Kobiety, które śmieją się w ciemnościach
Kobiety, które śmieją się w ciemnościach…
Nadchodzi pora roku, owszem już nadeszła (jak by powiedziano w Biblii..), kiedy dookoła pojawiają się te początki, których nie lubię. Kiedyś już o nich pisałem, więc pewnie przypomnę ten stary felieton, ale przecież są rzeczy z tym związane, o których jeszcze nie pisałem.
Na przykład te kobiety, które śmieją się ciepło w ciemnościach…
Było to sporo lat temu. Razem z moją przyszłą doktorantką Moniką Dominiak (teraz już bym napisał dr Dominiak, ale wówczas nie miała jeszcze doktoratu, więc to byłby anachronizm) zaczęliśmy się zastanawiać nad tym, czy przyjęcia do szpitala są zależne od pogody, a dokładniej od ilości światła słonecznego.
Oczywiście na Świecie już robiono takie prace, ale wyniki wcale nie były jednoznaczne. Na przykład w takim Egipcie wszyscy byli smutni zimą (czyli mieli depresję mówiąc po psychiatrycznemu), ale za to bardzo weseli latem (czyli - mieli manię, tak naprawdę w manii ludzie wcale nie są weseli tylko raczej przyspieszeni, ale tak w uproszczeniu sobie napisałem), ale już w Nowej Zelandii nie było w ogóle specjalnych różnic. Faktem jest, że pory roku inaczej wyglądają w Egipcie, a inaczej w Nowej Zelandii… Postanowiliśmy sprawdzić jak to jest w Polsce.
Dokładniej rzecz biorąc nie badaliśmy całej Polski, a jedynie Instytut Psychiatrii i Neurologii, wychodząc z założenia, że to i tak pępek Świata. Bo dla nas przecież był!
Sprawdziliśmy wszystkie przyjęcia z powodu depresji i wszystkie przyjęcia z powodu manii w ciągu ostatnich 10 lat. Zaznaczyliśmy daty. Poprosiliśmy Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej o dane dotyczące rzeczywistego naświetlenia w Warszawie na każdy dzień z tych 10 lat.
A potem Monika zrobiła do tego porządną statystykę (ja bym nie umiał nawet nieporządnej) i skorelowała ze sobą te dwie krzywe.
Poszła nawet dalej i uwzględniła płeć. I to był właśnie klucz do całej historii.
Okazało się bowiem, że światło słoneczne ma wyraźny wpływ na to, czy do szpitala trafiają pacjenci z depresją czy tez z manią (czyli - jak uznaliśmy - czy w ogóle więcej jest jednych czy drugich).
Tyle tylko, że ten wpływ jest zupełnie inny u mężczyzn i starszych kobiet (takich po menopauzie), a inny dla kobiet młodych.
Nie wdając się w szczegóły, żeby już nie mącić sprawy, mężczyźni czują się coraz lepiej, kiedy jest coraz jaśniej. W pod koniec jesieni i zimą są zupełnie do niczego, na wiosnę czują się już lepiej, ale za to latem to już tak bosko, ze trzeba ich przyjmować do szpitala… Podobnie mają starsze panie (niech mi wybaczą ten zwrot, ale jak to inaczej powiedzieć??).
Natomiast młode kobiety maja całkiem odwrotnie. Już na wiosnę czują się marnie, latem zupełnie do niczego, za to kiedy pokryje je śnieg są wręcz wniebowzięte.
My też byliśmy wniebowzięci, że tak nam pięknie wyszło. I to pomimo, że Monika jest młodą kobietą, a ja zdecydowanie jestem starszym panem… Zresztą nie pamiętam kiedy Monika przyniosła mi wszystkie wyniki, więc z pewnością u nas to wniebowzięcie nie było powiązane ze światłem…
Zebraliśmy cały materiał i opublikowaliśmy w bardzo dobrym amerykańskim piśmie psychiatrycznym. Nie wiem jak Monika, bo jest bardzo powściągliwa, ale ja byłem całkiem szczęśliwy.
