-
lukasz-swiecicki
Klasyfikacja chorób ICD 11. Czy jest bezpiecznie?
Zaburzenia nastroju w ICD 11. Czy jest bezpiecznie?
W bardzo klasycznym filmie, którego już pewnie nikt nie pamięta (chodzi mi o film „Maratończyk”, którego może i nie warto pamiętać, bo wcale nie był jakoś specjalnie wybitny...) naziści (!), zamieszkali bodajże w Argentynie, torturują Dustina Hoffmana (tytułowego maratończyka, który nie wiedzieć czemu ciągle biega po poboczach dróg) na fotelu dentystycznym. Wiem, że jak na razie to brzmi bez sensu. Co gorsza w filmie to też było chyba trochę bez sensu, ale wcale nie o to mi chodzi. Rzecz w tym, że hitlerowcy robią co pewien czas przerwy i zadają Hoffmanowi kluczowe, także w kontekście tego artykułu, pytanie.
Pytanie to brzmi: „Czy jest bezpiecznie?”
Nie mam pojęcia o co chodziło dentystom-amatorom w tym filmie, ale w życiu, spotykaj ...
|
lukasz-swiecicki |
| 19 maja 2022 10:25 |
3     999    7
Poczet psów szubrawych zestawiony przez Borysia
Poczet psów szubrawych – zestawiony przez Borysia.
Jakiś już czas temu podyktowałem Łukaszowi felieton na temat moich z nim spacerów i myślałem, że zakończę na tym pisarską karierę. Ale nasuwają się nowe tematy. I trzeba zabrać głos.
Pojawiają się opinie, głównie ze strony Anity, z którą liczę się przecież znacznie bardziej niż z Łukaszem, jakobym niesłusznie szczekał na różne psy, a nawet demonstrował agresywne zachowania!
Powiedzmy sobie szczerze: niesłusznie, to Kopernik umarł!! Nie wiem co to znaczy, ale tak się chyba mówi. Może i niesłusznie chłopak umarł, osobiście nie znałem.
Natomiast moje demonstracje, jeśli już musimy to tak określać (a musimy??) – są słuszne i uzasadnione. Ja szczekam jedynie na psy szubrawe. Trudno byłoby je nawet określić jako „psubratów”, bo komu tam one ...
|
lukasz-swiecicki |
| 14 maja 2022 14:03 |
4     1113    4
Pobocza wnuczyliady - felieton o odchudzaniu
Pobocza wnuczyliady
Oprócz zasadniczej Wnuczyliady, którą ostatnio przypominałem, jest też sporo felietonów związanych z tematem poszczególnych wnuków, a nie wnuków jako grupy osób, będę je też przypominał pod hasłem "Pobocza wnuczyliady". Dziś pierwszy odcinek, którego bohaterem jest Leon.
Czy masa waży, gdy waga masi? Wakacyjne odchudzanie - rozważania.
To felieton z wakacji, ale nie było go tu jeszcze, a nic innego dziś nie zdążę.
Siedzę w Końcewie, który dla mnie zgodnie z nazwą, jest zawsze jakimś końcem Świata, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu – takim, że tu już nic mnie nie dostanie i jestem dla siebie.
No więc siedzę pod wielkim drzewem, istny Jan z Czarnolasu, choć drzewo to raczej nie lipa, a raczej, według moich skromnych umiejętności botanicznych – wiąz. Ale czuję się ...
|
lukasz-swiecicki |
| 13 maja 2022 10:58 |
5     1082    9
Proroctwo Ormówki czyli emocjonalne deklaracje, które wpłynęły na moje życie.
Emocjonalne deklaracje, które wywarły wpływ na moje życie
Wydaje mi się, że to będzie cykl. Powinien mieć lepszą nazwę, ale jeszcze jej nie wymyśliłem. To chyba będą takie krótkie teksty, jak „Pytania do eksperta”, ale jeszcze nie wiem tego, bo skąd mam wiedzieć, jak jeszcze nie napisałem???
Zdaniem Johna Langshawa Austina jednym z aspektów języka naturalnego jest działanie perlokucyjne – czyli sytuacja, w której wypowiedź wywołuje u odbiorcy jakiś efekt emocjonalny. Jednak wypowiedzi, o których będę pisał były nie tylko perlokucyjne (to znaczy wywoływały emocje), ale także stanowiły pewną przepowiednię i zapowiedź, a więc był „profe-lokucyjne”. Nie znalazłem jednak odpowiedniej nazwy dla takiej wypowiedzi. Muszę więc pozostać przy określeniu „wypowiedź emocjonalna”.
