-

lukasz-swiecicki

Artykuły użytkownika

Półtora psa

Półtora psa czyli co robią Dziadkowie, gdy im się nie da wnuków…

 

Zasadniczo Dziadkowie opiekują się wnukami. Coś tam może jeszcze sobie robią, ale to nie jest ani bardzo istotne, ani specjalnie ciekawe.

Szczerze mówiąc nie pamiętam co my tam mogliśmy robić 14 lat temu czyli przed narodzeniem Tytusa?? Dziadkowstwo bardzo mocno nas zdefiniowało i nie da się ukryć, że po prostu się z tego cieszymy.

Tymczasem co pewien czas wnuków po prostu brakuje. Dziwnie to brzmi w moich ustach, bo ostatecznie mam ich dziesięcioro, a to by się wydawało całkiem sporą liczbą. Tymczasem nawet z dużej grupy może czasem zabraknąć.

Dużo by mówić na ten temat kto tam, gdzie i czym jest zajęty. Dość, że dla nas został do opieki tylko jeden piesek. Ale za to jaki…

Piesek jest na dobrą sprawą suczką o nazwie Ro ...

lukasz-swiecicki
15 lutego 2025 21:10

4     501    4

Jeśli zimową porą podróżny...

Jeśli zimową porą podróżny czyli podróż wzdłuż północnego muru Cytadeli i z powrotem.

 

Jeśli zimową porą podróżny zabłąkasz się w okolice Cytadeli na warszawskim Żoliborzu, a może w okolicach Żoliborza na Cytadeli, bo Cytadela jest naprawdę duża, to zapraszamy na spacer wzdłuż północnej ściany.

To jest kraina moja i Borysia, choć oczywiście nie mamy jej na wyłączność, ale jesteśmy jednymi z najbardziej wytrwałych spacerowiczów.

Tu przychodzi mi na myśli co najmniej 20 innych osób, które też by mogły o sobie tak powiedzieć, ale wymienianie w felietonie wielu imion jest ciekawe tylko dla wymienionych.

Aby jakoś zilustrować to twierdzenie posłużę się przykładem, nieco nieadekwatnym jak to u mnie: najtrudniejsze do przejścia fragmenty Biblii to te kawałki, z których dowiadujemy się, że „M ...

lukasz-swiecicki
2 lutego 2025 16:05

1     508    6

Menda społeczna

Menda społeczna

 

Ostatnio przyszło mi do głowy (oczywiście podczas spaceru z Borysem, ale o tym później), że jest takie zjawisko czy taki rodzaj działania, który jest w Polsce chyba bardzo niepopularny. Tym zjawiskiem, bo nie wiem jak to inaczej nazwać, jest „menda społeczna”.

Menda społeczna to właściwie nie jest człowiek tylko taki rodzaj działania charakterystyczny dla niektórych ludzi, a więc chyba należałoby mówić o mendzeniu (ewentualnie społecznym mendzeniu).

Pewnie całkiem łatwo to zauważyć, ale trudno opisać. W mendzeniu na pewno jest rys przestrzegania przepisów. Ale przecież nie każdy, kto do takiego przestrzegania nawołuje od raz mendzi.

W mendzeniu jest też element przynudzania. Ale znów - nie każdy, kto przynudza mendzi.

W mendzeniu jest też element (ale to ja tak czuję ...

lukasz-swiecicki
1 lutego 2025 16:10

8     5572    3

W Jazdowie z Borysem

W Jazdowie z Borysem

 

Na ogół chodzimy z Borysem po Cytadeli, a jak mamy chwilkę czasu więcej to nad kanałkiem na Kępie Potockiej. Po Jazdowie nie chodzimy, bo to nie jest koło nas.

Ale dziś był szczególny dzień. Ostatnio okazało się, że Borys ma złamany ząb, a wokół tego zęba ropień. W ogóle paskudnie. A Borys oczywiście nic nie mówił. On mi nie mówi o takich rzeczach, bo jest niesamowicie łagodny. Już woli, żeby go bolało. Dzielne psy tak mają. Pod tym względem ludzie są daleko z tyłu.

Ale pani doktor Wilk-Syta (tak się nazywa pani doktor do której chodzi Borys, nic nie poradzę..) zajrzała przy okazji w paszczę i powiedziała: Ojej!!

Jak by powiedziała co innego, też bym oczywiście zareagował…

W każdym razie wczoraj był ten dzień. Z samego rana zawiozłem Borysa do doktora stomatologa ...

lukasz-swiecicki
29 stycznia 2025 19:33

5     560    4

Wchodzenie do tej samej rzeki

Wchodzenie do tej samej rzeki czyli śniadaniowe występy

 

Przysłowia, jak wiadomo, nie są żadną tam mądrością narodu tylko zwykłymi powiedzonkami. Z reguły żadna specjalna mądrość się za nimi nie kryje.

