-

lukasz-swiecicki

Dziwne sprawy

Dziwne sprawy

 

Na Świecie jest oczywiście cały szereg spraw, które można bez obaw określić jako „dziwne”. Szczerze mówiąc pewnie można by tak określić wszystkie sprawy, w zależności od punktu widzenia. Świat jest po prostu dziwny, w tym sensie, że jest zaskakujący i mało przewidywalny. I tak powinno być. Myślę, że dobrze jeśli tak odbieramy Świat.

I o tym dziś nie będzie. Będzie o sprawach, które ostatnio zdziwiły mnie trochę bardziej niż całe tło, które dziwi mnie niezmiennie.

Najpierw o czymś czego wcale nie widziałem, ale o czym sobie przeczytałem. We wspominanej już przeze mnie książce „Kosmata nauka” autorzy opisują przypadek dziwnej rybki zwanej strzelczykiem indyjskim. Rybka ta pluje wodą na ogromną (przynajmniej biorąc pod uwagę rozmiary tego maleństwa) odległość około 2 m i niezawodnie trafia w muchę. Mucha spada do wody. Rybka zjada muchę.

I to jest ten pierwszy poziom - zadziwiający Świat jako taki.

Tylko, że mnie w tej sprawie bardziej zdziwiło coś innego. Otóż zoolog zajmujący się badaniem nad strzelczykami chciał ocenić czy rybki muszą się tego plucia uczyć czy też przychodzą z tą umiejętnością na świat. W tym celu zoolog wyhodował 9 sztuk strzelczyków w akwarium…

I rzeczywiście - jedna z wyhodowanych rybek pluła z wielką precyzją. Ale osiem pozostałych wcale nie pluło - wolały wyskoczyć i złapać muszkę, no nie własnoręcznie tylko, jakby powiedzieć, własnoryjkowo czy jakoś…

No to w psychiatrii ciągle tak mamy. Mają pluć - to skaczą, mają skakać - to plują. Nie da się w tym połapać.

Zadzwoniła do mnie ostatnio pacjentka. Nie odzywała się jakiś czas czyli trochę może taka była pacjentka. Ale oczywiście świetnie ją pamiętałem. Pewnie nie przychodziła jakieś 2 czy 3 lata.

Odszukałem kartę w archiwum. Mam świetne i bardzo starannie ułożone archiwum. Żona mnie pilnuje.

Kartę znalazłem bez trudno. Ostatnia wizyta - 2012 rok. No czyli ze dwa lata temu, a dokładniej to by było 13 lat. Prawie co do dnia. Czas leci.

Wpada pacjentka po 13 latach.

— No i jak się pani czuje?

— Po tych lekach, które pan profesor zalecił to świetnie, wszystko mi ustąpiło.

Ukrywam to, mam nadzieję dobrze, ale duma oczywiście mnie rozpiera.

— Ach tak? Świetnie? Więc, jak rozumiem, wszystko pani bierze tak samo?

— A, nie! Skądże?? Od razu odstawiłam jeszcze wtedy…

— Czyli teraz pani przyszła bo??

— Ja wiem? A może mogłoby być jeszcze lepiej??

Ja to jednak leczę bez pudła. I bez leków nawet. Wystarczy się umówić raz na 13 lat. Sam bym się u siebie leczył, gdybym umiał.

A w kolejce czeka już pacjent.

— Jak pan mi będzie leki zapisywał panie profesorze, to od razu przypominam, że taki lek na pamięć potrzebny.

— A jak się nazywa?

— A żebym to ja pamiętał. Pojęcia nie mam.

— A pomagał?

— Oczywiście.

— A jak pan go brał?

— No, najczęściej to w ogóle zapominałem. Przecież na pamięć był…

To wydaje się dość logiczne.

I jeszcze trzecia sytuacja. Czemu właściwie trzecia? A bo zwykle się trzy wymienia, inaczej trudno było by się zatrzymać.

Przychodzi do mnie pacjentka, która ma dość nietypowe objawy - z ust wylatują jej małe koliberki i to ją nieco rozprasza. Dałem jej leki i podczas następnej wizyty pytam o ptaszki.

— Już ich nie ma - mówi pacjentka.

— A leki pani łyka?

— A tak, dziękuje bardzo, to leki tak pomogły i koliberki zniknęły.

Córka, obecna przy rozmowie, kiwa głową, że owszem, prawda. Wszystko tak jak pacjentka mówi. Ja się cieszę, bo to właśnie chciałem osiągnąć. Ale po wizycie córka na chwilę zostaje w gabinecie.

— Panie profesorze, nic nie pomogło. Nadal jest pełno koliberków. Zresztą mama tych leków to nie bierze.

— Ojej, to czemu pani mi od razu nie powiedziała?

— No, trochę to nie chciałam mamy denerwować, a poza tym to przecież całkiem miłe ptaszki.

Właśnie. Ja też uważam koliberki za miłe, więc nie wiadomo czego się czepiam.

Więc to tak wygląda. Świat sam w sobie jest dziwny i powoduje zadziwienie. Ale na tym całkiem dziwnym tle, zdarzają się rzeczy jeszcze dziwniejsze.

Ciekawe, prawda?



tagi:

lukasz-swiecicki
2 sierpnia 2025 15:02
1     574    4 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

kr @lukasz-swiecicki
2 sierpnia 2025 18:56

Ja tak robię zawsze, jak ta pani z koliberkami. Po co martwić bliźnich...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować