-

lukasz-swiecicki

Artykuły użytkownika

Spotkajmy się na Pomidorowej

Umówieni na Pomidorowej czyli kolejna rozmowa z Ekspertem

 

Kto powiedział, że Ekspertami mogą być jedynie wnuki? A ich rodzice? To znaczy moje Dzieci. To co? No oczywiście, że mogą.

Ekspertem od umawiania się w terenie jest Aniela. Najstarsza moja Córka i matka pięciorga dzieci (z mojego punktu widzenia - pięciorga wnucząt!).

Z Anielą zawsze dobrze się umówić w terenie. Teren to jest Jej rewir. Nie lubi obiektów zamkniętych. Lubi przestrzeń. Kocha wolność. Jest niezwykle podobna w tym do mojego Taty oraz do mojej Babci. Wolność przede wszystkim.

Babcia zostawiała otwarte drzwi do mieszkania i wychodziła sobie swobodnie. Nikt Jej nie będzie przecież mówił co ma zamykać i jak. Aniela tak samo.

Ale to nie znaczy, że łatwo się z Nią umówić. To znaczy umówić się łatwo, ale spotkać…

Do nasz ...

lukasz-swiecicki
2 stycznia 2025 22:00

2     492    3

A taka piękna Miłość - życzenia na Nowy Rok 2025

A taka piękna miłość - życzenia na 2025

 

Dziś rano odbywaliśmy z Borysiem ostatni poranny spacer w 2024. Była szósta z minutkami. Zimno, paskudnie, lekka mżawka. O wiele gorzej niż gdyby była prawdziwa zima.

Ale… Boryś to lubi. A ja się modlę, to mi nie szkodzi. Jestem gdzie indziej i tak.

Ale na wysokości szkoły podstawowej (obecnie imienia Jana Bytnara czyli Rudego, a kiedyś to jakiegoś pułku od berlingowców, nigdy nie pamiętałem jakiego) musiałem się trochę sfazować z wymiarem, bo z gęstej mgły wybiegł na mnie facet.

Nie wpadł na mnie, nic z tych rzeczy. Może musiał trochę skręcić, ale nawet nie zauważyłem do końca. Nie w tym rzecz.

Kilka metrów za facetem biegła kobieta. Właściwie to niespecjalnie dawała rady biec, raczej starała się szybko iść. No i przy tym mocno dyszała, a może ...

lukasz-swiecicki
31 grudnia 2024 21:11

5     669    5

Nakrywamy do stołu wigilijnego

Nakrywamy do stołu wigilijnego z Tytusem


Od czasu naszego ślubu czyli od 40 lat Wigilie Bożego Narodzenia świętujemy u nas w domu. To oznacza, że raz w roku odbywa się bardzo poważne wydarzenie logistyczno-kulinarno-towarzyskie.
Za nakrywanie do stołu, z czym wiąże się także po prostu znajdowanie stołów pogubionych w ciągu roku, kompletowanie krzeseł, których zawsze jest za mało, rozkładanie talerzy i sztućców oraz usadzanie wszystkich przy stole odpowiadałem zawsze ja czyli Dziadek.
Nie mam pojęcia jak mogłem sobie z tym radzić. To znaczy nie wiedziałem, że nie mam pojęcia, dopóki nie zaczął mi pomagać Tytus. Tytus wniósł nowe spojrzenie, właściwe dla swojego pokolenia i teraz nie wiem jak mogłem się bez tego dotychczas obchodzić.
Tytus zasadniczo operuje metodologia naukową i są ...

lukasz-swiecicki
23 grudnia 2024 16:40

1     559    6

Pakowanie prezentów czyli horoskopy to bzdura

Pakowanie prezentów czyli horoskopy to kompletna bzdura.

Kolejny odcinek Wnuczyliady

 

Wiadomo, że Boże Narodzenie kojarzy się z prezentami. Może i nie wszyscy je dostają, może nie wszystkie są takie jakich byśmy chcieli, ale kojarzyć się jednak kojarzą.

