-
lukasz-swiecicki
Babcia za mną chodzi. A właściwie to Babcie i Dziadkowie chodzą.
Babcia za mną chodzi.. A właściwie to Babcie i Dziadkowie chodzą za mną.
Jutro jest Wszystkich Świętych czyli imieniny Wszystkich Ludzi. Ale jeszcze nie wspominamy. No, ale potem będą Zaduszki i to już można. To ja może od razu. Zwłaszcza, że dziś lub jutro byłyby Babci 110 urodziny. Zawsze to strasznie plątała, więc sam już nie wiem.
Za niektórymi ludźmi chodzi wódka. Tak w każdym razie słyszałem. A za mną chodzi Babcia. Też nieźle.
Tak jak zasadniczo każdy człowiek miałem dwie Babcie i dwóch Dziadków. Babcie to Maria Zielińska (z domu Nowinowska) i Hanna Święcicka (z domu Jaroszyńska). Dziadkowie – Alfons Zieliński i Maciej Święcicki.
Babcia Marysia zmarła pierwsza. Miała wówczas lat 60, czyli mniej niż ja ja dziś. Ja miałem wtedy siedem lat. Więc niezbyt wiele pamiętam. Chyba na ...
|
lukasz-swiecicki |
| 31 października 2024 10:34 |
3     616    4
Grunt to nie zapić czyli rozmowa z Ekspertem
Najważniejsze to nie zapić czyli rozmowy z Ekspertem.
Ostatnio było bardzo poważnie i nieco strasznie nawet, a przecież jest dużo innych historii.
Na przykład Tosiek.
Tosiek sam w sobie jest historią. Od dawna nie obcina włosów no i ma ich sporo. Szczerze mówiąc ma ich strasznie dużo, nigdy nie widziałem, żeby ktoś miał tyle. I jednak postanowił, że nie wolno tych włosów ruszać.
Babcia, sama Babcia!!, ćwiczyła przedostatnio strzyżenie na Borysie. Upewniło ją to, że potrafi. Ma talent. Sam Borys tak uznał. Było o tym zdjęcie.
Postanowiła więc spróbować na Tośku, bo koło fryzjera to nawet Tosiek nie przechodzi, „na wszelki wypadek”. Babcia obiecała, że tylko wyrówna „końcóweczki”. I tak też zrobiła.
Tosiek obejrzał się w lustrze (ja bym nie zauważył różnicy…) i spytał drżącym głosem „B ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 października 2024 16:39 |
2     788    8
Jak można zapobiegać samobójstwom u dzieci czyli dywan z jerjanu. Część II.
Jak można zapobiegać samobójstwom u dzieci czyli dywan z jerjanu. Część II
Czy to oznacza bezradność wobec problemu?
Nie. Chciałem tylko wskazać na bardzo istotne i często nie dostrzegane trudności. Wbrew pozorom trudności te wynikają przede wszystkim z faktu, iż samobójstwa, statystycznie rzecz biorąc, są zjawiskami rzadkimi. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że jest to piąta lub szósta w kolejności przyczyna zgonu, ale takie wyliczenie rzecz jasna o niczym nie mówi.
Na szczęście śmiertelność wśród dzieci jest obecnie bardzo niewielka i bycie piątą lub szóstą z kolei przyczyną śmierci z pewnością nie oznacza masowości zjawiska. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że w prawdziwym życiu nie rozpatruje się zjawisk jako statystycznych i każda śmierć jest jedyną w swoim rodzaju i w ...
|
lukasz-swiecicki |
| 27 października 2024 19:13 |
7     703    2
Jak można zapobiegać samobójstwom u dzieci?
Jak można zapobiegać samobójstwom u dzieci?
To dłuższy tekst, który podzieliłem na dwie części. Nie jest tak wesoło jak zwykle, ale są takie tematy, których się nie da na wesoło.
W bardziej pesymistycznej wersji pytanie postawione w tytule powinno brzmieć „Czy można zapobiegać samobójstwom?”. I odpowiedź, jeśli miałaby się ograniczyć do jednego słowa, brzmiałaby „można”, ale gdyby trzeba było ją rozszerzyć na przykład do dwóch słów to niestety mogłaby brzmieć „nie można”.
To oczywiście nie jest jakiś żart. Temat samobójstw nie jest zagadnieniem nasuwającym myśl o żartach. Po prostu udzielenie odpowiedzi jest niezwykle trudne i ostatecznie jedynie probabilistyczne, w tym sensie, że trudno będzie zweryfikować trafność odpowiedzi.