Chodziłem więc sobie dookoła Instytutu i pogwizdywałem radośnie. Na swoje nieszczęście po drodze natknąłem się na znajomego profesora…
- A ty co taki jakiś radosny? - zapytał od razu podejrzliwie. Trzeba wyjaśnić, że psychiatrzy nie mają zwyczaju przechadzać się po ogrodach pogwizdując sobie wesoło. Na przykład Freud nigdy tak nie robił. Chyba… Ja w każdym razie nie czytałem o tym.
- A, wiesz, robiliśmy z Moniką Dominiak takie badanie i wyszło nam, że mężczyźni czują się źle zimą, ale za to kobiety latem!
- Hmmm… To ciekawe. A dlaczego tak mają?
- Dlaczego? Nie mam pojęcia. Tak po prostu wyszło…
- Acha, czyli nawet się nie zastanawiałeś dlaczego!
I poszedł sobie. A ja zostałem i nie byłem już tak radosny….
Rzeczywiście, jeśli nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, to trochę kiepsko. Nawet jeśli przyjąć za Kurtem Vonnegutem, że wszystkie pytania zaczynające się od „dlaczego” są po prostu głupie i można na nie dać tylko jedną sensowną odpowiedź - „dlatego”. Bo pewnie Amerykanin miał rację, ale jakąś hipotezę wypadałoby przecież mieć.
Pod wieczór wymyśliłem. Problem polega na tym, że obecne warunki życia przyjmujemy jako stałe i niezmienne. Tymczasem, historycznie rzecz biorąc, dopiero co wyszliśmy z jaskini! I byliśmy w tych jaskiniach naprawdę długo.
A w jaskini to było tak - mężczyźni i te kobiety, które i tak nie mogły już rodzić dzieci, szli upolować coś do jedzenia. Im było jaśniej, tym musieli szybciej biegać. To i psychika musiała im nadążać. W tym czasie młode kobiety zostawały w jaskini i ganiały się po niej z dzieciakami, które myły, a przy okazji rodziły nowe dzieci, które na razie nie musiały się myć. Im było ciemniej tym musiały latać szybciej, żeby te wszystkie dzieciaki dogonić.
I to nam właśnie z Moniką wyszło!
W zadymionych jaskiniach śmiały się wesoło kobiety, a mężczyźni, równie radośnie, śmigali po drzewach uciekając przed szablozębnymi tygrysami. Miejmy także nadzieję, że starsze panie zdążyły się pochować po krzakach.
Taki dzień naukowca jak codzień. Oczywiście pod warunkiem, że jest w miarę jasno…
tagi: nauka nastrój oświetlenie hipoteza
|
lukasz-swiecicki |
| 22 sierpnia 2024 13:10 |
Komentarze:
|
|
OjciecDyrektor @lukasz-swiecicki |
| 22 sierpnia 2024 18:34 |
Muniek Staszczyk (ten od T-Love) śpiewał - "Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, a w knajpach zaczyna się picie".....
Może by tak zrobić badania ile mężczyzn jeździ na nartach, a ile kobiet? W końcu jeździ się zimą i trzeba mieć trochę energii podczas jeżdżenia. Coś czuję, że wyniki się rozjadą...:).
No i ilu jest speleologów mężczyzn, a ile kobiet? Chyba mężczyźni bardziej lubią jaskinie od kobiet. Obecnie za jaskinie robią piwnice, w których mężczyźni uwielbiają się zamykać na 2-3 godziny...:). To się chyba nazywa "Powrót do Edenu"...:)
Choć muszę przyznać, że wśród młodych kobiet 15-25 lat istnieje taka moda nazwana "mo" (fonetycznie - "emo"...od "emotion" chyba), która przejaeia się czarnymi strojami, czarnym makijażem (usta, oczy itp) i deklarowanym (bo nie spraedzałem) pociągiem do mrocznych/ciemnych pomieszczeń, gdzie tylko świece się palą. Więc może coś w tym jest...
|
|
Alfatool @lukasz-swiecicki |
| 22 sierpnia 2024 18:47 |
A może młode kobiety w miarę przyboru słońca zaczynają się martwić jak będą wyglądać na plaży, a faceci cieszą się że będę mieli, co oglądać?
