-
lukasz-swiecicki
Epidemia chorób psychicznych??
Epidemia chorób psychicznych?? Nadprodukcją psychiatrów?? Co robić??
Jeśli wierzyć temu, co czytam, w zasadzie samo mi się to chyba wczytuje, bo świadomie tego nie czytam, no ale jakoś mi się tam w głowie znajduje.., no więc jeśli temu wierzyć, to wokół panuje istna epidemia chorób psychicznych. Ni mniej ni więcej tylko czarna śmierć XXI wieku. Czyli dżuma jakaś….
Być może rozwiązaniem jest szkolenie nowych psychiatrów. Potrzebujemy ich tak z kilku milionów lekko licząc (myślę w skali Polski; na Świecie to po prostu będą miliardy!!!). Oczywiście ci wszyscy psychiatrzy potrzebują kozetek, oddziałów, pielęgniarek, łóżek, i tych no jak im tam „różnych oddziaływań” - tych to już zwłaszcza..
Tylko, z drugiej strony, ci psychiatrzy to chyba powinni być zdrowi? Czy może się mylę? A skąd mam ...
|
lukasz-swiecicki |
| 21 marca 2024 15:37 |
34     1669    9
Druh Marian
Druh Marian czyli zupełnie niecała prawda o Czarnych Stopach
Ja jak zwykle o sobie. Zasadniczo mam taki pogląd, że to jedyna rzecz (no, może bardziej sprawa niż rzecz, ale tak potocznie) o której piszą ci, którzy piszą. A także o której nie piszą ci, którzy tego nie robią (to znaczy, że nie piszą, bo nie chcą, albo nie mogą o sobie, a czymś innym się nie da)… Tyle tylko, że to jest często dość zakamuflowane. Albo poprzekręcane. Albo też to nie jest naprawdę przeżyte, ale wtedy to już jest mało warte i zostaje taka powiedzmy proza pana Mroza (mam na myśli Remigiusza, tak mi się do rymu nawinął) czyli w ogóle nie warto tego czytać.
Swoją drogą facet się chyba najlepiej w Polsce sprzedaje i daj Boże każdemu, ale to chyba już inny problem.
Jakby tam nie było - ja o sobie i staram się nie ...
|
lukasz-swiecicki |
| 16 marca 2024 21:41 |
3     680    3
Zabawki nic nie kosztują (ale te do piaskownicy)
Rozmowy z Ekspertem część piąta – zabawki nic nie kosztują
Jańcia
Zaczyna się pomału sezon piaskownicowy. Pojawia się problem – czym się w takiej opuszczonej na zimę piaskownicy bawić? Nie dotyczy on jednak wszystkich dzieci. O problemach i sposobie ich rozwiązania wkrótce się dowiemy:
Dziś rozmawiamy z Jańcią, specjalistką ekonomii dziecięcej i piaskownicowej.
Dziadek: Jańciu, jeszcze dziś rano w tej piaskownicy nie było zabawek, a teraz jest pełno! Jak to się stało?
Jańcia: Aaa, bo wzięłyśmy sobie z Babcią ze sklepu.
D.: Musiały pewnie sporo kosztować??
J.: Raczej były za darmo. Tak mi się wydaje.
D.: Ale jak to w ogóle możliwe?
J.: A, tego to ja już nie wiem. Ale nie miałyśmy pieniążków, więc pewnie nic nie zapłaciłyśmy? Nie?
Po chwili zastanowienia, pojawiają się jednak pewne pod ...
|
lukasz-swiecicki |
| 15 marca 2024 16:43 |
2     483    1
Najlepsza pizza w mieście
Pytania do Eksperta część 4 – Najlepsza pizza w mieście
Tosiek
Wszyscy Czytelnicy (a przynajmniej ci, którzy w ogóle mają zwyczaj się spodziewać) spodziewali się pewno, że Tosiek wystąpi jako pierwszy, ponieważ ma na imię Antoni. Jednak okazało się, że Tosiek to Tosiek i musi być na „T”. Dla mnie też było to pewnym zaskoczeniem. Ale cóż? Widać tak musiało być.
Naszym Ekspertem jest dziś Antoni czyli Tosiek, wybitny specjalista od pizzy. W celu wyrażenia swojej opinii Ekspert zażądał wizyty w restauracji.
Dziadek i Babcia wykonali odpowiedni risercz, przełożyli swoje zajęcia i w wyznaczonym dniu odebrali eksperta ze szkoły.