I może to nie jest wcale bardzo dobre skojarzenie, bo około 2 tysięcy lat temu (może niespełna, może dwa tysiące równo będzie za 8-9 lat?) dwojgu ludziom i ich rodzącemu się dziecku nie było wesoło ani prezentowo. Często pewnie o tym zapominamy i z tego powodu mam czasem troszkę ambiwalentny stosunek do prezentów.

Z drugiej jednak strony przyznać trzeba, że tradycja prezentowa jest słuszna. Jezus Chrystus był Prezentem dla nas wszystkich, zapewne nawet większym dla tych, którzy wcale się z tym nie zgadzają.

To znaczy, że jest prezentem ...

lukasz-swiecicki
22 grudnia 2024 21:29

30     1210    6

Życzenia czynne a Życzenia bierne - czy istnieje takie rozróżnienie?

Życzenia czynne a życzenia bierne - czy jest takie rozróżnienie?

 

Ponieważ nie jestem zbyt bystry (to nie jest kokieteria tylko stwierdzenie łatwo sprawdzalnego faktu) zwykle o wszystkim dowiaduję się ostatni.

Zresztą to jest bardzo odważne założenie. Że się dowiaduję niby o wszystkim. Mam na myśli „o wszystkim co wiem”, czyli o kilku procentach tego, co jest powszechnie ludziom wiadome. No ale dla mnie to jest wszystko, więc się cieszę „jak szczerbaty na suchary” (tak by powiedział o. Adam Szustak, bo lubi to powiedzenie).

Otóż właśnie od tegoż ojca Szustaka (wiem, że „nikogo nie trzeba nazywać ojcem, bo jeden jest nasz Ojciec”, ale też dlatego nie nazywam o. Szustaka Ojcem, a tylko po prostu ojcem..) dowiedziałem się czegoś, co z pewnością wszyscy zawsze wiedzieli, ale mi nikt o tym ...

lukasz-swiecicki
20 grudnia 2024 22:13

0     400    3

Pułapki formułek czyli błogosławionych Świąt

Życzenia i pozdrowienia – pułapki formułek czyli Błogosławionych Świąt

 

Ten tekst już był. Sam nie pamiętam kiedy. Trochę poprawiłem, ale niewiele. Po prostu przed Świętami nigdy nie wiem czy zdążę napisać, a zawsze odczuwam taką potrzebę. Stąd, w sotateczności, myślę, że lepiej stary tekst niż żaden. No lepiej.

 

Od kiedy siebie pamiętam bardzo nie lubiłem wszelkich sformalizowanych środków wyrazu.

Nie lubiłem więc pozdrawiać, gratulować, uroczyście witać i żegnać, życzyć zdrowia, a nawet nie bardzo lubiłem tak po prostu się witać, a nie tylko tak witać się uroczyście.

Moje wczesne dzieciństwo upłynęło w Laskach, na terenie Zakładu dla Niewidomych.

Zakład jest prowadzony przez siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża. Te bardzo miłe, a nawet, nie waham się powiedzieć kochane!, osoby, ...

lukasz-swiecicki
19 grudnia 2024 22:14

4     606    8

Z niczego nie można się śmiać - to nie jest śmieszne

Z niczego nie można się śmiać - to nie jest śmieszne

 

Igor Zalewski (kiedyś jeden z moich ulubionych felietonistów, potem niestety przestał pisać) powiedział ostatnio w Kanale Zero, że prawie z niczego nie można się już śmiać. Z pewnością nie odkrył tego, ale jakoś właśnie jego słowa do mnie dotarły. Może dlatego, że po prostu znam człowieka?

Nie jestem felietonistą satyrycznym. W ogóle to, przynajmniej teoretycznie, daleko mi do komedii.