Być może wyjątkiem jest zawsze celne przysłowie, iż „na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma”. Pisałem już o tym kiedyś, nawet życzliwi Czytelnicy dopowiedzieli dalszą część tego przysłowia (?). Nie pamiętam zresztą co pisałem, ale to już tak zwykle mam.

W każdym razie przysłowia nie są.

Rzadziej myśli się w tym kontekście o maksymach greckich i rzymskich.

Mój ulubiony aforyzm to przypisywane Hipokratesowi powiedzenie „ars longa, vita brevi, occasio praeceps, experimentum periculosum et iudicium difficile”.

Oczywiście nie sądzę, żeby Hipokrates mówił to po łacinie. Nic o tym nie ...

lukasz-swiecicki
24 stycznia 2025 17:02

7     682    4

Nie być naukowcem czyli być nie-naukowcem

Nie być naukowcem czy też raczej być nie-naukowcem

 

Mój felieton „Być naukowcem” (chyba nie pomyliłem tytułu??) wywołał sporo komentarzy, które wskazują na to, że chyba niezbyt precyzyjnie się wypowiedziałem.

Wbrew odczuciom osób komentujących wcale nie chciałem porównywać osób kierujących się w życiu nauką i tych, które kierują się wiarą. Nie chciałem także, w żadnym wypadku!, rozstrzygać czy lepsi są ci czy tamci. Co więcej - nie było moim zamierzeniem zapisywanie się do którejś z tych grup.

Tu mam oczywiście bzdurne skojarzenie, ale nie umiem się go pozbyć więc muszę napisać.

Na początku lat 80-tych XX wieku studiowałem na warszawskiej Akademii Medycznej (czytam z niedowierzaniem w swoich życiorysach, że to był Uniwersytet Medyczny - ale jako żywo nie był, ponieważ to była Akademia ...

lukasz-swiecicki
10 stycznia 2025 22:03

3     565    5

Być naukowcem

Być naukowcem

 

To nieco poprawiona powtórka.

 

Czy to kogoś obchodzi co to właściwie znaczy być naukowcem?

Moim zdaniem to jest całkiem dobre pytanie. Bo wydaje (mnie) się, że większości ludzi to nie obchodzi nic a nic.

To znaczy, że obchodzi ich (tych ludzi) to znacznie mniej niż to co to znaczy na przykład być hydraulikiem (z dobrym wynikiem rzecz jasna).

Nie wpuścimy przecież do łazienki faceta, który specjalizuje się w drewnianych szafkach. Nawet gdyby mówił, że szafka czy umywalka to nie taka wielka różnica. A ta różnica nie jest w zasadzie taka bardzo duża, w sensie ideowym rzecz jasna.

Podobieństwo między umywalką a szafką jest w każdym razie dużo większe niż między fizyką a chemią. Jednak tak na co dzień odróżnienie stolarza meblowego od hydraulika wydaje się nam znacznie isto ...

lukasz-swiecicki
6 stycznia 2025 19:43

2     631    3

Rozczarowanie rozczarowanym roszczeniowym elektoratem

Rozczarowanie rozczarowanym roszczeniowym elektoratem czyli telewizja śniadaniowa z Jańcią.

Kolejne nocowanko

 

Tym razem opowieść będzie o tym co było następnego dnia po nocowanku. Ale jakoś trzeba wprowadzić.

Jańcia, moja środkowa wnuczka, świeżo upieczona sześciolatka, zapragnęła koniecznie nocowanki u Dziadków. Można się śmiało domyślać, że nie chodziło o walory towarzyskie tychże Dziadków, tylko o nadzieję na spotkanie z najmłodszą naszą wnuczką, Mirą, która ma lat pięć i pół i z którą bawić się jest dla Jańci super fajnie.

Jańcia nie wzięła oczywiście pod uwagę tego, że Mirą nie jest u nas zamontowana na stale i w tej chwili w ogóle nie jest obecna w Warszawie, a więc jest niedostępna. No, ale ludzie często myślą, że coś się stanie tylko dlatego, że tak chcą. I czasem mają nawet ...

lukasz-swiecicki
5 stycznia 2025 13:47

2     814    6

Spotkajmy się na Pomidorowej

Umówieni na Pomidorowej czyli kolejna rozmowa z Ekspertem

 

Kto powiedział, że Ekspertami mogą być jedynie wnuki? A ich rodzice? To znaczy moje Dzieci. To co? No oczywiście, że mogą.