W restauracji Ekspert przestudiował kartę (z niewielką pomocą, gdyż były tam głupie słowa w obcych językach). Następnie wybrał pizzę skomplikowaną, a potem uprości ...
|
lukasz-swiecicki |
| 14 marca 2024 15:13 |
4     625    5
Pytania do Eksperta część 3. Zasady zachowania na zakupionym polu.
Pytania do eksperta część 3 czyli zasady zachowania na zakupionym polu
Naszym ekspertem jest Leon, znany specjalista od tak zwanych „kwizolków”. Leon bardzo lubi quizy i świetnie odpowiada na pytania, na które nie zna odpowiedzi, a szczególnie dobrze wówczas, jeśli nie rozumie pytania. Prawdopodobnie zostanie więc politykiem, ale może się jednak uda i nie…
Dziś odpowiada na pytania Dziadeczka (Leon tak mnie nazywa).
Dziadeczek: Ponieważ nadchodzi wiosna w pełni, coraz większego znaczenia nabiera problem porządków, także sprzątanie po psie. Co mógłby nam pan w tej sprawie powiedzieć?
Leon: Wiele osób niesłusznie przypuszcza, że kupy po psach należy zbierać ręką.
D: No tak, ja też tak myślałem… Nogą się chyba nie da?
L: Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że nie musimy używać gołej ręki. Można ...
|
lukasz-swiecicki |
| 13 marca 2024 21:35 |
1     457    6
Rozmowy z Ekspertem część 1 czyli Dinozaur Pimpuś
Rozmowa z Ekspertem cz. 1
To oczywiście felieton, który już był (to jasne, bo dopiero co była część 17 - na bieżąco!). Jednak zdałem sobie po raz kolejny sprawę, że te rozmowy z moimi Wnukami dużo dla mnie znaczą, zarówno duchowo jak i intelektualnie. Nie chcę zresztą wcale sugerować, że to jakieś szczególne dzieci, tak jak ja nie jestem szczególnym dziadkiem, ale bardzo dobrze sie rozumiemy i fajnie nam się razem rozmawia. No i tyle.
Bronek czyli dinozaur Pimpuś albo Jańcia zdemaskowana
Obiecany przegląd sezonu zaczynamy od Bronka, bo Bronek jako taki jest na „B”
Występują: Jańcia, jako Obiekt badany, Bronek jako Ekspert i Dziadek jako człowiek słabo zorientowany (taki człowiek jest niezbędny, żeby Ekspert mógł go oświecić…)
Jańcia śpiewa już od trzech godzin, ale za to głośno "Di ...
|
lukasz-swiecicki |
| 12 marca 2024 21:43 |
3     476    7
Jak wchodzić w spory, kiedy i z kim. Rozmowy z Ekspertem cz. 17
Rozmowa z Ekspertem - jak wchodzić w spory, kiedy i z kim.
Prawdopodobnie część 17.
Już dawno nie było Rozmowy z Ekspertem i mogło mi się coś pomylić, ale to jest chyba część 17. Jak 17 mgnień wiosny (jeśli ktoś nie pamięta był kiedyś taki wstrząsający film wojenno-kryminalny o tym tytule, bohaterem był słynny Stirlitz.. ). Bo wiosna jest i mgnienia też. A Strlitza bym nie żałował.
W każdym razie wychodzimy z Tośkiem na rower. Kontekst wygląda tak, że Tosiek obecnie rezyduje w Beskidach, gdzie Aniela, jego mama, uczy przyrody. Ale wpadł na chwilę do Warszawy. Bo miał jechać do Gdańska, ale do Gdańska nie pojechał, bo nie miał z kim. W Gdańsku jest właśnie jakiś turniej freesbee, a Tosiek jest natchnionym graczem. Moim zdaniem świetnym, ale jestem tylko Dziadkiem i mogę się nieco myli ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 marca 2024 20:18 |
10     861    10
Pączki śnić czyli felieton na Dzień Kobiet
Pączki śnić czyli felieton na Dzień Kobiet
Nie jestem specjalistą od pączków. To znaczy oczywiście, że nie umiem upiec (chociaż pączki to się chyba smaży, czy jak?), ale nawet nie jestem specjalistą od ich jedzenia.
Jeśli mam wybierać ciastka, a teraz to raczej wybieram „nie-ciastka”, ale pamiętam oczywiście tamte czasy, to właściwie niemal każde przed pączkiem…
W serialu „Rojst” (pierwszy sezon naprawdę świetny, a drugi niestety nie i to zupełnie kiepski - jak w „Prawdziwym detektywie”) jeden z bohaterów mówi, że ludzie dzielą się na tych, którzy wybierają eklerki i tych, którzy raczej wuzetki. Co jest raczej wspomnieniem, bo chyba dziś już wuzetek nie ma wcale.
Tak czy owak - ja bardzo chętnie i eklerki i wuzetki. Żadnych problemów.
Pamiętam taki okres w życiu, kiedy żywiłem się re ...
|
lukasz-swiecicki |
| 8 marca 2024 15:19 |
4     729    4
Anatomia upadku
Anatomia upadku
Pewnie zastanawialiście się kiedyś nad takim zjawiskiem - robiłem to wtedy ostatni raz w życiu, a zupełnie nie zdawałem sobie sprawy z tego, że to właśnie ostatni raz?
To się wcale nie robi na starość. Bo ja mam tak już od dawien dawna. To znaczy nigdy tego nie można sprawdzić, bo niby że człowiek żyje, choć to często trochę niby…, ale w każdym razie - kiedyś to coś robiłem często, regularnie, myślałem, że „zawsze”, a teraz od dawna nie.. To znaczy myślę, że już nigdy nie. Mogę się mylić, albo i nie mylić.
U mnie to na przykład jeżdżenie na nartach zjazdowych. Jeździłem od zawsze. Nie wiem ile miałem lat kiedy pierwszy raz - nie więcej niż 3, to na pewno.
Narty były drewniane z czystego drewna, bez żadnego lakieru i bez nazwy - rzecz jasna. Przymocowane do buta, takie ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 marca 2024 17:46 |
5     814    4
Dieta (także ketogeniczna) pomaga w stablizacji nastroju, ale dlaczego nie wszystkim??
Dieta (także ketogeniczna) pomaga w stabilizacji nastroju – ale czemu nie wszystkim??
Pierwsze obserwacje wiążące dietę z zaburzeniami regulacji nastroju i zaburzeniami lękowymi wcale nie pochodzą, jak czasem można przeczytać, z początku XX wieku, nie są też pomysłem XIX wiecznym. W rzeczywistości zarówno Starożytni jak i Średniowieczni lekarze – i Hipokrates, i Galen i Abu-ibn-Sinna, i oczywiście wielu, wielu innych wskazywali bardzo często na piwązania między różnymi pokarmami i napojami, a regulacją emocji. Często była to główna, jeśli nie jedyna, metoda, którą zalecano jako oddziaływanie typu medycznego.
Oczywiście poradom tym daleko było do dzisiejszych, przemyślanych i naukowo dobrze udokumentowanych metod oddziaływania, ale dla osoby z zewnątrz, nie wgłębiającej się w źródła d ...
|
lukasz-swiecicki |
| 29 lutego 2024 16:08 |
3     817    6
Bywać psychiatrą
Bywać psychiatrą?
„Nie życzymy sobie bynajmniej by pasja typowa dla danego zawodu zżerała jednego człowieka. Nie chcemy, by nasz proces na okrągło zaprzątał myśli naszego adwokata, nawet kiedy adwokat bawi się z dziećmi, jeździ na rowerze lub medytuje na temat jutrzenki. Wolelibyśmy raczej, aby te wszystkie czynności dostarczały mu sił i energii do zajmowania się naszym procesem. […] Słowem, radujemy się, że nasz adwokat jest zwyczajnym człowiekiem, bo dzięki temu może się stać nadzwyczajnym prawnikiem.”
G.K. Chesterton „Heretycy”
Wiem, że mam problem w niezgadzaniu się z Chestertonem. To znaczy mam taki problem, że ciągle się z nim zgadzam, a przecież nie można się ciągle z kimś zgadzać. Ja to nawet z Żoną… no dajmy spokój, to zły przykład i głupi…
Ale tym razem jakies osiągnięcie p ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 lutego 2024 21:09 |
9     650    9
Tajemnica spowiedzi czyli ciąg dalszy rekolekcji wielkopostnych
Tajemnica spowiedzi czyli rekolekcji wielkopostnych ciąg dalszy
Nie sprawdzałem jak to dokładnie jest w przepisach, ale zakładam, przypuszczam, że tak jak większość osób, które w ogóle kiedyś o tym myślały, że tajemnica spowiedzi obowiązuje spowiednika. Chodzi mi o to, że chyba nie obowiązuje spowiadającego się? Może on sobie chodzić i opowiadać o swoich grzechach komu tylko chce. Ale czy powinien? I czy powinien opowiadać o tym, co powiedział mu spowiednik?
Analogia między spowiedzią a psychoterapią nasuwa się zwykle sama i to tak silnie, że zapewne jest analogia fałszywą (!!), bo najsilniej zazwyczaj nasuwają się podobieństwa pozorne i trywialne. Psychoterapia jest jakimś późnym odpryskiem spowiedzi, ale rzeczywiście nie ma tu prawdziwego podobieństwa.
