-

lukasz-swiecicki

Artykuły użytkownika

Taki malutki ZUS - rozmowa z Ekspertem gdzieś ok. 25 odcinka

Taki malutki ZUS czyli czym bawi się Frania. Rozmowy z Ekspertem coś około 25 odcinka

 

Bycie etatowym Dziadkiem skończyło się na razie dla mnie dość definitywnie. Zupełnie bez mojej woli i chęci wróciłem na stanowisko kierownika kliniki i po prostu nie mam teraz czasu. Jednak czasem, kiedy wracam z pracy, spotykam Dzieciaki, które często już wychodzą. W tej chwili są to najczęściej dwie wnuczki czyli Frania i Mirka.

Dziś było tak, że jeszcze na schodach zacząłem otwierać pismo, które wygrzebałem ze skrzynki na listy (swoją drogą w tych skrzynkach nowego typu to naprawdę trzeba solidnie grzebać, żeby coś z nich wydobyć). Musiałem mieć dość przykrą minę, bo zaniepokojona Frania zapytała

  • Od kogo ten list Dziadziu? - Franka jest z tej szkoły, żeby mówić „Dziadziu”, inni mówią często używ ...
lukasz-swiecicki
21 listopada 2024 17:31

0     503    4

Jak badać pacjenta z depresją i chorobą afektywną dwubiegunową? Część 3 - o co pytać bliskich.

Trzecia część krótkiego cyklu o badaniu dotyczy wywiadu od osób bliskich.

Ten element badania jest dość często zaniedbywany, ponieważ często nie jest łatwy do przeprowadzenia.

Bliscy mogą być niedostępni, pacjent może sobie nie życzyć, żebyśmy z nimi rozmawiali, czy wreszcie - mogą oni niewiele o pacjencie wiedzieć (choć często myślą, że "wiedzą wszystko").

Tymczasem jest to element bardzo ważny, może nawet być niezbędny jeśli chodzi o możliwość ustalenia trafnego rozpoznania.

Poddaję to także pod uwagę ewentualnym "bliskim", którzy być może przeczytają to, co napisałem...

Czego muszę się dowiedzieć od osób najbliższych pacjenta?

Czemu od najbliższych a nie po prostu od rodziny?

Chodzi o osobę lub osoby, które naprawdę wiedzą coś o pacjencie czyli na stałe z nim mieszkają, albo przynaj ...

lukasz-swiecicki
20 listopada 2024 16:12

2     586    9

Jak badać pacjenta z depresją i ChAD - część druga.

Jak badać osoby z depresją i chorobą afektywną dwubiegunową – część druga

 

Choć wydawało się to trudne - jednak pogoda dała radę i jeszcze się popsuła. Zaczęło intensywnie mżyć. W tej sytuacji mogę już tylko rozmyślać o tym:

O co muszę zapytać pacjenta?

Każdy psychiatra dobrze zna zasady zbierania wywiadu, chciałbym jedynie zwrócić uwagę na zagadnienia według mnie kluczowe, jeśli chodzi o zbieranie danych, które w następnym etapie będą użyteczne dla podjęcia decyzji czy mamy do czynienia z chorobą afektywną dwubiegunową.

Pierwsze pytanie, które należy zadać pacjentowi brzmi:

- Kiedy zaczęła się choroba?

Pytanie jest krótkie, jednak odpowiedź często niełatwa, za to dająca wiele do myślenia. Oczywiście pytanie w żadnym wypadku nie dotyczy pierwszego kontaktu pacjenta z psychiatrą – ten ...

lukasz-swiecicki
17 listopada 2024 15:32

9     825    6

Jak badać osoby z depresją i chorobą afektywną dwubiegunową? Część I

Jak badać osoby z depresją i choroba afektywną dwubiegunową część pierwsza – czyli o co mam pytać samego siebie?

 

To już oczywiście było.

