-
lukasz-swiecicki
Jeszcze 5 błędów
Jeszcze pięć błędów
To jest druga część felietonu, który nazywał się (mylnie!!) „10 błędów, które można popełnić rozpoznając CHAD”. Tamten felieton nie mówił jednak o 10, a tylko o pięciu błędach. Po prostu źle obliczyłem. Dlatego też obecny odcinek nazwałem skromnie. A w każdym razie skromniej.
Przyszło mi do głowy jeszcze kilka sprawa, które w zasadzie należało omówić w poprzednim odcinku, tylko wtedy o tym nie pomyślałem. To postaram się teraz.
Jest kilka niewypowiedzianych założeń, które towarzysza temu tekstowi i towarzyszyły także poprzedniemu. Pomyślałem, że trzeba spróbować jednak te założenia nazwać.
Założenie pierwsze jest takie, że mówiąc o błędach w rozpoznawaniu mówimy tylko i wyłącznie o praktyce.
Nie odnoszę się w swoim tekście do żadnej teorii. Nie przedstawiam także ...
|
lukasz-swiecicki |
| 10 maja 2025 14:44 |
4     654    2
Dziesięć błędów najczęściej popełnianych przy rozpoznawaniu CHAD
Dziesięć błędów najczęściej popełnianych przy rozpoznawaniu i leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej (CHAD).
Zostałem poproszony, i zaproszenie to sprawiło mi dużą przyjemność, o wygłoszenie wykładu na ten właśnie temat. Od razu miałem sporo wątpliwości dotyczących tytułu, ale nie mam zwyczaju grymasić w takich sytuacjach. Wręcz przeciwnie. Lubię sobie zadać trochę trudu, żeby zmieścić się w zadanych ramach. Tak po prostu mam.
Ale oczywiście, między nami mówiąc, myślę, że zamawiający padli jednak ofiarą myślenia symbolicznego. Ludzie z jakichś powodów uważają, że takich błędów to musi być koniecznie trzy, siedem, dziesięć, dwanaście. Bo (na przykład) Trójca Święta, dziesięć przykazań i dwunastu apostołów (siedem też z pewnością czegoś tylko teraz nie pamiętam). Owszem, starożytni ...
|
lukasz-swiecicki |
| 4 maja 2025 18:11 |
3     651    3
Zostałem krową. Na szczęście świętą.
Zostałem krową. Na szczęście świętą.
Osobom młodszego pokolenia bardzo trudno w to uwierzyć, może nawet w ogóle nie mogą tego zrozumieć, ale sześćdziesiąt czy też może pięćdziesiąt lat temu rower był po prostu środkiem komunikacji, a ludzie jeżdżący rowerami byli tylko jednostkami przemieszczającymi się w czasoprzestrzeni przy pomocy jednośladowego środka komunikacji, a nie nośnikami jedynie słusznej ideologii.
Moim pierwszym jednośladem poruszanym siłą ludzkich mięśni był rowerek Bobas (chyba nie mylę nazwy). Całkiem dobra konstrukcja z dokręcanymi kółkami bocznymi i opcjonalnym kijem z lasu wetkniętym za siodełko.
Kijek z lasu był nota bene całkowicie bio! Naprawdę pochodził z lasu i nie był wyprodukowany przez człowieka. Leżał w lesie i można go było podnieść. Nie było to w ogóle ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 maja 2025 16:19 |
10     789    8
Informacja o działaniach niepożądanych zabiegów elektrowstrząsowych
Informacja o działaniach niepożądanych zabiegów elektrowstrząsowych
Myślę, że to niezły tytuł jak na felieton.
Właściwie to nawet świetny. Powinni mi dać nagrodę w tym konkursie na tytuły felietonów.
A w którym?
No, w tym znanym konkursie. A, że nie ma takiego? Może i nie ma, ale powinni (oni) taki konkurs zrobić. I przyznać mi nagrodę. Nawet może być pieniężna, nie będę wybrzydzał. Ale puchar też powinien być. I dywan czerwony.