Mam jednak poczucie, że w spr ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 lutego 2024 15:55 |
2     643    8
Wizyta u fryzjera i inne historie
Wizyta u fryzjera i inne historie
Wczoraj doszliśmy już do tego (w felietonie), żeby iść do fryzjera, ale skończył nam się właściwie czas na opowieści.
Ja w zasadzie od lat fryzjera nie potrzebuję. Nie żebym nie miał włosów, bo mam nawet dużo, ale one raczej nie są w jakiś wymagających punktach głowy i sam sobie z nimi radzę, nie zawracając niepotrzebnie ludziom głowy.
Ale oczywiście pamiętam jak to kiedyś było.
Jeszcze w trzeciej klasie liceum, czyli w roku 1979, pod wpływem filmu „Taksówkarz” z Robertem de Niro, postanowiłem ostrzyc się na Irokeza. Właściwie to jest chyba anachronizm, bo jestem w zasadzie pewien, że takie określenie wtedy nie funkcjonowało. Sądzę również, że poza filmem, nie widywałem wówczas tak ostrzyżonych ludzi w swoim życiu. Chciałem po prostu wyglądać jak de ...
|
lukasz-swiecicki |
| 24 lutego 2024 14:07 |
4     615    2
Domowe przedszkole
Domowe przedszkole
Tak, będzie u Wnukach. Nic na to nie poradzę, bo temat mi się po domu kłębi. Kłąbi?? Już mi się wszystko kłąbi…
Pisałem już o tym i to nie raz, jak sądzę, że jesteśmy z Żoną młodym małżeństwem. To znaczy tak w ogóle to wręcz przeciwnie czyli starym (41 lat po ślubie..), ale pobraliśmy się młodo, więc jednak młodym. Chyba.
Ma to swoje dobre następstwa. Może ma i złe, ale po pierwsze nie jestem takich świadomy, a po drugie, zgodnie z moją życiową zasadą (wynikającą ze skrajnego pesymizmu) nie zastanawiam się w ogóle nad złymi następstwami, ponieważ uważam, że i tak jest ich mnóstwo i nie potrzebne jest do tego żadne zastanawianie się.
Jednym z dobrych następstw jest wczesne zostanie Dziadkiem. Czy wczesne zostanie Babcią jest równie dobre tego tak do końca nie wiem. ...
|
lukasz-swiecicki |
| 22 lutego 2024 21:31 |
2     513    1
Jak zostałem psychiatrą i czy w ogóle
Jak zostałem psychiatrą i czy w ogóle..
Była ostatnio tutaj taka dyskusja czy psychiatrzy są potrzebni. Bardzo dziękuję wszystkim obrońcom i jestem zobowiązany, ale oczywiście zgadzam się z tym Panem z Anglii, zapomniałem jak nick, który pisze, że niepotrzebni. Oczywiście, że niepotrzebni. Tak jak wszyscy. Wszyscy są niepotrzebni. Oczywiście to zalezy komu, ale o tym przecież nie mówiliśmy. Na przykład Panu z Anglii niepotrzbeni są psychiatrzy - no to niepotrzebni, przecież on lepiej wie co mu potrzebne. Ostatecznie pomyślałem, że może przypomnę ten tekst. Tylko proszę bardzo tego Pana, żeby już się nie denerwował. Ja się z nim zgodzę cokolwiek powie.
„Dziękuję Ci Panie, że stworzyłeś świat piękny i różny
A jeśli jest to Twoje uwodzenie jestem uwiedziony na
zawsze i bez wybaczenia” ...
|
lukasz-swiecicki |
| 17 lutego 2024 21:13 |
17     1122    12
Jemy naleśniki - ewentualnie z serem.
Jemy naleśniki. Ewentualnie z serem.
Akurat trudno mi w to uwierzyć, ale nie mogę nie wierzyć, bo po prostu pamiętam.
W dzieciństwie nie jadłem prawie niczego. Z jednej strony po prostu się brzydziłem - rzeczy niejednorodnych, takich w których widać było składniki, takich, które nachalnie były zwierzęcego pochodzenia, takich, których w żadnym stopniu nie robiła moja Mama, albo Basia czyli moja piastunka.
Oznaczało to większość rzeczy. Znaczną większość. Bez problemu akceptowałem jedynie chleb i wodę.
Nawiasem mówiąc chleb był po prostu wspaniały i nikt inny takiego nie miał. W Laskach chleb piekł pan Prędki, prawdziwy żydowski piekarz, który w Laskach spędził w ukryciu wojnę. Pan Prędki (to był może jakiś pseudonim, ale nigdy inaczej się o nim nie mówiło) był najprawdziwszym, wysokie ...
|
lukasz-swiecicki |
| 16 lutego 2024 18:48 |
21     947    8
"To wszystko już było" - ale czy naprawdę?
