opisują przypadek dziwnej rybki zwanej strzelczykiem indyjskim. Rybka ta pluje wodą na ogromną (przynajmniej biorąc pod uwagę rozmiary tego maleństwa) odległość około 2 m i n ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 sierpnia 2025 15:02 |
1     573    4
Czy my jesteśmy naprawdę elastyczni?
Czy my jesteśmy naprawdę elastyczni?
Czytam pomału i z uwagą książkę „Kudłata nauka”. Bardzo ciekawa książka została napisana przez fizyka z Cambridge (pana Durraniego) i, niech już będzie, zoolożkę z Oksfordu (panią Kalaugher). Wolałbym formę „panią zoolog”, ale to zupełnie nie o tym felieton i może (na razie) okażę się choć trochę elastyczny…
Książka jest całkiem nowiutka, to znaczy wydana pięć lat temu po polsku (a w oryginale to nawet sześć lat temu). To znak niechybny, że na swojej półeczce z książkami „koniecznie do przeczytania” doszedłem już do 2017!! Brawo dla mnie. Nie poddaję się. „Kudłatą naukę” dostałem od mojej córki Anieli i od razu wiedziałem, że trzeba to przeczytać. Tylko nie miałem kiedy. Ale przyszła kolejka.
Nie będę streszczał, to broń Boże, ale coś tam muszę zd ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 sierpnia 2025 16:55 |
4     454    4
Parkuj i jedź albo czyń lub giń
Parkuj i jedź albo czyń lub giń
[Ostatnio trochę mi brakuje weny, więc ciągle daję powtórki. Wbrew podejrzeniom części Czytelników, przynajmniej tych z którymi mam osobisty kontakt, wcale nie jestem na żadnych tam wakacjach. Po prostu pracuję od rana do nocy. To mnie zresztą nie tłumaczy, jeśli chodzi o natchnienie, bo zazwyczaj piszę pracując, a nie odpoczywając. Ale w każdym razie, żeby niepotrzebnie nie zmylać, postanowiłem dziś o parkowaniu. Nie bez powodu – w ubiegłym tygodniu dostałem spory mandat za złe parkowanie. To obudziło we mnie pewne wspomnienia…]
Nie wiem czy Miron Białoszewski jest moim ulubionym poetą.
Po prostu nie wiem, więc nie powiem. Ale z pewnością w różnych okolicznościach życiowych przypominają mi się jego wiersze, a nawet czasem myślę jego wierszami (jak k ...
|
lukasz-swiecicki |
| 31 lipca 2025 19:41 |
5     632    4
Lody i skojarzenia
Lody i skojarzenia
Gdyby nie było tak gorąco, to pewnie nawet bym o lodach nie pomyślał. No, ale jest.
Nie mam nic przeciwko temu, że jest, bo takie jest prawo natury, pani kierowniczko, że latem jest ciepło (mnie stawy przestają boleć dopiero powyżej 30 stopni Celsjusza, co poradzisz jak nic nie poradzisz?) ale, chcąc nie chcąc lody się kojarzą.
W czasach mojego dzieciństwa i młodości lody były produktem całkowicie deficytowym. Śmiało można powiedzieć, że latem w zasadzie lodów w sklepach nie było. Czasem była kartka „lodów brak”, ale to raczej było rzadko, bo niby po co taka kartka? I tak wszyscy wiedzieli, że lodów brak.
Lody były zimą, to można było wtedy zjeść.
W zasadzie był tylko jeden rodzaj – taka kosteczka jak małe masło, opakowana srebrną folią – i nazywały się albo Eskimo ...
|
lukasz-swiecicki |
| 26 lipca 2025 19:54 |
6     627    2