W zamyśle miałem po prostu pisać o psychiatrii, o elektrowstrząsach i o tego typu rzeczach.

Jednak mój osobisty temperament, a także rodzaj pracy, sprawiają, że bardzo lubię opowiadać rzeczy, które uważam za śmieszne i lubię się śmiać (i to nie tylko z własnych dowcipów - zapewniam!).

Od niemal 40 lat pracuję w oddziale psychiatrycznym zajmującym się ...

lukasz-swiecicki
15 grudnia 2024 19:46

11     929    5

O intymnej relacji z Bogiem

Publikowałem ten feleiton ponad rok temu. Ale mam wrażenie, że mało kto go czytał. Bo może i nie warto.

Na wszelki wypadek jednak - publikuję raz jeszcze.

O intymnej relacji z Bogiem

 

Nie tykam polityki. Nie dlatego, że mnie nie obchodzi. Myślę, że trzeba być nierozsądnym, żeby całkowicie nie interesować się polityką… No, ja właściwie to nie jestem rozsądny, ale przecież nie aż tak.

Poza tym zawsze myślę o tym, że jeśli nie będę się zajmował polityką, to polityka zajmie się mną.

Chodzi jednak o to, że w felietonach o tym nie piszę i mam swój bardzo dobry powód. Być może to kogoś zdziwi, choć raczej przypuszczam, że moi Czytelnicy się nad tym nie zastanawiają, ale ja jednak mam, w mojej własnej opinii, jakąś misję, którą staram się zrealizować.

To jest bardzo jasna misja, nie będę o ty ...

lukasz-swiecicki
12 grudnia 2024 21:28

0     467    3

Czytając dziadka czyli młodzież ma uwagi

Czytając Dziadka czyli młodzież ma uwagi

 

Jak pamiętają uważni Czytelnicy (może wszyscy są uważni, ale nie wiem, więc się zabezpieczam..) w tym roku postanowiliśmy z Żoną (czyli Anitą!) wykonać dla naszych wnuków (które z rozpędu czasem nazywam dziećmi) kalendarz adwentowy.

Ja napisałem „Historię narodzenia Jezusa” (którą niedługo opublikuję w całości), a Anita podzieliła tę historię na 23 części (bo w Wigilię będziemy już wszyscy razem i co trzeba to opowiem tzw. Paszczą), powkładała do małych kopertek, zawiesiła na takiej specjalnej makatce i zawiozła dzieciom (a dzieciom Anielki wysłała w Beskidy, bo to daleko).

Jako autor oczekiwałem dość niecierpliwie informacji zwrotnych. Bo to trudna rzecz tak pisać dla dziesiątki dzieci w wieku od 1,5 roku do 14 lat… Więc chciałem wiedzieć jak ...

lukasz-swiecicki
6 grudnia 2024 16:37

5     648    9

Druga część historii Narodzenia

Teskt jest podzielony na małe części, ponieważ jest to element kalendarza adwentowego. Gdyby ktoś chciał wykorzystać w tym celu to oczywiście zapraszam. Wiem, że się może trochę gorzej czytać, ale znając Państwa - dacie radę!

 

Historia narodzenia Jezusa Chrystusa część II

 

Odcinek 10 czyli zachcianki kobiet w ciąży

Czyli Maria zgodziła się, że będzie Matką Chrystusa. I chyba jakoś tak zaraz potem już Nią była. To znaczy, że była w ciąży. Wiecie jak to jest, bo wasze mamy też były w ciąży i to wszyscy z Was pamiętają (no w tej chwili tego nie mogą pamiętać Franka, Józek i Jurek - bo wy jesteście najmłodsi w swoich rodzinach i za waszej pamięci mama nie była już w ciąży. To się jednak może jeszcze zmienić).