Czy rzeczywiście jest taki problem?
Każde samobójstwo ...
|
lukasz-swiecicki |
| 24 października 2024 20:20 |
6     1112    9
Ostatnie słowa
Ostatnie słowa
Z ostatnimi słowami jest pod wieloma względami inaczej niż z pierwszymi.
Przede wszystkimi w zasadzie nikt, także, a może przede wszystkim, autorzy czy też wypowiadacze tych słów, nie wiedzą, że są to ich słowa ostatnie.
Wręcz przeciwnie - zwykle im ciężej człowiek chory, im gorsza jego sytuacja zdrowotna, tym bardziej szykuje się, że „zaraz już będzie lepiej”.
Prawdopodobnie zresztą rządzi tu dość oczywista (choć niestety nieprawdziwa) zasada czy też przekonanie, że wszystko może się psuć tylko do jakiejś granicy, po czym powinno się „to wszystko” odbić od jakiegoś dna no i wtedy będzie lepiej.
Tak było w dotychczasowym życiu danej osoby, ale to się właśnie, jak zaraz się okaże, kończy. Tym razem odbicie będzie w inną stronę…
Z tym, że nie wiemy czy nasze słowa będą t ...
|
lukasz-swiecicki |
| 20 października 2024 19:56 |
2     615    8
Moje pierwsze słowa
Moje własne pierwsze słowa czyli szykuję się do nagrywania!!!
Jak nie piszę, to nie piszę - miałem ostatnio niemal dwa tygodnie przerwy, co właściwie mi się nie zdarza…
Ale potem jak już piszę, to przestać nie mogę.
Nie chciałem epatować Czytelników, ale nie mam wyboru.
Acha, przypomniała mi się pewna historia. Wiele lat temu byliśmy na nartach w Alpach (w Kaprun). Zima była jak cholera. Mróz minus 20 w dzień. Jechaliśmy rano autobusem na narty. Wszyscy po kolei opowiadali co na siebie z rana nałożyli..
Ja mam trzy koszulki.
Ja dwie pary kalesonów.
Ja mam strasznie grube skarpety.
I tak dalej. Jeden z moich braci siedział cicho, choć widać było, że bardzo chce zabrać głos. Wreszcie kolejka doszła i do niego.
- A ja, a ja… eee nie będę was epatował swoją bielizną…
To wyrażenie przeszł ...
|
lukasz-swiecicki |
| 19 października 2024 20:30 |
6     554    5
Pierwsze słowa
Pierwsze słowa
Tak sobie myślę, od dwóch dni mniej więcej, czy pierwsze słowa wypowiedziane przez dziecko w życiu są ważne?
Przy czym, do takiego przynajmniej doszedłem wniosku, nie powinno się liczyć takich słów jak „mama” i „tata”, a nawet chyba „baba” (jeśli te ostatnie miałyby oznaczać babcię młodego człowieka, a nie jakąś fajną babkę - bo w tym drugim przypadku będą się oczywiście liczyć!!).
Nie ma tu oczywiście mowy o dziadku, ale to nie dlatego, że jestem stronniczy (choć oczywiście, że jestem!, ale to nie dlatego).
Po prostu dzieci nie mówią „dziadek”, ani nawet „dziad”, bo to jest zbyt trudne do wymówienia, to raz, a poza tym dziadek jest dla większości dzieci dość abstrakcyjny.
Mnie akurat to ostatnie zastrzeżenie nie dotyczy, ale niezbyt często tak się zdarza. Ja po prostu ...
|
lukasz-swiecicki |
| 18 października 2024 17:34 |
4     582    5
Nadal chodzę po Cytadeli i odmawiam różaniec
Nadal chodzę po Cytadeli i odmawiam różaniec
Od dawna już o tym odmawianiu różańca nie pisałem, co mogło być może wywołać wrażenie, że coś się w tym względzie zmieniło.
No i pewnie się trochę zmieniło.
Ostatecznie zgubiłem już cztery albo pięć różańców. Dla mnie najlepszym miejscem do noszenia różańca jest ta sama kieszeń, w której noszę klucze. To jest akurat lewa kieszeń.