Ekspertem od umawiania się w terenie jest Aniela. Najstarsza moja Córka i matka pięciorga dzieci (z mojego punktu widzenia - pięciorga wnucząt!).

Z Anielą zawsze dobrze się umówić w terenie. Teren to jest Jej rewir. Nie lubi obiektów zamkniętych. Lubi przestrzeń. Kocha wolność. Jest niezwykle podobna w tym do mojego Taty oraz do mojej Babci. Wolność przede wszystkim.

Babcia zostawiała otwarte drzwi do mieszkania i wychodziła sobie swobodnie. Nikt Jej nie będzie przecież mówił co ma zamykać i jak. Aniela tak samo.

Ale to nie znaczy, że łatwo się z Nią umówić. To znaczy umówić się łatwo, ale spotkać…

Do nasz ...

lukasz-swiecicki
2 stycznia 2025 22:00

2     516    3

A taka piękna Miłość - życzenia na Nowy Rok 2025

A taka piękna miłość - życzenia na 2025

 

Dziś rano odbywaliśmy z Borysiem ostatni poranny spacer w 2024. Była szósta z minutkami. Zimno, paskudnie, lekka mżawka. O wiele gorzej niż gdyby była prawdziwa zima.

Ale… Boryś to lubi. A ja się modlę, to mi nie szkodzi. Jestem gdzie indziej i tak.

Ale na wysokości szkoły podstawowej (obecnie imienia Jana Bytnara czyli Rudego, a kiedyś to jakiegoś pułku od berlingowców, nigdy nie pamiętałem jakiego) musiałem się trochę sfazować z wymiarem, bo z gęstej mgły wybiegł na mnie facet.

Nie wpadł na mnie, nic z tych rzeczy. Może musiał trochę skręcić, ale nawet nie zauważyłem do końca. Nie w tym rzecz.

Kilka metrów za facetem biegła kobieta. Właściwie to niespecjalnie dawała rady biec, raczej starała się szybko iść. No i przy tym mocno dyszała, a może ...

lukasz-swiecicki
31 grudnia 2024 21:11

5     711    5

Nakrywamy do stołu wigilijnego

Nakrywamy do stołu wigilijnego z Tytusem


Od czasu naszego ślubu czyli od 40 lat Wigilie Bożego Narodzenia świętujemy u nas w domu. To oznacza, że raz w roku odbywa się bardzo poważne wydarzenie logistyczno-kulinarno-towarzyskie.
Za nakrywanie do stołu, z czym wiąże się także po prostu znajdowanie stołów pogubionych w ciągu roku, kompletowanie krzeseł, których zawsze jest za mało, rozkładanie talerzy i sztućców oraz usadzanie wszystkich przy stole odpowiadałem zawsze ja czyli Dziadek.
Nie mam pojęcia jak mogłem sobie z tym radzić. To znaczy nie wiedziałem, że nie mam pojęcia, dopóki nie zaczął mi pomagać Tytus. Tytus wniósł nowe spojrzenie, właściwe dla swojego pokolenia i teraz nie wiem jak mogłem się bez tego dotychczas obchodzić.
Tytus zasadniczo operuje metodologia naukową i są ...

lukasz-swiecicki
23 grudnia 2024 16:40

1     583    6

Pakowanie prezentów czyli horoskopy to bzdura

Pakowanie prezentów czyli horoskopy to kompletna bzdura.

Kolejny odcinek Wnuczyliady

 

Wiadomo, że Boże Narodzenie kojarzy się z prezentami. Może i nie wszyscy je dostają, może nie wszystkie są takie jakich byśmy chcieli, ale kojarzyć się jednak kojarzą.

I może to nie jest wcale bardzo dobre skojarzenie, bo około 2 tysięcy lat temu (może niespełna, może dwa tysiące równo będzie za 8-9 lat?) dwojgu ludziom i ich rodzącemu się dziecku nie było wesoło ani prezentowo. Często pewnie o tym zapominamy i z tego powodu mam czasem troszkę ambiwalentny stosunek do prezentów.

Z drugiej jednak strony przyznać trzeba, że tradycja prezentowa jest słuszna. Jezus Chrystus był Prezentem dla nas wszystkich, zapewne nawet większym dla tych, którzy wcale się z tym nie zgadzają.

To znaczy, że jest prezentem ...

lukasz-swiecicki
22 grudnia 2024 21:29

30     1260    6

Życzenia czynne a Życzenia bierne - czy istnieje takie rozróżnienie?