Trzeba tylko jeszcze napisać o co chodzi.
Więc (nie zaczynamy zdania od „więc”, wiele razy już o to prosiłem; tylko że wielu zdań nie można inaczej zacząć..), razem z kolegami (ale może nie napiszę z którymi, bo nie pytałem czy mogę o nich pisać dziwne felietony) postanowiliśmy się zająć sprawą informacji, którą ludzie dostają przed zabiegami elektrowstrząsow ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 maja 2025 14:48 |
6     788    2
Borys stracił apetyt
Borys stracił apetyt
Niektóre zdania wydają się nie mieć sensu. Po prostu myślisz sobie, że to się nie może wydarzyć. To przeczy istocie rzeczy. Do takich zdań można zapewne zaliczyć twierdzenie „Polityk nie skłamał”, albo „Złodziej nie ukradł”. To akurat takie pierwsze lepsze zdania, które przyszły mi do głowy…
Nawiasem mówiąc codziennie rano, kiedy jadę do pracy, słucham w radiu reklamy, w której jakaś pani przekonuje mnie, że nie kupuje pierwszego lepszego leku. Zawsze się wtedy zastanawiam, nie mogę się przed tym powstrzymać, czy to oznacza, że wspomniana pani kupuje „drugi gorszy”????
No bo jeśli „pierwszy lepszy” jej nie odpowiada, to chyba znaczy, że chce kupić „drugi gorszy”??
Życzę pani wszystkiego dobrego. A w każdym razie ten drugi, żeby był niezły..
Do niedawna wydawało m ...
|
lukasz-swiecicki |
| 26 kwietnia 2025 15:09 |
6     697    6
Spotkania kościelne
Spotkania kościelne czyli czwarta część Wnuczyliady
Dziś Wielki Czwratek czyli Dzień Kapłański. To jest stary feleiton, ale bardzo pasuje na dziś właśnie.
Tosiek służył dziś pierwszy raz do mszy świętej. Bardzo mnie to poruszyło i poczułem, tak do głębi, że o to właśnie chodzi z tym Kościołem i w ogóle w relacjach z Bogiem.
Co prawda siostra Zdzisława mówi, że to wcale nie był pierwszy raz, tylko drugi. Ja jednak nie widziałem tego pierwszego, więc jakoś go nie liczę. Tak wiem, że Tomaszowi Didymosowi nie uznano takiego tłumaczenia, ale ponieważ ostatecznie sprawa z Tomaszem skończyła się dla niego dobrze (bo został pobłogosławiony), więc jest tu jakiś margines błędu także dla mnie.
Po mszy poleciałem do zakrystii, żeby Tośkowi zrobić zdjęcie w albie (bo w czasie mszy nie chciałem pr ...
|
lukasz-swiecicki |
| 17 kwietnia 2025 20:38 |
1     494    4
Paradoks Prestidigitatora
Paradoks Prestidigitatora
(To już kiedyś było, ale poprawiłem).
Wstałem dziś wcześnie z rana, jak to zwykle w Święta, po Świętach i we wszystkie inne dni – bo i tak trzeba wyjść z Borysiem, to nie ma się co wylegiwać.
No więc wstałem, postanowiłem nie zaczynać zdań od „no więc”, a potem - wymyśliłem Paradoks Prestidigitatora….
Może dla uproszczenia, bo palce mnie bolą, będę dalej już pisał Paradoks P.
Nie konsultowałem swojego wynalazku (a może to jednak odkrycie??) ze Stefanem Sawickim (nie chodzi tu o Stefana Sawickiego kardiologa i męża mojej kuzynki, tylko o tego Stefana Sawickiego, który jest psychologiem, mistrzem Polski w Jiu-Jitsu i chyba nie zna żadnej mojej kuzynki, choć to akurat trochę dziwne, bo ja mam mnóstwo kuzynek, a Warszawa duża nie jest, więc może i zna..).