Kobiety w ciąży są znane z tego, że mają jakieś takie zachcianki. Czy to jest t ...

lukasz-swiecicki
1 grudnia 2024 15:19

0     463    5

Wskazania i przeciwwskazania do elektrowstrząsów

Wskazania i przeciwwskazania do zabiegów elektrowstrząsowych

Czy to na pewno jest takie proste?

 

Dość mocny tytuł jak na moje felietony. I nawet nie bardzo mogę go zmiękczyć, bo i tak jest długi. Co zrobić - czasem trzeba hardcorowo… I jeszcze te słowa brzydkie… Aj aj aj..

Oczywiście tytuł jest tytułem mojego wykładu, który we środę miałem w Instytucie Psychiatrii (który jest też Instytutem Neurologii, ale przystanek autobusowy i zapewne tramwajowy - tego nie sprawdzałem - nazywa się „Instytut Neurologii”, więc dla zachowania równowagi ja używam tylko określenia „Instytut Psychiatrii”. Tak jest sprawiedliwie).

Jednak tekst felietonu nie jest wcale taki sam, jak tekst wykładu. Bez przesady! To będą tylko wariacje na temat. Jeśli zgłosi się wielu chętnych to jestem gotów opublikować swo ...

lukasz-swiecicki
30 listopada 2024 15:27

31     1627    4

Wigilia w zeszłym roku

Wigilia Bożego Narodzenia - kolejna część Wnuczyliady

 

Wigilia Bożego Narodzenia jest już za miesiąc, więc trzeba zaczynać. To jest tekst z zeszłego roku. Kto nie ma otępienia to pamięta. Ja już nic nie pamiętałem i właśnie sobie przypomniałem..

 

Myślę, że większość ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że takie Święta to nie jest prosta sprawa.

Mam na myśli wszystkie te przygotowania, sprzątania, gotowania i sadzanie wszystkich przy stole na miejscach, które i tak zaraz opuszczą, pomylą itd.

Już sam problem tego, kto w tym roku jest barszcz z uszkami, kto z fasolką, a kto z kapuśniaczkami (nie licząc nawet tego, że pojawią się z pewnością osoby, które będą wołać „z wszystkim!!”, a z drugiej strony odpowiedzą im głosy „bez niczego!” - jak w sejmie!!) i wreszcie kto po prostu wylał już bar ...

lukasz-swiecicki
23 listopada 2024 17:46

0     410    5

Taki malutki ZUS - rozmowa z Ekspertem gdzieś ok. 25 odcinka

Taki malutki ZUS czyli czym bawi się Frania. Rozmowy z Ekspertem coś około 25 odcinka

 

Bycie etatowym Dziadkiem skończyło się na razie dla mnie dość definitywnie. Zupełnie bez mojej woli i chęci wróciłem na stanowisko kierownika kliniki i po prostu nie mam teraz czasu. Jednak czasem, kiedy wracam z pracy, spotykam Dzieciaki, które często już wychodzą. W tej chwili są to najczęściej dwie wnuczki czyli Frania i Mirka.

Dziś było tak, że jeszcze na schodach zacząłem otwierać pismo, które wygrzebałem ze skrzynki na listy (swoją drogą w tych skrzynkach nowego typu to naprawdę trzeba solidnie grzebać, żeby coś z nich wydobyć). Musiałem mieć dość przykrą minę, bo zaniepokojona Frania zapytała

  • Od kogo ten list Dziadziu? - Franka jest z tej szkoły, żeby mówić „Dziadziu”, inni mówią często używ ...
lukasz-swiecicki
21 listopada 2024 17:31

0     473    4

Jak badać pacjenta z depresją i chorobą afektywną dwubiegunową? Część 3 - o co pytać bliskich.

Trzecia część krótkiego cyklu o badaniu dotyczy wywiadu od osób bliskich.

Ten element badania jest dość często zaniedbywany, ponieważ często nie jest łatwy do przeprowadzenia.

Bliscy mogą być niedostępni, pacjent może sobie nie życzyć, żebyśmy z nimi rozmawiali, czy wreszcie - mogą oni niewiele o pacjencie wiedzieć (choć często myślą, że "wiedzą wszystko").