Życzenia czynne a życzenia bierne - czy jest takie rozróżnienie?

 

Ponieważ nie jestem zbyt bystry (to nie jest kokieteria tylko stwierdzenie łatwo sprawdzalnego faktu) zwykle o wszystkim dowiaduję się ostatni.

Zresztą to jest bardzo odważne założenie. Że się dowiaduję niby o wszystkim. Mam na myśli „o wszystkim co wiem”, czyli o kilku procentach tego, co jest powszechnie ludziom wiadome. No ale dla mnie to jest wszystko, więc się cieszę „jak szczerbaty na suchary” (tak by powiedział o. Adam Szustak, bo lubi to powiedzenie).

Otóż właśnie od tegoż ojca Szustaka (wiem, że „nikogo nie trzeba nazywać ojcem, bo jeden jest nasz Ojciec”, ale też dlatego nie nazywam o. Szustaka Ojcem, a tylko po prostu ojcem..) dowiedziałem się czegoś, co z pewnością wszyscy zawsze wiedzieli, ale mi nikt o tym ...

lukasz-swiecicki
20 grudnia 2024 22:13

0     425    3

Pułapki formułek czyli błogosławionych Świąt

Życzenia i pozdrowienia – pułapki formułek czyli Błogosławionych Świąt

 

Ten tekst już był. Sam nie pamiętam kiedy. Trochę poprawiłem, ale niewiele. Po prostu przed Świętami nigdy nie wiem czy zdążę napisać, a zawsze odczuwam taką potrzebę. Stąd, w sotateczności, myślę, że lepiej stary tekst niż żaden. No lepiej.

 

Od kiedy siebie pamiętam bardzo nie lubiłem wszelkich sformalizowanych środków wyrazu.

Nie lubiłem więc pozdrawiać, gratulować, uroczyście witać i żegnać, życzyć zdrowia, a nawet nie bardzo lubiłem tak po prostu się witać, a nie tylko tak witać się uroczyście.

Moje wczesne dzieciństwo upłynęło w Laskach, na terenie Zakładu dla Niewidomych.

Zakład jest prowadzony przez siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża. Te bardzo miłe, a nawet, nie waham się powiedzieć kochane!, osoby, ...

lukasz-swiecicki
19 grudnia 2024 22:14

4     638    8

Z niczego nie można się śmiać - to nie jest śmieszne

Z niczego nie można się śmiać - to nie jest śmieszne

 

Igor Zalewski (kiedyś jeden z moich ulubionych felietonistów, potem niestety przestał pisać) powiedział ostatnio w Kanale Zero, że prawie z niczego nie można się już śmiać. Z pewnością nie odkrył tego, ale jakoś właśnie jego słowa do mnie dotarły. Może dlatego, że po prostu znam człowieka?

Nie jestem felietonistą satyrycznym. W ogóle to, przynajmniej teoretycznie, daleko mi do komedii.

W zamyśle miałem po prostu pisać o psychiatrii, o elektrowstrząsach i o tego typu rzeczach.

Jednak mój osobisty temperament, a także rodzaj pracy, sprawiają, że bardzo lubię opowiadać rzeczy, które uważam za śmieszne i lubię się śmiać (i to nie tylko z własnych dowcipów - zapewniam!).

Od niemal 40 lat pracuję w oddziale psychiatrycznym zajmującym się ...

lukasz-swiecicki
15 grudnia 2024 19:46

11     948    5

O intymnej relacji z Bogiem

Publikowałem ten feleiton ponad rok temu. Ale mam wrażenie, że mało kto go czytał. Bo może i nie warto.

Na wszelki wypadek jednak - publikuję raz jeszcze.

O intymnej relacji z Bogiem

 

Nie tykam polityki. Nie dlatego, że mnie nie obchodzi. Myślę, że trzeba być nierozsądnym, żeby całkowicie nie interesować się polityką… No, ja właściwie to nie jestem rozsądny, ale przecież nie aż tak.

Poza tym zawsze myślę o tym, że jeśli nie będę się zajmował polityką, to polityka zajmie się mną.

Chodzi jednak o to, że w felietonach o tym nie piszę i mam swój bardzo dobry powód. Być może to kogoś zdziwi, choć raczej przypuszczam, że moi Czytelnicy się nad tym nie zastanawiają, ale ja jednak mam, w mojej własnej opinii, jakąś misję, którą staram się zrealizować.