Bardzo ważny tek ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 maja 2022 14:15 |
3     1037    8
Spotkania kościelne czy czwarta część Wnuczyliady
Spotkania kościelne czyli czwarta część Wnuczyliady
Tosiek służył dziś pierwszy raz do mszy świętej. Bardzo mnie to poruszyło i poczułem, tak do głębi, że o to właśnie chodzi z tym Kościołem i w ogóle w relacjach z Bogiem.
Co prawda siostra Zdzisława mówi, że to wcale nie był pierwszy raz, tylko drugi. Ja jednak nie widziałem tego pierwszego, więc jakoś go nie liczę. Tak wiem, że Tomaszowi Didymosowi nie uznano takiego tłumaczenia, ale ponieważ ostatecznie sprawa z Tomaszem skończyła się dla niego dobrze (bo został pobłogosławiony), więc jest tu jakiś margines błędu także dla mnie.
Po mszy poleciałem do zakrystii, żeby Tośkowi zrobić zdjęcie w albie (bo w czasie mszy nie chciałem przeszkadzać i robić z siebie zwariowanego dziadunia, co to usiedzieć nie potrafi jak jakiś grupiszon..). ...
|
lukasz-swiecicki |
| 8 maja 2022 16:04 |
6     856    8
Rozmowy z eksperetem częśc piąta - zabawki za darmo
Rozmowy z ekspertem część piąta – zabawki nic nie kosztują
Dziś rozmawiamy z Jańcią, specjalistka ekonomii dziecięcej i piaskownicowej.
Dziadek: Jańciu, jeszcze dziś rano w tej piaskownicy nie było zabawek, a teraz jest pełno! Jak to się stało?
Jańcia: Wzięłyśmy ze sklepu.
D.: Musiały sporo kosztować.
J.: Raczej były za darmo.
D.: Jak to możliwe?
J.: A, to nie wiem. Ale nie miałyśmy pieniążków, więc pewnie nic nie zapłaciłyśmy?
Po chwili zastanowienia, ma pewne podejrzenia…
J.: Chyba, że Babcia??
Babcia.: milczy…
J.: No to Babcia nie. Czyli były za darmo. Tak mówiłam.
Dziękujemy Jańci za rozwiązanie tej trudnej zagadki. Dziadek powinien się zastanowić jak należy prawidłowo robić promocyjne zakupy. Gapa – zawsze płaci!
|
lukasz-swiecicki |
| 5 maja 2022 15:21 |
6     1010    7
Biomasakra krytyczna
Biomasakra krytyczna
Nigdy nie chciałem mieć swojej działki. No i dobrze, że nie chciałem, bo też i w zasadzie nie mam.
Ale muszę chyba zacząć gdzieś bliżej początku, bo inaczej sam nie zrozumiem tego co piszę. Tym bardziej, że sam jeszcze nie wiem co to ma być.
Początek jest taki, że naturę mam dwoistą. To znaczy urodziłem się w Warszawie, w Warszawie byłem zawsze zameldowany i do Warszawy chodziłem do szkoły. Jestem całą gębą warszawiakiem i wszyscy, którzy mnie znają dobrze o tym wiedzą.
Z tym, że są w błędzie. Od 3 do 20 roku życia mieszkałem w Puszczy Kampinoskiej. Gdyby ktoś nie wiedział – Puszcza Kampinoska to nie jest jednak Puszcza Amazońska. Choć obie są miejscami zapuszczone… Puszcza Kampinoska to obecnie przedmieście Warszawy. Miejsce na spacerki z pieskami. Właśnie „spacer ...
|
lukasz-swiecicki |
| 3 maja 2022 16:04 |
35     1799    11
Jak to jest i nie jest z myślami samobójczymi czyli trudne pytania pacjentów część kolejna.
Jak to jest i nie jest z myślami samobójczymi w depresji?
Podstawowa prawda, wydaje się, że oczywista, (ale czasem okazuje się, że nie aż tak brzmi tak..) jest taka, że w depresji występują myśli samobójcze.
Czy w każdej? Pewnie na tak postawione pytanie nie da się odpowiedzieć, ale doświadczenie wskazuje, że ciężkość depresji z pewnością nie jest tu cechą decydującą. Czyli na pewno można mieć lekką depresję (czy też może: „można mieć wrażenie, że ktoś ma lekką depresję”) i mieć silne i zdecydowane myśli samobójcze. Co więcej można, i to jak najbardziej, mieć depresję niezwykle ciężką i nie mieć myśli samobójczych zupełnie wcale (prawda jest taka, że w bardzo ciężkiej depresji nie ma się zasadniczo żadnych myśli..).