Tymczasem jest to element bardzo ważny, może nawet być niezbędny jeśli chodzi o możliwość ustalenia trafnego rozpoznania.

Poddaję to także pod uwagę ewentualnym "bliskim", którzy być może przeczytają to, co napisałem...

Czego muszę się dowiedzieć od osób najbliższych pacjenta?

Czemu od najbliższych a nie po prostu od rodziny?

Chodzi o osobę lub osoby, które naprawdę wiedzą coś o pacjencie czyli na stałe z nim mieszkają, albo przynaj ...

lukasz-swiecicki
20 listopada 2024 16:12

2     551    9

Jak badać pacjenta z depresją i ChAD - część druga.

Jak badać osoby z depresją i chorobą afektywną dwubiegunową – część druga

 

Choć wydawało się to trudne - jednak pogoda dała radę i jeszcze się popsuła. Zaczęło intensywnie mżyć. W tej sytuacji mogę już tylko rozmyślać o tym:

O co muszę zapytać pacjenta?

Każdy psychiatra dobrze zna zasady zbierania wywiadu, chciałbym jedynie zwrócić uwagę na zagadnienia według mnie kluczowe, jeśli chodzi o zbieranie danych, które w następnym etapie będą użyteczne dla podjęcia decyzji czy mamy do czynienia z chorobą afektywną dwubiegunową.

Pierwsze pytanie, które należy zadać pacjentowi brzmi:

- Kiedy zaczęła się choroba?

Pytanie jest krótkie, jednak odpowiedź często niełatwa, za to dająca wiele do myślenia. Oczywiście pytanie w żadnym wypadku nie dotyczy pierwszego kontaktu pacjenta z psychiatrą – ten ...

lukasz-swiecicki
17 listopada 2024 15:32

9     791    6

Jak badać osoby z depresją i chorobą afektywną dwubiegunową? Część I

Jak badać osoby z depresją i choroba afektywną dwubiegunową część pierwsza – czyli o co mam pytać samego siebie?

 

To już oczywiście było.

Ale tak naprawdę wszystko już było, więc co to za argument?

Poza tym jest późna jesień, jest ciemno i zimno. Czas więc wracać do psychiatrii - w każdym razie takiej, jaką ja ją rozumiem..

 

Mam świadomość, albo przynajmniej ją czasem miewam, póki mi się coś nie pokręci, że nie prowadzę bloga dla młodych psychiatrów. Jakkolwiek wiem, że młodzi psychiatrzy też tu zaglądają. Bardzo się z tego cieszę i zapraszam, żeby nadal to robili. Jednak niewątpliwie – to nie jest większość Czytelników. Dlaczego więc mielibyście czytać tekst dotyczący badania psychiatrycznego?

Po pierwsze – oczywiście nie musicie go czytać, możecie poczekać na następny. Będzie o obr ...

lukasz-swiecicki
13 listopada 2024 17:04

15     1245    6

Historia narodzin Jezusa Chrystusa

Historia narodzenia Jezusa Chrystusa czyli my Chrześcijanie

 

W tym roku Żona wymyśliła, że własnoręcznie zrobimy dla Wnucząt kalendarz adwentowy. Ma to być historia Narodzin Chrystusa. Początkowo uznałem, że to niemądre, ale potem się przejąłem i zacząłem pisać.

 

To jest historia, którą piszę dla Was i dla siebie. Poprosiła mnie o to Babcia i, chociaż na początku trochę się zdziwiłem, uważam, że po raz kolejny miała dobry pomysł. 

I Wy i ja jesteśmy Chrześcijanami. Ale czasem nie zastanawiamy się, co to właściwie znaczy. A z całą pewnością powinniśmy. 

Czy jesteśmy Chrześcijanami dlatego, że chodzimy w niedzielę do kościoła? 