Gdybym ...
|
lukasz-swiecicki |
| 16 kwietnia 2025 20:30 |
4     617    5
Palemki czyli uczestniczenie w życiu religijnym swoich dzieci
Palemki czyli uczestniczenie w życiu religijnym własnych dzieci
Sądząc z danych, które do mnie docierają, mało kto ma teraz dzieci. Z drugiej strony - mało dzieci ma życie religijne. Podobno.
Gdyby tak było pisałbym to co piszę dla mało kogo.
Nie jest to dla mnie nic nadzwyczajnego, nawiasem mówiąc, bo zwykle piszę dla mało kogo, co jednak nie ma dla mnie większego znaczenia, ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie dla „byle kogo”!!! Owszem, mam mało Czytelników, ale za to jakich!
Jednak w tym wypadku w ogóle nie jestem pewien czy to prawda.
Dzieci jest bez wątpienia mniej, przynajmniej w Polsce, ale czy rzeczywiście nie mają one życia religijnego? Mocno w to wątpię.
Oczywiście życie religijne bynajmniej nie musi oznaczać chrześcijańskiego życia religijnego. Rację miał jednak Chesterton, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 13 kwietnia 2025 16:24 |
0     483    6
Wielkopostne Rekolekcje w Laskach w roku 2021 z różnymi dodatkami napisanymi w 2025
Laskowskie rekolekcje wielkopostne AD 2021 z późniejszymi i wcześniejszymi dodatkami…
Początek roku 2021 był dla mnie szczególny.
Minął właśnie rok od śmierci mojej młodszej o 16 lat Siostry, Marysi, i prawie rok od kiedy zrezygnowałem z bycia kierownikiem II Kliniki Psychiatrycznej.
Miałem więc co najmniej dwie okazje, żeby pomyśleć i myśleć właściwie już stale o swoim własnym odchodzeniu, ale także o niepowodzeniu. O tym, że nie udało mi się to, co zawsze wydawało mi się ważne, kluczowe i w jakiś sposób nieuchronne.
Jakby tego było mało kompletnie rozszalało mi się serce. Miałem migotanie przedsionków z szybka czynnościa komór. W zasadzie miałem już same skurcze dodatkowe, a takich zwykłych chyba w ogóle nie. Co kilka kroków musiałem odpoczywać. I nie miałem wrażenia, że cokolwiek ...
|
lukasz-swiecicki |
| 12 kwietnia 2025 11:07 |
5     710    7
10 najgorszych rzeczy, które mogą się Wam zdarzyć.
10 najgorszych rzeczy, które mogą się Wam zdarzyć
Żeby nie trzymać w niepotrzebnym napięciu - przyznam od razu. Cały ten tytuł to oszustwo.
Nie mam zamiaru pisać o najgorszych rzeczach. Te znacie i beze mnie. Choć często boicie się nawet o nich myśleć, a co dopiero mówić czy wręcz pisać (z jakiegoś względu najgorzej jest pisać, każdy rozsądny człowiek to przyzna).
Najgorsze rzeczy są najgorsze. Lepiej dać im spokój. Pisząc o Waszych najgorszych wspomniałbym przecież i o swoich. A tak bardzo jeszcze nie oszalałem.
Więc o najgorszych tak w ogóle to nie będzie. Będzie o takich lokalnie najgorszych. Bardzo niedobrych, ale do przeżycia. Człowiek się prześpi i już ich prawie nie ma. Czyli możecie czytać dalej - nie będę straszył.
Ale dziesięciu to nie będzie. Bo niby po co aż dziesięć??
A ...
|
lukasz-swiecicki |
| 5 kwietnia 2025 18:15 |
17     1031    4
Słońce dobrze na mnie działa??
Słońce dobrze na mnie działa??