Ale tak naprawdę wszystko już było, więc co to za argument?

Poza tym jest późna jesień, jest ciemno i zimno. Czas więc wracać do psychiatrii - w każdym razie takiej, jaką ja ją rozumiem..

 

Mam świadomość, albo przynajmniej ją czasem miewam, póki mi się coś nie pokręci, że nie prowadzę bloga dla młodych psychiatrów. Jakkolwiek wiem, że młodzi psychiatrzy też tu zaglądają. Bardzo się z tego cieszę i zapraszam, żeby nadal to robili. Jednak niewątpliwie – to nie jest większość Czytelników. Dlaczego więc mielibyście czytać tekst dotyczący badania psychiatrycznego?

Po pierwsze – oczywiście nie musicie go czytać, możecie poczekać na następny. Będzie o obr ...

lukasz-swiecicki
13 listopada 2024 17:04

15     1275    6

Historia narodzin Jezusa Chrystusa

Historia narodzenia Jezusa Chrystusa czyli my Chrześcijanie

 

W tym roku Żona wymyśliła, że własnoręcznie zrobimy dla Wnucząt kalendarz adwentowy. Ma to być historia Narodzin Chrystusa. Początkowo uznałem, że to niemądre, ale potem się przejąłem i zacząłem pisać.

 

To jest historia, którą piszę dla Was i dla siebie. Poprosiła mnie o to Babcia i, chociaż na początku trochę się zdziwiłem, uważam, że po raz kolejny miała dobry pomysł. 

I Wy i ja jesteśmy Chrześcijanami. Ale czasem nie zastanawiamy się, co to właściwie znaczy. A z całą pewnością powinniśmy. 

Czy jesteśmy Chrześcijanami dlatego, że chodzimy w niedzielę do kościoła? 

Nie! Wcale nie dlatego, chociaż chodzimy się pomodlić i uważamy, że to dobry pomysł. 

A może jesteśmy Chrześcijanami, bo jesteśmy (staramy się być?) dobrzy, dla ...

lukasz-swiecicki
12 listopada 2024 15:46

4     797    8

Wyprawa na Śląsk czyli Zygmunt Maszczyk dla młodzieży

Wyprawa na Śląsk czyli Zygmunt Maszczyk dla młodzieży

 

„Wyprawa na Śląsk” to zupełnie prywatny tekst, który napisałem dla swoich wnuków Leona i Tośka, kiedy zabieraliśmy ich na taką wycieczkę. Tak naprawdę trudno w to uwierzyć, ale to było ponad dwa lata temu!!

Czas Dziadka szybko mija na różnych wesołych zabawach… Szczerze mówiąc czasem trzeba także popracować, ale o tym piszę przecież w innych felietonach.

W każdym razie uznałem wówczas, że „Wyprawa na Śląsk jest może trochę zbyt infantylnie napisana i może trochę zbyt osobista, żeby ją publikować. Ale, nie byłbym jednak sobą, zostawiłem ten tekst w pliku „felietony”.

Kiedy byłem małym chłopcem (zwłaszcza wzrostem, ponieważ byłem niezwykle niski, w pierwszej klasie podstawówki miałem 1 metr wzrostu i byłem absolutnie najmniejszy w s ...

lukasz-swiecicki
7 listopada 2024 21:14

2     538    3

Jeszcze jedno wspomnienie...

Jeszcze jedno wspomnienie o Profesorze Pużyńskim

 

8 listopada 2015 roku, a więc 9 już lat temu, zmarł profesor. Stanisław Pużyński.

Choć pewnie trudno by Mu w to było uwierzyć był dla mnie autorytetem. Nie będę pisał, że wielkim, bo ja i małych za bardzo nie miewam. Ja sobie nie układam życia pod kątem autorytetów i raczej próbuję takie sprawy rozwiązywać z Bogiem. Ale każdemu się może czasem zdarzyć jakiś autorytet...