„To wszystko już było” - ale czy naprawdę?
czyli wprawka na Maka i odrętwiały mózg…
„W dni świąteczne tylko nieliczni udają się na mszę. Nie do końca w niej uczestniczą, wystarczy im dotknąć wody święconej…Jeśli zdarzy się im zobaczyć podniesienie hostii, pysznią się tym, jakby dokonali wielkiego czynu… Poranne nabożeństwa i nieszpory ksiądz odprawia sam z ministrantem. Największe święta, nawet noc Bożego Narodzenia, spędza się na rozwiązłości, przeklinając i bluźniąc… nawet w kościołach tańczy się przy wtórze rozwiązłych pieśni. Przykład dają księża, przeklinając i grając w kości podczas nocnego czuwania..”
Nicolas de Climanges, za Johan Huizinga „Jesień Średniowiecza”
Czy to wszystko, co opisał de Climanges, dzieje się tu i teraz na Tarchominie (nie wiem czemu przyszedł mi do gło ...
|
lukasz-swiecicki |
| 11 lutego 2024 20:03 |
41     1331    9
O konserwatyzmie i zupełnie nie o nim
O konserwatyzmie albo i zupełnie nie o nim
Określenie konserwatyzm, choć całkiem ściśle i przekonująco zdefiniowane w Wikipedii jako koncepcja „która bazuje na hasłach obrony porządku społecznego oraz umacniania tradycyjnych wartości, takich jak: religia, naród, państwo, rodzina, hierarchia, autorytet”, jest jednak bardzo różnie odbierane i rozumiane.
Pamiętam, że kiedyś spotkałem się nawet z jakimś, wówczas dla mnie skrajnie niezrozumiałym (a i teraz nie za bardzo…) obrzydzeniem do określenie siebie jako konserwatysty. To znaczy jacyś Czytelnicy byli niezwykle zniesmaczeni tym, że tak siebie określiłem. Jako konserwatystę. A nie jako „rasistę”, „faszystę”, „białego suprematystę” czy coś tam jeszcze innego.
Bardzo możliwe, tak wówczas pomyślałem, że osobom wyrażającym tak duże emocje ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 lutego 2024 17:26 |
25     1288    8
Wszystkie moje bakterie
Wszystkie moje bakterie
Żadne to odkrycie, ale zawsze jakoś tam mnie dziwi, że jesteśmy chodzącymi koloniami bakterii. Właściwie to chyba nawet nie kolonie tylko po prostu całe chodzące góry.
Więcej w nas bakterii niż człowieka i to pod każdym względem - i DNA , i ogólnej masy, i wszystkiego w ogóle. Nie widzimy tego, tak jak wielu innych rzeczy. Widzimy to, co chcemy. I też nie wszystko.
Ale to jest dość powszechna wiedza, po prostu mało kogo to obchodzi. Mnie na codzień też nie.
Dopóki mnie te bakterie nie opanują. W sensie - dopóki nie przejdą poza wyznaczone im stałe granice. No dobrze, nie ma takich granic, ale zwykle człowiek myśli, że są.
W dzieciństwie był to, jak tak to odbierałem, najlepszy sposób, żeby wycofać się z życia zewnętrznego i otoczyć murem koców i książek w moim ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 lutego 2024 18:32 |
21     1002    7
Siedząc ze stoikami
Siedząc ze stoikami
Jeśli żeglarz nie wie do którego portu płynie
To każdy wiatr jest dla niego niedobry.
Seneką
Na Mazurach po mrozach i śniegach nastała krótka, ale intensywna odwilż, a teraz znowu nadciąga mróz i śnieg. Tak tu jest w normalną zimę, a mamy chyba dość normalną.
Kiedyś bardzo się śmiałem z Krzysztofa Zanussiego, który radził wszystkim, żeby zasiedli przy kominku, wpatrzyli się w ogień i głęboko zastanowili….
Chodziło mi o to, chyba łatwo zgadliście, że nie wszyscy ludzie mają kominki, można nawet powiedzieć, że dalece nie wszyscy. Ja na przykład nie mam ani kawałka.
Jednak rada Zanussiego wcale nie jest głupia, choć można ją odczytywać jako brak zrozumienia biednych przez bogatych, trzeba tylko pomyśleć, że to jest rada dotycząca wykorzystywania cudzych kominków! Ja ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 stycznia 2024 16:36 |
1     652    3