Był taki czas w moim życiu, i trwał dobrych kilka lat (o ile nie kilkanaście!), kiedy wpływ słońca na nastrój był dla mnie bardzo istotnym zagadnieniem.
Interesowałem się wówczas depresją zimową i wszelkimi dolegliwościami psychicznymi z tego zakresu. Napisałem na ten temat książkę (chyba nudną) i przeprowadziłem całkiem dużo badań.
Ostatecznie zrobiłem nawet habilitację z tego zagadnienia.
Ale nie o tym chcę dzisiaj pisać. Po prostu chcę wyjaśnić, że „byłem w temacie”.
W tym czasie miałem wrażenie, że słońce (czy może bardziej dokładnie „słoneczna pogoda”) jest czynnikiem silnie wpływającym na ludzi.
To znaczy, że część ludzi czuje się podczas takiej pogody bardzo dobrze, a części jest to oczywiście obojętne (są zresztą ludzie, którym wszystko wydaje s ...
|
lukasz-swiecicki |
| 3 kwietnia 2025 18:07 |
9     619    5
Heniuś jest profanem. Wnuczyliady ciąg dalszy
Heniuś jest pro-fanem. Profesjonalnie. Kolejna część Wnuczyliady.
Zajmujemy się Dziećmi. Maja z Przemkiem wyjechali i zostaliśmy z Dziećmi.
Z tej okazji są spacery. Raczej dłuższe niż krótsze.
Ja, jak zwykle, idę sobie z Leonem. Leon, choć chętnie się śmieje i w ogóle ma duże poczucie humoru, jest jednak niezwykle poważny. I lubi kiedy z nim poważnie rozmawiam.
Pyta mnie o książki, które ostatnio czytałem, o ulubione filmy. Bardzo uważnie słucha. No a Heniuś…
No właśnie. Heniuś ma całkiem skomplikowany problem i chyba wcale nie taki częsty.
Bo Heniuś uwielbia Leona. Leon jest dla niego, bez przesady, światłem przewodnim i dobrym duchem. Miłość, szacunek, uwielbienie. Nie przesadzam. Tak jest od lat.
Z drugiej jednak strony Heniuś nie cierpi poważnych rozmów. Nie lubi opowieści o ksią ...
|
lukasz-swiecicki |
| 31 marca 2025 18:14 |
0     412    2
Bolą mnie gnaty
Bolą mnie gnaty.
Zastanawiałem się mocno czy nie zatytułować tego felietonu „Ale mnie bolą gnaty!”…
Po prostu lubię tytuły na „a”, bo mam straszny bałagan w komputerze (tak uważa moja Żona, ja raczej sądzę, że to twórczy nieład) i łatwiej mi wówczas coś znaleźć.
Z drugiej strony - jeśli wszystko będzie na „a” to raczej nic nie pomoże, nie? Znowu trudno znaleźć.
A poza tym, czyli z trzeciej strony, gdyby tytuł brzmiał „Ale mnie bolą gnaty” to jednak sugerowałoby to, że dziś bolą mnie jakoś bardziej niż zwykle. No nie wiem tak do końca, ale chyba tak by było?
„Polska język trudna język”. Już chyba pisałem o dziewczynce, którą mama zapytała w lokalnej żoliborskiej piekarni „Czy jakaś bułka wpadła ci do oczu?”. „Nie” - odpowiedziała dziewczynka - „niczego w oczach nie mam”.
Prawidłowo sf ...
|
lukasz-swiecicki |
| 30 marca 2025 17:36 |
13     846    7
Typowy psychiatra
Typowy psychiatra
Wczoraj widziałem się z panią A. P., aktorką, która w serialu ma grać psychiatrę.
Pani Aleksandra zresztą pewnie wcale nie ma grać tylko „wcielać się” i oczywiście nie w psychiatrę tylko zapewne w„psychiatrkę”, ale ja bardzo nie lubię nowomowy i bzdurnych frazesów, więc w mojej wersji ma „grać psychiatrę”. Sama zainteresowana była delikatna i nic mi na ten temat nie mówiła.