Mnie się wydarzył profesor Pużyński. Było to wydarzenie w 100% przypadkowe. Szwagierka mojej ciotki, prof. Maria Załuska, pracowała w latach 80 tych u prof. Pużyńskiego i umówiła mnie z Nim na spotkanie. Pisałem już o tym.

Może i nic by z tego spotkania nie wyszło, ale jakoś się Profesorowi spodobałem. Albo miał niezwykłą intuicję, albo go Duch Święty prowadził (a to ch ...

lukasz-swiecicki
3 listopada 2024 17:22

0     432    6

Babcia na jabłoni

Babcia na jabłoni – wspomnienie o Hannie Święcickiej.

 

Oczywiście już to kiedyś publikowałem, ale Czytelnicy czasem się zmieniają i może ktoś nie zna tego wspomnienia, a może ktoś chciałby sobie przypomnieć?

 

„Babcia na jabłoni” to była jedna z wielu najbardziej ulubionych książek mojej Babci - Hanny Święcickiej. Jedna z wielu, bo takich „najbardziej ulubionych” było tak dużo, że trudno je wymienić.

Ale „Babcię na jabłoni” warto wspomnieć, bo moja Babcia przypominała bohaterkę tej książki.

Babcia nawet nie udawała, że interesuje się codzienną prozą życia, dziurawymi skarpetkami, śniadaniem, kolacją, czapką, szalikiem. Nie obrażała ani siebie, ani bliskich zawracaniem głowy o takie drobiazgi. Ważne były książki, ważne były mądre myśli, piękne widoki, prawdziwa, dobra komunikacja na gł ...

lukasz-swiecicki
2 listopada 2024 17:06

1     568    9

Babcia za mną chodzi. A właściwie to Babcie i Dziadkowie chodzą.

Babcia za mną chodzi.. A właściwie to Babcie i Dziadkowie chodzą za mną.

 

Jutro jest Wszystkich Świętych czyli imieniny Wszystkich Ludzi. Ale jeszcze nie wspominamy. No, ale potem będą Zaduszki i to już można. To ja może od razu. Zwłaszcza, że dziś lub jutro byłyby Babci 110 urodziny. Zawsze to strasznie plątała, więc sam już nie wiem.

 

Za niektórymi ludźmi chodzi wódka. Tak w każdym razie słyszałem. A za mną chodzi Babcia. Też nieźle.

Tak jak zasadniczo każdy człowiek miałem dwie Babcie i dwóch Dziadków. Babcie to Maria Zielińska (z domu Nowinowska) i Hanna Święcicka (z domu Jaroszyńska). Dziadkowie – Alfons Zieliński i Maciej Święcicki.

Babcia Marysia zmarła pierwsza. Miała wówczas lat 60, czyli mniej niż ja ja dziś. Ja miałem wtedy siedem lat. Więc niezbyt wiele pamiętam. Chyba na ...

lukasz-swiecicki
31 października 2024 10:34

3     643    4

Grunt to nie zapić czyli rozmowa z Ekspertem

Najważniejsze to nie zapić czyli rozmowy z Ekspertem.

 

Ostatnio było bardzo poważnie i nieco strasznie nawet, a przecież jest dużo innych historii.

Na przykład Tosiek.

Tosiek sam w sobie jest historią. Od dawna nie obcina włosów no i ma ich sporo. Szczerze mówiąc ma ich strasznie dużo, nigdy nie widziałem, żeby ktoś miał tyle. I jednak postanowił, że nie wolno tych włosów ruszać.

Babcia, sama Babcia!!, ćwiczyła przedostatnio strzyżenie na Borysie. Upewniło ją to, że potrafi. Ma talent. Sam Borys tak uznał. Było o tym zdjęcie.

Postanowiła więc spróbować na Tośku, bo koło fryzjera to nawet Tosiek nie przechodzi, „na wszelki wypadek”. Babcia obiecała, że tylko wyrówna „końcóweczki”. I tak też zrobiła.