Czemu lewa, a nie na przykład prawa (co zresztą jest względne - dla mnie lewa, ale dla kogoś, kto stoi naprzeciw mnie - wręcz przeciwnie! Akurat prawa)? To jest jasne. W prawej trzymam smycz, ponieważ jestem praworęczny, a Borys to naprawdę silne pies…
Co z tego wynika? Z tego, że to jest lewa kieszeń nie wynika w zasadzie nic. W naszym kręgu kulturowym lewa ręka nie jest jakoś specjalnie dyskryminowana (bo na prz ...
|
lukasz-swiecicki |
| 5 października 2024 16:04 |
1     562    6
Nosorożce i sztuka kończenia
Tak, domyslam się, że wszyscy zaczynają już mieć dość tych moich nosorożców. Ale to dziś ostatni odcinek i więcej na razie nie będzie. Teraz może będzie Różaniec albo co....
Nosorożce i sztuka kończenia
Niemal 40 letnie doświadczenie psychiatryczne doprowadziło mnie do przekonania, że między wieloma różnymi podziałami, które można zastosować w stosunku do ludzi całkiem ważny jest ten, który mówi, że ludzie dzielą się na tych, którzy lubią kończyć to co zaczęli i tych, dla których nie ma to aż takiego znaczenia.
Bywa to jedna z ważnych motywacji w życiu, nie da się ukryć.
Ja sam mam poważne podejrzenia co do tego, czy w ogóle można ustalić czy i gdzie cokolwiek się kończy, więc chyba do tej pierwszej grupy nie należę. Ale to się oczywiście w życiu zmienia.
Był kiedyś taki czas, że m ...
|
lukasz-swiecicki |
| 4 października 2024 14:24 |
1     527    3
Nosorożce mi się nie mieszczą
Nosorożce się nie mieszczą - problem nie został w pełni rozwiązany!
Pisałem kiedyś jak to się stało, że zacząłem zbierać nosorożce. Właściwie tak naprawdę nigdy nie zacząłem ich zbierać, tylko one zaczęły się zbierać u mnie. Mam po prostu taki punkt zbiórki samorzutnej nosorożców.
Że mógłbym mieć czegoś innego?? To jest akurat więcej niż oczywiste. Mógłbym mieć nawet jakiś praktyczny punkt zbiórki czegoś...
Ale mam akurat nosorożców i tego się trzymam.
Moje wyjaśnienie w tej sprawie (pod tytułem „Nosorożce w moim życiu”) było dość popularne, ale czytają je prawdopodobnie zupełnie nie te osoby, które powinny, ponieważ najczęstsze pytanie (naprawdę!!), które zadają mi pacjenci brzmi: „Zauważyłem, że ma pan dużo nosorożców w gabinecie. Czy można spytać - czemu?”.
Jest to tym bardziej ci ...
|
lukasz-swiecicki |
| 3 października 2024 14:02 |
6     645    3
Nosorożce w moim życiu czyli sztuka komunikacji
Nosorożce w moim życiu czyli sztuka komunikacji
[To zapowiadane powtórzenie czyli pierwsza część tetralogii]
Zawsze lubiłem zwierzęta i zawsze lubiłem zwierzęta egzotyczne. Spędziłem mnóstwo czasu w ZOO w Warszawie, ale też w bardzo, bardzo wielu ogrodach zoologicznych w wielu miejscach Świata, choć oczywiście rozumiem pewne obiekcje wobec ogrodów zoologicznych, zwłaszcza wobec tych, które są źle prowadzone i źle zaplanowane.
W każdym razie nosorożce lubiłem odkąd pamiętam, ale oczywiście bardziej podobały mi się słonie, które wspaniale komunikują się z ludźmi, uśmiechają się, wyciągają trąby, pozdrawiają i w ogóle.
Kiedyś w ZOO w Warszawie była szansa, żeby dać słoniowi jabłko. Udało mi się to zrobić nie raz i zawsze byłem szczęśliwy. Teraz nie można, pewno słusznie, choć świat zr ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 października 2024 20:35 |
4     544    7
Pawiany skaczą na ściany ale nosorożce nie muszą
Pawiany skaczą na ściany, ale nosorożce już nie muszą.
[To jest ostatnia część tetralogii o nosorożcach, pozostałe części były dość dawno, więc pewnie je powtórzę niedługo].
Od dawna już się zbieram do tego, żeby wreszcie zakończyć tę historię o nosorożcach, choć jest możliwe, że to niekończąca się opowieść… Ale w każdym razie mogę zakończyć ten epizod.