Mało to naukowe ale bardzo zauważalne.
|
|
OjciecDyrektor @Alfatool 22 sierpnia 2024 20:47 |
| 22 sierpnia 2024 18:55 |
Hehehe....to jest to!
|
|
MarekBielany @lukasz-swiecicki |
| 22 sierpnia 2024 19:54 |
Kolega z pracy - w pomieszczeniu bez okien - kiedy nie było problemów, nucił chodząc w kapciach - ... jestem kobietą ...
|
chlor @lukasz-swiecicki |
| 22 sierpnia 2024 20:13 |
Rzeczywiście w świecie naukowym ulubione jest pytanie "dlaczego?", które chyba ludzie wynaleźli dość niedawno. W świecie realnym wystarczają pytania: kto?, co?, ile? (za ile?) kiedy?
|
lukasz-swiecicki @Alfatool 22 sierpnia 2024 20:47 |
| 22 sierpnia 2024 20:15 |
Tej hipotezy nie braliśmy z Moniką pod uwagę... Ale brzmi nieźle.
|
lukasz-swiecicki @OjciecDyrektor 22 sierpnia 2024 20:34 |
| 22 sierpnia 2024 20:17 |
Że bardziej lubią jaskinie niż lubią kobiety? No tego też nie testowaliśmy... Widzę dużo braków w naszej pracy. Trzeba było najpierw Wam o tym napisać, a nie tak od razu do Psychiatry Research..
|
|
OjciecDyrektor @lukasz-swiecicki 22 sierpnia 2024 22:17 |
| 22 sierpnia 2024 21:19 |
Jest nawet takor określenie, że mężczyzna lubi się zamykać na jakiś czas w "swojej jaskini", czyli jest milczący, niechętny do roznowy. I jak mu wtedy kobieta powie "Co z tobą?", to ma ochotę ją udusić...:)
|
|
jan-niezbendny @lukasz-swiecicki 22 sierpnia 2024 22:17 |
| 23 sierpnia 2024 04:28 |
Czemu nie? Ja już widzę (przed duszy mojej oczyma, Horacy...) tytuł: "A clinical study on gender differences in seasonal changes in mood and behaviour in a general population". ')
Wnioski, jakie tutaj sformułowano, zdecydowanie dotyczą populacji ogólnej, ponieważ ogólnie wszyscy nosimy w sobie jaskiniowe dziedzictwo. Problematyczna jest tylko reprezentatywność próby - dobranej w sposób wysoce nielosowy. O ile założymy, że u przeciętnego przedstawiciela owej ogólnej populacji nastroje nie wahają się pomiędzy kliniczną depresją a manią, a u niektórych to może nawet się o te stany nie ocierają. W dodatku warunki prowadzenia badań są jakby sztuczne, niwelując wpływ pierwotnych instynktów. Pacjenci są zasadniczo wolni od konieczności polowania (nawet w metaforycznym sensie), a pacjentki nie opiekują się dziećmi. Może zatem przyczyna różnic pomiędzy płciami w sezonowych zmianach nastroju nie leży w pierwotnych mechanizmach psychiki, a gdzieś znacznie bliżej indywidualnych historii jednostek?
Chyba że... nie ma ludzi jako tako zdrowych psychicznie, są tylko niezdiagnozowani. ;)
|
|
OjciecDyrektor @jan-niezbendny 23 sierpnia 2024 06:28 |
| 23 sierpnia 2024 06:39 |
Zakupy to nie polowanie? Proszę przekonać do tego kobiety...:)
Dpa mężczyzny polowaniem jest zdibycie pracy, szukanie lepszej, szukanie dodatkowej, rozwój własnego biznesu, a także - w ich mniemaniu - szukanie żony.