Tosiek obejrzał się w lustrze (ja bym nie zauważył różnicy…) i spytał drżącym głosem „B ...

lukasz-swiecicki
28 października 2024 16:39

2     828    8

Jak można zapobiegać samobójstwom u dzieci czyli dywan z jerjanu. Część II.

Jak można zapobiegać samobójstwom u dzieci czyli dywan z jerjanu. Część II

 

Czy to oznacza bezradność wobec problemu?

Nie. Chciałem tylko wskazać na bardzo istotne i często nie dostrzegane trudności. Wbrew pozorom trudności te wynikają przede wszystkim z faktu, iż samobójstwa, statystycznie rzecz biorąc, są zjawiskami rzadkimi. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że jest to piąta lub szósta w kolejności przyczyna zgonu, ale takie wyliczenie rzecz jasna o niczym nie mówi.

Na szczęście śmiertelność wśród dzieci jest obecnie bardzo niewielka i bycie piątą lub szóstą z kolei przyczyną śmierci z pewnością nie oznacza masowości zjawiska. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że w prawdziwym życiu nie rozpatruje się zjawisk jako statystycznych i każda śmierć jest jedyną w swoim rodzaju i w ...

lukasz-swiecicki
27 października 2024 19:13

7     752    2

Jak można zapobiegać samobójstwom u dzieci?

Jak można zapobiegać samobójstwom u dzieci?

 

To dłuższy tekst, który podzieliłem na dwie części. Nie jest tak wesoło jak zwykle, ale są takie tematy, których się nie da na wesoło.

 

W bardziej pesymistycznej wersji pytanie postawione w tytule powinno brzmieć „Czy można zapobiegać samobójstwom?”. I odpowiedź, jeśli miałaby się ograniczyć do jednego słowa, brzmiałaby „można”, ale gdyby trzeba było ją rozszerzyć na przykład do dwóch słów to niestety mogłaby brzmieć „nie można”.

To oczywiście nie jest jakiś żart. Temat samobójstw nie jest zagadnieniem nasuwającym myśl o żartach. Po prostu udzielenie odpowiedzi jest niezwykle trudne i ostatecznie jedynie probabilistyczne, w tym sensie, że trudno będzie zweryfikować trafność odpowiedzi.

Czy rzeczywiście jest taki problem?

Każde samobójstwo ...

lukasz-swiecicki
24 października 2024 20:20

6     1147    9

Ostatnie słowa

Ostatnie słowa

 

Z ostatnimi słowami jest pod wieloma względami inaczej niż z pierwszymi.

Przede wszystkimi w zasadzie nikt, także, a może przede wszystkim, autorzy czy też wypowiadacze tych słów, nie wiedzą, że są to ich słowa ostatnie.

Wręcz przeciwnie - zwykle im ciężej człowiek chory, im gorsza jego sytuacja zdrowotna, tym bardziej szykuje się, że „zaraz już będzie lepiej”.

Prawdopodobnie zresztą rządzi tu dość oczywista (choć niestety nieprawdziwa) zasada czy też przekonanie, że wszystko może się psuć tylko do jakiejś granicy, po czym powinno się „to wszystko” odbić od jakiegoś dna no i wtedy będzie lepiej.

Tak było w dotychczasowym życiu danej osoby, ale to się właśnie, jak zaraz się okaże, kończy. Tym razem odbicie będzie w inną stronę…

Z tym, że nie wiemy czy nasze słowa będą t ...

lukasz-swiecicki
20 października 2024 19:56

2     648    8

Moje pierwsze słowa

Moje własne pierwsze słowa czyli szykuję się do nagrywania!!!

 

Jak nie piszę, to nie piszę - miałem ostatnio niemal dwa tygodnie przerwy, co właściwie mi się nie zdarza…

Ale potem jak już piszę, to przestać nie mogę.