Trudno więc powiedzieć, czy takie myśli występują w depresji zawsze ...
|
lukasz-swiecicki |
| 29 kwietnia 2022 10:13 |
13     1442    9
Przypowieści z którymi mam problem - o co chodzi z tymi drachmami?
Przypowieści z którymi mam problemu – o co chodzi z tymi drachmami?
Dawno nie pisałem o przypowieściach, z którymi mam problem. Nie jest to związane ani z tym, że przestałem czytać przypowieści, ani z tym, że przestałem mieć problemy, ani o dziwo nawet z tym, że mi się ułamała nóżka w klawiaturze i nie chce mi się pisać, bo muszę źle ustawiać ręce.
Nie. Czytam. Mam problemy. A nóżka widocznie tak bardzo nie przeszkadza, skoro napisałem kolejną część wnuczyliady i inne takie. Nie pisałem o przypowieściach, bo po prostu były inne tematy.
Nie da się jednak ukryć, że sprawa drachmy od dawna mnie niepokoi. I to w wielu aspektach.
Po pierwsze ta kobieta miała 10 drachm. Czy to były wszystkie pieniądze, które miała, czy tylko wszystkie jej drachmy, a poza nimi miała jeszcze trochę assarionó ...
|
lukasz-swiecicki |
| 26 kwietnia 2022 14:16 |
12     1241    6
Nocowanko czyli wnuczyliada część trzecia.
Nocowanko
Jest takie zjawisko, które mrozi krew w żyłach lub nawet wręcz przeciwnie – sprawia, że szybciej płynie krew. To nie jest bal maturalny, ani sama matura, nie są to egzaminy na studiach, ani też obrona doktoratu, nie jest to wydanie pierwszej książki, a może nawet nie zawsze jest tym zakochanie, aczkolwiek to akurat jest mocne. Ale tym razem mam na myśli nocowanko u Dziadków. Z punktu widzenia Dziadków rzecz prosta.
W przypadku dzieci feministycznych jest to zresztą nocowanko u Babciów. Ale u nas jest u Dziadków. Jak na razie. Bo wszystko inne mamy u Babciów.
Dziś omówimy nocowanko monofoniczne – to znaczy, że wszystkie nocujące wnuki są rodzeństwem. Jest to najprostszy rodzaj nocowanka, bo wszyscy nocowankujący są przyzwyczajeni do tego, że spędzają ze sobą noc. Atrakcją dz ...
|
lukasz-swiecicki |
| 23 kwietnia 2022 15:03 |
6     1043    9
Czy on o Nim świadczy? Bezradne rozważania o tym czy zło jest potrzebne.
Czy on o Nim świadczy?
Bezradne rozważania o tym, czy zło jest potrzebne.
…”profesor kiwnął na nich palcem i gdy obaj się ku niemu nachylili, szepnął:
-Pamiętajcie, że Jezus istniał naprawdę.
-Widzi pan, profesorze – odezwał się Berlioz z wymuszonym uśmiechem – szanujemy pańską rozległą wiedzę, ale mamy w tej kwestii zgoła odmienny pogląd.
- Poglądy nie mają tu nic do rzeczy – odpowiedział dziwaczny profesor – On po prostu istniał i tyle.[ … ] Żadnych dowodów nie trzeba. To wszystko jest bardzo proste: w białym płaszczu ze szkarłatnym jak krew podbiciem, wczesnym rankiem czternastego dnia wiosennego miesiąca nisan..”
Mam przeczucie, że ten felieton może mieć tak z pięć den. I jednym z nich może być on sam – to znaczy, że to może być denny felieton. Ale jest za duża pokusa, żeby to na ...
|
lukasz-swiecicki |
| 22 kwietnia 2022 13:15 |
18     1506    6
Urojenia i nieśmiertelność
Urojenia i nieśmiertelność
To ma być felieton o urojeniach. Wyłącznie. Ale jakoś sobie uroiłem, że trzeba będzie też wspomnieć o nieśmiertelności. Nie wiem czemu i nie wiem jak się te tematy powiążą. Wierzę, że jak zwykle stanie się to jakoś i sam się zdziwię. Często mi się to zdarza.
Wielu moich pacjentów nie rozumie o co chodzi z tymi urojeniami. To znaczy przyjmują przez grzeczność do wiadomości, kiedy część ich myśli nazywam urojeniami, wcale się na mnie nie obrażają (bardzo to doceniam i podziwiam ich za to), ale nie potrafią sami powiedzieć, które ich myśli tak nazywam, a których bym wcale tak nie nazwał.