Jak wiadomo z poprzednich odcinków nosorożce zbierają się u mnie w domu. Nie można powiedzieć, żebym to ja je zbierał, ale w każdym razie jest ich coraz więcej.
Początkowo zajmowały małą półeczkę, potem dwie duże półki, potem cały regalik, a potem doprowadziły do mojej przeprowadzki do nowego gabinetu i zakupu indyjskiej trójkątnej szafy (jakoś to się nazywa, ale znowu zapomniałem jak, jedna z Czytelniczek zwracała mi na to kiedyś uwagę ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 października 2024 20:52 |
4     604    4
Ile lat trzeba się znać ze sobą czyli Maciek żeni się z Magdą
Ile lat trzeba się znać ze sobą czyli Maciek żeni się z Magdą.
Oczywiście, że jak najbardziej, mógłby to być felieton o tym, że Magda wychodzi za Maćka.
Tyle tylko, że to Maciek jest moim chrześniakiem i bratankiem mojej Żony. Więc dlatego od Jego strony.
Z chrześniakami jest w ogóle dziwnie, a nawet trudno. Bo człowiek coś tam przysięga podczas chrztu.
Czasem się to potem nie bardzo pamięta, ale można sobie posłuchać na kolejnym chrzcie. Trudno od tego uciec, chyba że ktoś w ogóle nie chodzi do kościoła, co oczywiście też jest jak najbardziej możliwe.
W każdym razie przysięga się, że będzie się pomagało rodzicom dziecka wychować je w wierze.
To jest trudna przysięga, żeby nie powiedzieć, że nieco lekkomyślna. Zawiera bowiem pewne założenie, a właściwie nawet więcej niż jedno.
Gł ...
|
lukasz-swiecicki |
| 20 września 2024 20:16 |
8     1061    11
Powód Stulecia czyli o szybkim przepływie czasu..
Powódź stulecia - o szybkim przepływie czasu
Ostatnia Powódź Stulecia miała miejsce 27 lat temu (i kilka miesięcy). Czyli ostatnie sto lat skurczyło się do jednej czwartej.
Nie naśmiewam się z tego, bo z czego tu się śmiać? Może tak rzeczywiście jest. Mi też się wydaje, że czas płynie strasznie szybko. Sto lat w ciągu 27 - to się nie wydaje przesadą.
Po poprzedniej Powodzi Stulecia byłem na wizytacji psychiatrycznej w Stroniu Śląskim. Oczywiście byłem już wówczas w pełni dojrzałym, a nawet jakby przejrzałym co nieco, psychiatrą. Miałem doktorat i myślałem o habilitacji. Pewnie też dlatego wysłali mnie na tę wizytację. Wysłali nas we trójkę - dr Helena Baran, dr Kalinowski i ja. Tak zwane doświadczenie i młodość, no i ja tam wtedy byłem, niech mi Hela wybaczy, jakby tą młodością. O An ...
|
lukasz-swiecicki |
| 15 września 2024 19:14 |
7     948    8
Na co właściwie czekałem tak długo?
Na co właściwie czekałem aż tak długo?
W zeszłym tygodniu ukazał się podcast z moim nagraniem, który reklamowałem na swoim blogu. Nie miałem pojęcia, że tak wiele osób słucha pani Karoliny Głowackiej, która nagrała tę rozmowę.
Nagrała to zresztą za mało powiedziane, bo przede wszystkim była bardzo dobrym Rozmówcą (wybaczcie mi, ale nie żadną „rozmówczynią”, bo takiego słowa po prostu nie ma!!). Zadawała świetne pytania i naprawdę chciała coś zrozumieć.
Widocznie wiele osób tak sądzi, ponieważ nawet nieznajomi zatrzymywali mnie na korytarzach Instytutu, żeby powiedzieć, że to była dobra rozmowa. Sądzę, że głównie dzięki pani Karolinie, choć nie zaprzeczam, że i ja się odzywałem.
Myślę jednak, a mam bardzo duże doświadczenie! w tym względzie, że najważniejsze są pytania. Niewiele osób ...
|
lukasz-swiecicki |
| 13 września 2024 20:21 |
13     1008    8
Człowiek jest dwustronnie symetryczny...
Człowiek jest dwustronnie symetryczny, czyli trygonometria elektrowstrząsów..
To jest oczywiście powtórka, ale musi tu być, bo mam zamiar napisać coś o Czarnym Piotrusiu i trzeba było przypomniec tę postać...