Nie chciałem epatować Czytelników, ale nie mam wyboru.

Acha, przypomniała mi się pewna historia. Wiele lat temu byliśmy na nartach w Alpach (w Kaprun). Zima była jak cholera. Mróz minus 20 w dzień. Jechaliśmy rano autobusem na narty. Wszyscy po kolei opowiadali co na siebie z rana nałożyli..

Ja mam trzy koszulki.

Ja dwie pary kalesonów.

Ja mam strasznie grube skarpety.

I tak dalej. Jeden z moich braci siedział cicho, choć widać było, że bardzo chce zabrać głos. Wreszcie kolejka doszła i do niego.

  • A ja, a ja… eee nie będę was epatował swoją bielizną…

To wyrażenie przeszł ...

lukasz-swiecicki
19 października 2024 20:30

6     576    5

Pierwsze słowa

Pierwsze słowa

 

Tak sobie myślę, od dwóch dni mniej więcej, czy pierwsze słowa wypowiedziane przez dziecko w życiu są ważne?

Przy czym, do takiego przynajmniej doszedłem wniosku, nie powinno się liczyć takich słów jak „mama” i „tata”, a nawet chyba „baba” (jeśli te ostatnie miałyby oznaczać babcię młodego człowieka, a nie jakąś fajną babkę - bo w tym drugim przypadku będą się oczywiście liczyć!!).

Nie ma tu oczywiście mowy o dziadku, ale to nie dlatego, że jestem stronniczy (choć oczywiście, że jestem!, ale to nie dlatego).

Po prostu dzieci nie mówią „dziadek”, ani nawet „dziad”, bo to jest zbyt trudne do wymówienia, to raz, a poza tym dziadek jest dla większości dzieci dość abstrakcyjny.

Mnie akurat to ostatnie zastrzeżenie nie dotyczy, ale niezbyt często tak się zdarza. Ja po prostu ...

lukasz-swiecicki
18 października 2024 17:34

4     605    5

Nadal chodzę po Cytadeli i odmawiam różaniec

Nadal chodzę po Cytadeli i odmawiam różaniec

 

Od dawna już o tym odmawianiu różańca nie pisałem, co mogło być może wywołać wrażenie, że coś się w tym względzie zmieniło.

No i pewnie się trochę zmieniło.

Ostatecznie zgubiłem już cztery albo pięć różańców. Dla mnie najlepszym miejscem do noszenia różańca jest ta sama kieszeń, w której noszę klucze. To jest akurat lewa kieszeń.

Czemu lewa, a nie na przykład prawa (co zresztą jest względne - dla mnie lewa, ale dla kogoś, kto stoi naprzeciw mnie - wręcz przeciwnie! Akurat prawa)? To jest jasne. W prawej trzymam smycz, ponieważ jestem praworęczny, a Borys to naprawdę silne pies…

Co z tego wynika? Z tego, że to jest lewa kieszeń nie wynika w zasadzie nic. W naszym kręgu kulturowym lewa ręka nie jest jakoś specjalnie dyskryminowana (bo na prz ...

lukasz-swiecicki
5 października 2024 16:04

1     593    6

Nosorożce i sztuka kończenia

Tak, domyslam się, że wszyscy zaczynają już mieć dość tych moich nosorożców. Ale to dziś ostatni odcinek i więcej na razie nie będzie. Teraz może będzie Różaniec albo co....

 

Nosorożce i sztuka kończenia

 

Niemal 40 letnie doświadczenie psychiatryczne doprowadziło mnie do przekonania, że między wieloma różnymi podziałami, które można zastosować w stosunku do ludzi całkiem ważny jest ten, który mówi, że ludzie dzielą się na tych, którzy lubią kończyć to co zaczęli i tych, dla których nie ma to aż takiego znaczenia.

Bywa to jedna z ważnych motywacji w życiu, nie da się ukryć.