Nie! Wcale nie dlatego, chociaż chodzimy się pomodlić i uważamy, że to dobry pomysł. 

A może jesteśmy Chrześcijanami, bo jesteśmy (staramy się być?) dobrzy, dla ...

lukasz-swiecicki
12 listopada 2024 15:46

4     761    8

Wyprawa na Śląsk czyli Zygmunt Maszczyk dla młodzieży

Wyprawa na Śląsk czyli Zygmunt Maszczyk dla młodzieży

 

„Wyprawa na Śląsk” to zupełnie prywatny tekst, który napisałem dla swoich wnuków Leona i Tośka, kiedy zabieraliśmy ich na taką wycieczkę. Tak naprawdę trudno w to uwierzyć, ale to było ponad dwa lata temu!!

Czas Dziadka szybko mija na różnych wesołych zabawach… Szczerze mówiąc czasem trzeba także popracować, ale o tym piszę przecież w innych felietonach.

W każdym razie uznałem wówczas, że „Wyprawa na Śląsk jest może trochę zbyt infantylnie napisana i może trochę zbyt osobista, żeby ją publikować. Ale, nie byłbym jednak sobą, zostawiłem ten tekst w pliku „felietony”.

Kiedy byłem małym chłopcem (zwłaszcza wzrostem, ponieważ byłem niezwykle niski, w pierwszej klasie podstawówki miałem 1 metr wzrostu i byłem absolutnie najmniejszy w s ...

lukasz-swiecicki
7 listopada 2024 21:14

2     505    3

Jeszcze jedno wspomnienie...

Jeszcze jedno wspomnienie o Profesorze Pużyńskim

 

8 listopada 2015 roku, a więc 9 już lat temu, zmarł profesor. Stanisław Pużyński.

Choć pewnie trudno by Mu w to było uwierzyć był dla mnie autorytetem. Nie będę pisał, że wielkim, bo ja i małych za bardzo nie miewam. Ja sobie nie układam życia pod kątem autorytetów i raczej próbuję takie sprawy rozwiązywać z Bogiem. Ale każdemu się może czasem zdarzyć jakiś autorytet...

Mnie się wydarzył profesor Pużyński. Było to wydarzenie w 100% przypadkowe. Szwagierka mojej ciotki, prof. Maria Załuska, pracowała w latach 80 tych u prof. Pużyńskiego i umówiła mnie z Nim na spotkanie. Pisałem już o tym.

Może i nic by z tego spotkania nie wyszło, ale jakoś się Profesorowi spodobałem. Albo miał niezwykłą intuicję, albo go Duch Święty prowadził (a to ch ...

lukasz-swiecicki
3 listopada 2024 17:22

0     402    6

Babcia na jabłoni

Babcia na jabłoni – wspomnienie o Hannie Święcickiej.

 

Oczywiście już to kiedyś publikowałem, ale Czytelnicy czasem się zmieniają i może ktoś nie zna tego wspomnienia, a może ktoś chciałby sobie przypomnieć?

 

„Babcia na jabłoni” to była jedna z wielu najbardziej ulubionych książek mojej Babci - Hanny Święcickiej. Jedna z wielu, bo takich „najbardziej ulubionych” było tak dużo, że trudno je wymienić.

Ale „Babcię na jabłoni” warto wspomnieć, bo moja Babcia przypominała bohaterkę tej książki.

Babcia nawet nie udawała, że interesuje się codzienną prozą życia, dziurawymi skarpetkami, śniadaniem, kolacją, czapką, szalikiem. Nie obrażała ani siebie, ani bliskich zawracaniem głowy o takie drobiazgi. Ważne były książki, ważne były mądre myśli, piękne widoki, prawdziwa, dobra komunikacja na gł ...

lukasz-swiecicki
2 listopada 2024 17:06

1     522    9

 Poprzednia  Strona 7 na 30.    Następna