Ważne byłoby, gdyby udało się tę sprawę jakoś wytłumaczyć. Bo tak, to nawet trudno się czasem porozumieć…
- Czy ma pan urojenia?
- Nie wiem. A które to są?
- To takie myśli.
- A ...
|
lukasz-swiecicki |
| 21 kwietnia 2022 18:02 |
5     1210    8
Odróżnianie początków i końców - Wigilia Paschalna 2022
Odróżnianie początków i końców – Wigilia Paschalna 2022
Kilka lat temu byliśmy z Żoną na pielgrzymce w Ziemi Świętej. Z kim został wtedy Boryś? Jakoś nie pamiętam. Może jeszcze wtedy nie było Borysia? No, ale jeśli go nie było to była Szpulcia. I Ciacho przecież. To z kim oni zostali? Nie wiem, sami nie byli, to nie jest w ogóle felieton o opiece nad zwierzętami, ani o odpowiedzialności. Choć należy się opiekować i być odpowiedzialnym.
W każdym razie szabat zaskoczył nas w Cezarei Nadmorskiej. Ale nie chcę być niesprawiedliwy – to mogła być Tyberiada. Wówczas nie byłoby to nad morzem, ale nad jeziorem Genezaret. Co zresztą również nie ma znaczenia dla tej historii.
Nocleg wypadł nam w hotelu żydowskim, a do tego, jak już wspomniałem, był szabat. W zasadzie człowiek wiele słyszy o sza ...
|
lukasz-swiecicki |
| 16 kwietnia 2022 17:20 |
8     1260    14
Pytania do eksperta cz. 4 - czyli najlepsza pizza w mieście
Pytania do eksperta część 4 – Najlepsza pizza w mieście
Naszym ekspertem jest dziś Antoni, wybitny specjalista od pizzy. W celu wyrażenia swojej opinii ekspert zażądał wizyty w restauracji. Dziadek i Babcia wykonali odpowiedni research, przełożyli swoje zajęcia i w wyznaczonym dniu odebrali eksperta ze szkoły.
W restauracji ekspert przestudiował kartę (z niewielką pomocą, gdyż były tam głupie słowa w obcych językach). Następnie wybrał pizzę skomplikowaną, a potem uprościł ja rezygnując po kolei z różnych składników, aż wyszła mu margherita, w cenie dwóch margherit, bo się inaczej nazywała. To jest profesjonalne podejście.
Po zjedzeniu pierwszego kawałka ekspert popadł w zamyślenie.
Dziadek: Tosiu, jaką pizzę lubisz najbardziej?
Tosiek: Najbardziej to lubię najlepszą.
Ta niezwykle roz ...
|
lukasz-swiecicki |
| 15 kwietnia 2022 17:25 |
3     1289    13
Sztuka ruszania uszami czyli bądźcie śmieszni
Sztuka ruszania uszami czyli bądźcie śmieszni
Wiem, że dość dawno nie pisałem i nie chcę się tłumaczyć ani wojną, ani nadmiarem zajęć, ani niczym takim. Nie będę też marudził, że mnie jakoś nikt nie pogania, bo takie gadanie nie ma sensu. Chyba po prostu brak mi natchnienia, co się przecież każdemu chyba może zdarzyć lub też nie mam nic ważnego do powiedzenia.
Wczoraj uświadomiłem sobie jednak, że jest coś o czym powinienem napisać, mimo że to wcale nie pasuje do nastroju Triduum Paschalnego (a przynajmniej pozornie nie pasuje).
Po raz kolejny przypomniałem sobie mojego Tatę, który był dla mnie prawdziwym nauczycielem zawodu. Jakoś mi się nie wydaje, żeby Tata znał Kunderę, ale pewien jestem, że zgodziłby się z tym, co zostało napisane w „Nieznośnej lekkości bytu”:
„Aktorem jest ten, k ...
|
lukasz-swiecicki |
| 14 kwietnia 2022 14:27 |
9     1332    15
Pytania do eksperta cz. 3 czyli zasady zachowania na zakupionym polu
Pytania do eksperta część 3 czyli zasady zachowania na zakupionym polu
Naszym ekspertem jest Leon, znany specjalista od tak zwanych „kwizolków”. Leon bardzo lubi quizy i świetnie odpowiada na pytania, na które nie zna odpowiedzi, a szczególnie dobrze wówczas, jeśli nie rozumie pytania. Prawdopodobnie zostanie więc politykiem, ale może się jednak uda i nie…
Dziś odpowiada na pytania Dziadeczka (Leon tak mnie nazywa).