Pytanie dlaczego właściwie aktorka trafiła do mnie?
Otóż wysłała ją w tym kierunku Dyrekcja Instytutu, przekonując panią Olę, że to będzie spotkanie z „typowym psychiatrą”.
W zasadzie poczułem się dobrze z takim określeniem. Nie widzę nic złego w byciu typowym. A tym bardziej jeśli to ma być typowy psychiatra. Zacząłem się jednak zastanawiać czy to jest w ogóle prawda.
Od razu musimy tu sobie roz ...
|
lukasz-swiecicki |
| 23 marca 2025 10:42 |
31     1217    5
To mi się nawet nie śniło!
To mi się nawet nie śniło!
Oczywiście mam zamiar napisać o czymś co akurat mi się śniło, ale tak mi się ten zwrot przypomniał.
Czy mi się wydaje, czy teraz naprawdę nikt już tak nie mówi? Bo kiedyś to był taki pospolity zwrot. „Nawet mi się nie śniło, że znowu spóźnię się do pracy!”, „nawet mi się nie śniło, że dziś będzie pomidorowa” czy też „nawet mi się nie śniło, żeby zostać ateistą” (czy można nim zostać? Trzeba się zapisać??). Chyba tak ludzie ciągle mówili.
A może tylko mi się zdaje?
Na codzień przebywam głównie z ludźmi w wieku około 25 lat (w sensie jako kolegami z pracy, bo pacjenci są w bardzo różnym wieku).
Wiele spraw omawianych przez moich kolegów (teraz oczywiście pisze się do znudzenia „i koleżanki”, ale ja mam na myśli jednych i drugich i znacznie prościej powiedzieć ...
|
lukasz-swiecicki |
| 15 marca 2025 17:09 |
1     596    3
Dobre rady dla lekarzy
Dobre rady dla lekarzy
Dostałem zamówienie na napisanie kilku dobrych rad dla lekarzy.
Bardzo lubię takie zamówienia, nawet jeśli nie wierzę (nic a nic!) w dobre rady, a ludzie udzielający takich rad zazwyczaj mnie rozśmieszają.
Ale ja w ogóle lubię pisać na zamówienie i to wcale nie dlatego, że wtedy płacą. Za te rady na przykład nikt nie zapłaci. Po prostu lubię ćwiczenia na zadany temat i tyle. Nie wiem czemu tak mam, muszę o tym powiedzieć na terapii.
Jeśli chodzi o dobre rady to nie mam poczucia, żebyś ktoś słuchał moich, ale muszę powiedzieć, że zdarzało mi się słuchać cudzych. Uważam, że tak ogólnie nieźle na tym wychodziłem, choć moje podejście jest w tym przypadku nienaukowe.
Naukowe podejście wymaga grupy kontrolnej - w jednej grupie osobniki wykonują te rady, a w drugiej n ...
|
lukasz-swiecicki |
| 7 marca 2025 15:14 |
4     749    5
Cienka czerwona linia
Cienka, czerwona linia
Nie wiem czy to jest rzeczywiście takie pytanie które na ogół zadają sobie ludzie.
Mam na myśli ludzi w jakiejś ogólnej masie, a nie poszczególne subpopulacje (że się tak wyrażę…).
Ale na pewno to jest pytanie, które pojawia się lub co najmniej wisi w powietrzu na wszystkich naszych spotkaniach z pacjentami Instytutu Psychiatrii, które to spotkania odbywają się w każdy wtorek o 10 (piszę tak na wszelki wypadek jakby ktoś chciał przyjść).