To jest bardzo jasna misja, nie będę o ty ...

lukasz-swiecicki
12 grudnia 2024 21:28

0     488    3

Czytając dziadka czyli młodzież ma uwagi

Czytając Dziadka czyli młodzież ma uwagi

 

Jak pamiętają uważni Czytelnicy (może wszyscy są uważni, ale nie wiem, więc się zabezpieczam..) w tym roku postanowiliśmy z Żoną (czyli Anitą!) wykonać dla naszych wnuków (które z rozpędu czasem nazywam dziećmi) kalendarz adwentowy.

Ja napisałem „Historię narodzenia Jezusa” (którą niedługo opublikuję w całości), a Anita podzieliła tę historię na 23 części (bo w Wigilię będziemy już wszyscy razem i co trzeba to opowiem tzw. Paszczą), powkładała do małych kopertek, zawiesiła na takiej specjalnej makatce i zawiozła dzieciom (a dzieciom Anielki wysłała w Beskidy, bo to daleko).

Jako autor oczekiwałem dość niecierpliwie informacji zwrotnych. Bo to trudna rzecz tak pisać dla dziesiątki dzieci w wieku od 1,5 roku do 14 lat… Więc chciałem wiedzieć jak ...

lukasz-swiecicki
6 grudnia 2024 16:37

5     691    9

Druga część historii Narodzenia

Teskt jest podzielony na małe części, ponieważ jest to element kalendarza adwentowego. Gdyby ktoś chciał wykorzystać w tym celu to oczywiście zapraszam. Wiem, że się może trochę gorzej czytać, ale znając Państwa - dacie radę!

 

Historia narodzenia Jezusa Chrystusa część II

 

Odcinek 10 czyli zachcianki kobiet w ciąży

Czyli Maria zgodziła się, że będzie Matką Chrystusa. I chyba jakoś tak zaraz potem już Nią była. To znaczy, że była w ciąży. Wiecie jak to jest, bo wasze mamy też były w ciąży i to wszyscy z Was pamiętają (no w tej chwili tego nie mogą pamiętać Franka, Józek i Jurek - bo wy jesteście najmłodsi w swoich rodzinach i za waszej pamięci mama nie była już w ciąży. To się jednak może jeszcze zmienić).

Kobiety w ciąży są znane z tego, że mają jakieś takie zachcianki. Czy to jest t ...

lukasz-swiecicki
1 grudnia 2024 15:19

0     486    5

Wskazania i przeciwwskazania do elektrowstrząsów

Wskazania i przeciwwskazania do zabiegów elektrowstrząsowych

Czy to na pewno jest takie proste?

 

Dość mocny tytuł jak na moje felietony. I nawet nie bardzo mogę go zmiękczyć, bo i tak jest długi. Co zrobić - czasem trzeba hardcorowo… I jeszcze te słowa brzydkie… Aj aj aj..

Oczywiście tytuł jest tytułem mojego wykładu, który we środę miałem w Instytucie Psychiatrii (który jest też Instytutem Neurologii, ale przystanek autobusowy i zapewne tramwajowy - tego nie sprawdzałem - nazywa się „Instytut Neurologii”, więc dla zachowania równowagi ja używam tylko określenia „Instytut Psychiatrii”. Tak jest sprawiedliwie).

Jednak tekst felietonu nie jest wcale taki sam, jak tekst wykładu. Bez przesady! To będą tylko wariacje na temat. Jeśli zgłosi się wielu chętnych to jestem gotów opublikować swo ...

lukasz-swiecicki
30 listopada 2024 15:27

31     1719    4

Wigilia w zeszłym roku

Wigilia Bożego Narodzenia - kolejna część Wnuczyliady

 

Wigilia Bożego Narodzenia jest już za miesiąc, więc trzeba zaczynać. To jest tekst z zeszłego roku. Kto nie ma otępienia to pamięta. Ja już nic nie pamiętałem i właśnie sobie przypomniałem..

 

Myślę, że większość ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że takie Święta to nie jest prosta sprawa.

Mam na myśli wszystkie te przygotowania, sprzątania, gotowania i sadzanie wszystkich przy stole na miejscach, które i tak zaraz opuszczą, pomylą itd.

Już sam problem tego, kto w tym roku jest barszcz z uszkami, kto z fasolką, a kto z kapuśniaczkami (nie licząc nawet tego, że pojawią się z pewnością osoby, które będą wołać „z wszystkim!!”, a z drugiej strony odpowiedzą im głosy „bez niczego!” - jak w sejmie!!) i wreszcie kto po prostu wylał już bar ...

lukasz-swiecicki
23 listopada 2024 17:46

0     437    5

 Poprzednia  Strona 7 na 30.    Następna