Ja sam mam poważne podejrzenia co do tego, czy w ogóle można ustalić czy i gdzie cokolwiek się kończy, więc chyba do tej pierwszej grupy nie należę. Ale to się oczywiście w życiu zmienia.

Był kiedyś taki czas, że m ...

lukasz-swiecicki
4 października 2024 14:24

1     547    3

Nosorożce mi się nie mieszczą

Nosorożce się nie mieszczą - problem nie został w pełni rozwiązany!

 

Pisałem kiedyś jak to się stało, że zacząłem zbierać nosorożce. Właściwie tak naprawdę nigdy nie zacząłem ich zbierać, tylko one zaczęły się zbierać u mnie. Mam po prostu taki punkt zbiórki samorzutnej nosorożców.

Że mógłbym mieć czegoś innego?? To jest akurat więcej niż oczywiste. Mógłbym mieć nawet jakiś praktyczny punkt zbiórki czegoś...

Ale mam akurat nosorożców i tego się trzymam.

Moje wyjaśnienie w tej sprawie (pod tytułem „Nosorożce w moim życiu”) było dość popularne, ale czytają je prawdopodobnie zupełnie nie te osoby, które powinny, ponieważ najczęstsze pytanie (naprawdę!!), które zadają mi pacjenci brzmi: „Zauważyłem, że ma pan dużo nosorożców w gabinecie. Czy można spytać - czemu?”.

Jest to tym bardziej ci ...

lukasz-swiecicki
3 października 2024 14:02

6     668    3

Nosorożce w moim życiu czyli sztuka komunikacji

Nosorożce w moim życiu czyli sztuka komunikacji

 

[To zapowiadane powtórzenie czyli pierwsza część tetralogii]

 

Zawsze lubiłem zwierzęta i zawsze lubiłem zwierzęta egzotyczne. Spędziłem mnóstwo czasu w ZOO w Warszawie, ale też w bardzo, bardzo wielu ogrodach zoologicznych w wielu miejscach Świata, choć oczywiście rozumiem pewne obiekcje wobec ogrodów zoologicznych, zwłaszcza wobec tych, które są źle prowadzone i źle zaplanowane.

W każdym razie nosorożce lubiłem odkąd pamiętam, ale oczywiście bardziej podobały mi się słonie, które wspaniale komunikują się z ludźmi, uśmiechają się, wyciągają trąby, pozdrawiają i w ogóle.

Kiedyś w ZOO w Warszawie była szansa, żeby dać słoniowi jabłko. Udało mi się to zrobić nie raz i zawsze byłem szczęśliwy. Teraz nie można, pewno słusznie, choć świat zr ...

lukasz-swiecicki
2 października 2024 20:35

4     565    7

Pawiany skaczą na ściany ale nosorożce nie muszą

Pawiany skaczą na ściany, ale nosorożce już nie muszą.

[To jest ostatnia część tetralogii o nosorożcach, pozostałe części były dość dawno, więc pewnie je powtórzę niedługo].

Od dawna już się zbieram do tego, żeby wreszcie zakończyć tę historię o nosorożcach, choć jest możliwe, że to niekończąca się opowieść… Ale w każdym razie mogę zakończyć ten epizod.

Jak wiadomo z poprzednich odcinków nosorożce zbierają się u mnie w domu. Nie można powiedzieć, żebym to ja je zbierał, ale w każdym razie jest ich coraz więcej.

Początkowo zajmowały małą półeczkę, potem dwie duże półki, potem cały regalik, a potem doprowadziły do mojej przeprowadzki do nowego gabinetu i zakupu indyjskiej trójkątnej szafy (jakoś to się nazywa, ale znowu zapomniałem jak, jedna z Czytelniczek zwracała mi na to kiedyś uwagę ...

lukasz-swiecicki
1 października 2024 20:52

4     622    4

 Poprzednia  Strona 8 na 30.    Następna