Jest kilka takich pytań, ale teraz myślę o takim bardzo trudnym - czy między ludźmi zdrowymi a chorymi psychicznie istnieje jakaś wyraźna bariera? Nie chodzi oczywiście o taką barierę, że ktoś kogoś nie lubi, nie chce z nim być, nie chce się nim opiekować. Takie bariery z pewnością istnieją i staramy się je przełamywać. To też ...
|
lukasz-swiecicki |
| 3 marca 2025 14:51 |
4     675    3
Kto kogo nakręca?
Kto kogo nakręca?
Jakiś czas temu, chyba na początku zeszłorocznego Adwentu, ojciec Szustak przedstawiał modlitwę głębi jako alternatywę dla najczęstszego dla nas katolików sposobu modlenia się.
Ojciec Szustak twierdzi, że najczęściej o coś w modlitwie prosimy albo za coś dziękujemy. Ja się tak nieśmiało dystansuję od takiego przekonania, bo mnie to nie dotyczy z pewnością. Ale tłumaczę sobie to tak, że jestem człowiekiem bardzo małej wiary i trudno mi nawet o coś prosić.
Zapewne większość ludzi modlących się ma więcej wiary ode mnie i o coś rzeczywiście prosi.
W każdym razie ojciec Szustak uważał, że zdecydowanie zbyt rzadko decydujemy się na słuchanie Boga. Nastawienie się na słuchanie. I zalecał, żeby spróbować.
Więc ja oczywiście spróbowałem i nadal próbuję. Niezupełnie zgodnie z ...
|
lukasz-swiecicki |
| 23 lutego 2025 17:25 |
4     735    6
Roma ucieka z kością czyli nie przesadzajmy z naszą wyjątkowością
Roma ucieka z kością czyli nie przesadzajmy z naszą wyjątkowością..
(Rym może i umyślny).
Wziąłem ze sobą na Mazury książkę Adama Rutherforda „Historia wszystkich ludzi, jakby kiedykolwiek się narodzili”.
Trzeba powiedzieć, że tytuł kuszący. Bo nie „prawie wszystkich” tylko po prostu wszystkich. Nie przewiduje się wyjątków. A tak byśmy to zwykle widzieli. No, że wszyscy owszem tak, ale my to jednak nie, to taki wyjątek.
Książka leżała na moim nocnym stoliku ze trzy albo i cztery lata. Powiedzmy sobie szczerze - mogło być i pięć. Zawsze były jakieś sprawy pilniejsze.
Zorientowałem się już zresztą, jak zwykle poniewczasie, że i na tym wyjeździe
nie zdążę. Bo ile razy zaczynam czytać, to zaraz zasypiam. W zasadzie to mi wyjaśniło czemu na starość zacząłem pisać…
Przy pisaniu znacznie tr ...
|
lukasz-swiecicki |
| 17 lutego 2025 16:51 |
1     558    4
Wycieczka na dwa psy
Wycieczka na dwa psy czyli czy trudno jest zostawić rzeczy złe
Wczoraj, jak zwykle w niedzielę, wysłuchałem kazania ojca Szustaka o tym, że trzeba zostawić nawet rzeczy dobre, żeby pójść tam, gdzie wzywa nas Chrystus. To w takim dużym skrócie.
Kazanie ojca Szustaka podobało mi się, tak jak zwykle, ale podczas spaceru z psami zdałem sobie sprawę, że to wszystko nie jest takie proste.
To oczywiście tylko model i metafora, ale przyjąłem sobie tak roboczo, że te dobre rzeczy w życiu prezentuje Borys. Borys jest bardzo posłuszny, idzie prostą drogą. Zmierza tam gdzie chcę iść, ale też jest to tam, gdzie powinienem chcieć. Nie wchodzi, a ja za nim też nie wchodzę, tam gdzie brudno, niebezpiecznie, gdzie być może znaleźć się nie powinienem. I nie muszę na niego specjalnie uważać, bo nic mi ...
|
lukasz-swiecicki |
| 16 lutego 2025 14:32 |
0     437    4