Więc, od „więc” się nie zaczyna, ale jak tu zacząć inaczej, więc powaliła mnie chyba niby gorączka i w związku z tym ja w niej leżę. Ale jakoś mnie ona powaliła dziwnie, bo to nie moje łóżko..
Jest jakoś wąsko, aż się prosi powiedzieć, że to niewąsko, tak mawiał Wiech. Ale na szczęście pod rękami tak jakby pojawiają się takie małe ławeczki. W sam raz na oparcia, tylko problem jest w tym, że lewa faktycznie się pojawia. To znaczy ławeczka po mojej lewej stronie, a patrząc od Was to po prawej. Więc nie wiadomo do końca czy lewicowa czy prawicowa jest. Ale to lewa. Bo prawa znika, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 11 września 2024 20:20 |
3     558    4
Podcast - rozmowa o chorobach psychicznych
https://radionaukowe.pl/podcast/4986/
|
lukasz-swiecicki |
| 8 września 2024 18:29 |
5     825    4
Wpływ kontaktu z naturą na stan psychiczny człowieka czli o tym, czy to dobrze patrzeć na kwiatki.
Wpływ kontaktu z naturą na stan psychiczny człowieka, w tym mój czyli o tym czy to dobrze popatrzeć na kwiatki
W związku z moim planowanym wystąpieniem w następny piątek (był na ten temat komunikat niedawno, ale przypominam, że będzie takie otwarte spotkanie w Miejscu Aktywności Lokalnej na Bielanach 13 września o 19!!) postanowiłem się przygotować solidnie i poczytać na ten temat. A jak poczytać to też coś napisać. Na początku przypomniały mi się takie stare teksty jak ten:
W związku z moimi niechętnymi uwagami na temat jesieni (patrz „Początki których nie lubię”) dostałem informacje o tym, że jesień jest piękna. Czemu zresztą nie przeczę. Powstaje jednak zagadnienie czy obcowanie z pięknem natury wywiera korzystny wpływ na stan psychicznych?
Temat jest ciekawy i dla mnie interesu ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 września 2024 14:47 |
11     979    4
Czy ja się w ogóle modlę?
Czy ja się w ogóle modlę?
Nie twierdzę wcale, że kogoś interesuje odpowiedź na pytanie postawione w tytule. Tak się jednak składa, że w sprawie modlitwy człowiek jest zwykle zdany na swoje własne doświadczenia, bo i te często trudno zrozumieć, a już cudze… Piszę więc o sobie, bo to mniej więcej potrafię.
Ta historia zaczęła się od czegoś zupełnie innego. Tak jest zazwyczaj, ale trzeba umieć to zauważyć.
Kilka dni temu przyszedł do mnie jeden z moich ulubionych rezydentów (jeden z!! Zwróćcie na to uwagę, jeśli czytacie - to uwaga dla innych rezydentów, też moich ulubionych!) czyli Albert.
Jakiś czas temu zastanawialiśmy się nad rolą zaburzeń pamięci po elektrowstrząsach i Albert, jak to on zazwyczaj, postanowił „na serio” się tym zająć. Albert jest z tego znany. Jeśli kiedyś nie odkry ...
|
lukasz-swiecicki |
| 30 sierpnia 2024 21:34 |
10     815    7
Kobiety, które śmieją się w ciemnościach
Kobiety, które śmieją się w ciemnościach…
Nadchodzi pora roku, owszem już nadeszła (jak by powiedziano w Biblii..), kiedy dookoła pojawiają się te początki, których nie lubię. Kiedyś już o nich pisałem, więc pewnie przypomnę ten stary felieton, ale przecież są rzeczy z tym związane, o których jeszcze nie pisałem.
Na przykład te kobiety, które śmieją się ciepło w ciemnościach…
Było to sporo lat temu. Razem z moją przyszłą doktorantką Moniką Dominiak (teraz już bym napisał dr Dominiak, ale wówczas nie miała jeszcze doktoratu, więc to byłby anachronizm) zaczęliśmy się zastanawiać nad tym, czy przyjęcia do szpitala są zależne od pogody, a dokładniej od ilości światła słonecznego.
Oczywiście na Świecie już robiono takie prace, ale wyniki wcale nie były jednoznaczne. Na przykład w takim Eg ...
|
lukasz-swiecicki |
| 22 sierpnia 2024 13:10 |
18     1185    7