Kobiety niektóre nie opiekują się dziećmi, ale wtedy kupują sobie psa. Niech Pan porozmawia o tym z kobietami.....:).
|
|
jan-niezbendny @OjciecDyrektor 23 sierpnia 2024 08:39 |
| 23 sierpnia 2024 07:07 |
Moja wina, jeśli nie byłem dość precyzyjny lub dość dosłowny chodziło mi właśnie o to, że pacjenci szpitali psychiatrycznych nie polują, nie chodzą na zakupy, nie szukają pracy ani żony, nie prowadzą biznesów, a pacjentki są odizolowane od swoich dzieci i psów, jeśli je mają pozaszpitalnym życiu. Poza odwiedzinami, kiedy same stają się przedmiotem opieki, bardziej niż opiekunkami.
Oczywiście tylko zgaduję, bo w szpitalu psychiatrycznym nie byłem nawet w odwiedzinach. Kobiet z takimi doświadczeniami też nie znam wystarczająco blisko, żeby je o podobne sprawy pytać. ;)
|
|
ArGut @lukasz-swiecicki |
| 23 sierpnia 2024 07:15 |
Amerykanie to nawet filmy o tym robią ... co prawda, oni zawsze biorą małe próby badawcze ...
|
|
atelin @lukasz-swiecicki 22 sierpnia 2024 22:15 |
| 23 sierpnia 2024 07:20 |
Nieźle. Też mi taka teoria przyszła do głowy podczas czytania notki Profesora. Ale jeszcze jedno mi się skojarzyło: https://genius.com/Maryla-rodowicz-wielka-woda-lyrics
A tam jak byk:
"I tylko taką mnie ścieżką poprowadź
Gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
I gdzie muzyka gra, muzyka gra..."
Nawet nie chcę myśleć, co by było, gdyby Osiecka była psychiatrą. Psychchatrczynią?
|
lukasz-swiecicki @jan-niezbendny 23 sierpnia 2024 09:07 |
| 23 sierpnia 2024 17:09 |
E, nie, w szpitalu psychiatrycznym też się poluje. W ogóle jest to miejsce jak każde inne. Siedzę tam już prawie 40 lat i nie widzę specjalnej różnicy z innymi miejscami.
|
|
tomasz-kurowski @lukasz-swiecicki |
| 23 sierpnia 2024 18:21 |
Hipoteza niezła, ale jak ją testować? :)
Różnice między płciami to bardzo wdzięczny temat, bo ludzie mają tu różne intuicje i rozumienie problematyki. Nawet jeśli te intuicje są błędne, mogą robić za przyczynek do nauki i dyskusji.
Prowadzę czasem zajęcia w ramach kursu statystyki dla biologów i tam na ćwiczeniach z regresji wielowymiarowej daję im za zadanie budować model przewidujący ilość trzewnej tkanki tłuszczowej (tj. ilość tłuszczu wokół organów - to do zmierzenia rezonansem magnetycznym, co jednak wychodzi drogo) na podstawie prostszych i tańszych pomiarów antropometrycznych: waga, wzrost, obwód pasa, obwód szyi itp..
W ćwiczeniach chodzi o poznanie samych metod budowania modeli, ale co bystrzejsi studenci dochodzą też do bardziej "biologicznych" wniosków. Na przykład, że takie modele łatwiej budować osobno dla kobiet i mężczyzn, albo że u kobiet ogólnie z tym trudniej.
|
|
jan-niezbendny @lukasz-swiecicki 23 sierpnia 2024 19:09 |
| 23 sierpnia 2024 20:35 |
Co racja, to racja. Norma jest pojęciem statystycznym, zatem po wystarczająco długim czasie spędzonym w danym miejscu wydaje się ono normalne - tak samo jak każde inne, a może nawet bardziej niż inne.
|
|
ArGut @tomasz-kurowski 23 sierpnia 2024 20:21 |
| 24 sierpnia 2024 04:39 |
Mnie zastanawiało jak to narysować - Psychiatric hospitalizations for affective disorders in Warsaw, Poland: Effect of season and intensity of sunlight. W sensie zrobić wykres.