Dziadeczek: Ponieważ nadchodzi wiosna w pełni, coraz większego znaczenia nabiera problem porządków, także sprzątanie po psie. Co mógłby nam pan w tej sprawie powiedzieć?
Leon: Wiele osób niesłusznie przypuszcza, że kupy po psach należy zbierać ręką.
D: No tak, ja też tak myślałem… Nogą się chyba nie da?
L: Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że nie musimy używać gołej ręki. Można ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 kwietnia 2022 13:10 |
5     1122    8
Cuda naszego powszedniego czyli wielkopostne rekolekcje 2022
Cuda naszego powszedniego czyli wielkopostne rekolekcje 2022
Tak, wiem, że powinno być „cudu”, ale myślę, że później to wytłumaczę.
No właśnie – wytłumaczę. Spacerując w gęstym zimnym deszczu z Borysem, różańcem i panem Włodkiem na horyzoncie (Włodek świeżo od fryzjera – wygląda jeszcze bardziej niż zwykle na uroczą postać z kreskówki) zrozumiałem jedna rzecz w związku z moim problemem z cudami.
Zacznę od początku. Jaki mam problem z cudami? No jaki? A wy jaki macie? To ja mam ten sam. W zasadzie w nie wierzymy, czasem się o nie modlimy (czyli inaczej mówiąc o nie prosimy, a jeśli ktoś dokładniej się wczytał w Pismo Święte – to nawet się ich domaga, bo tam napisano, żeby się domagać…). Wszystko w porządku, ale chyba nikt nie oczekuje, że coś się zdarzy.
W języku potocznym nie bez pow ...
|
lukasz-swiecicki |
| 8 kwietnia 2022 14:54 |
3     882    7
Pytania do eksperta odc. 2
Pytania do eksperta – odcinek 2.
W pierwszym odcinku tego cyklu nasz ekspert Bronisław wyjaśnił nam dlaczego Jańcia śpiewa o dinozaurze Pimpusiu. Dziś rozmawiamy z ekspertem od matematyki psychologicznej lub geometrii związku czyli z Tytusem.
- Tysiu, jest taki problem: Pewien pan pokłócił się z żoną i tak się zdenerwował, że wyszedł z domu i przeszedł 80 km. Następnie zrobił zwrot o 360 stopni i znów przeszedł 80 km. Jak daleko musiała po niego wyjechać żona, żeby przywieźć go do domu?
- 160 km.
- No dobrze, a gdyby obrócił się o 180 stopni?
- To wcale by nie musiała jechać, bo by wrócił.
- A o 90 stopni?
- Dziadziu, ona chyba nie będzie jechała po takiego idiotę. Niech on sam już wróci.
Problem został rozwiązany, dziadek już wie, że w takim przypadku należy samemu wrócić do domu. D ...
|
lukasz-swiecicki |
| 3 kwietnia 2022 15:47 |
12     1368    9
Opisy doktora Bornsztajna czyli psychiatrzy nie mają łatwo
Opisy doktora Bornsztajna czyli psychiatrzy nie mają łatwo
Napisałem jakiś czas temu, że w moje ręce wpadł podręcznik psychiatrii (wtedy pisano „psychjatrji” – chyba całkiem słusznie, bo tak to wymawiamy!) autorstwa Maurycego Bornsztajna. Początkowo szukałem w nim tylko potwierdzenia jakiejś mojej chwilowej intuicji (nie pamiętam za nic jakiej, ale zdaje się, że nie znalazłem…), ale potem wczytałem się w opisy przypadków i muszę przyznać, że zachwyciłem się nimi.
Pomyślałem, że warto trochę Bornsztajna przypomnieć. Spróbuję przedstawić kilka szczególnie trafnych opisów. Na początek cos z zakresu bogatego słowotwórstwa.
Maurycy Bornsztajn, w „Zarysie psychjatrji kilinicznej” wydrukowanym we Lwowie w 1922, przytacza fragment listu napisanego przez pacjentkę do lekarza:
„Lekceważąco nap ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 kwietnia 2022 15:05 |
6     918    9
O znaczeniu czasu
O znaczeniu czasu
Szkocki antypsychiatra, R.D. Laing, napisał książkę „On the meaning of time”. Miałem kiedyś te książkę, więc ona na pewno istnieje. Ale nie pamiętam, co jest w niej napisane. W Wikipedii nie ma takiej książki Lainga. A mój egzemplarz zaginął gdzieś pomiędzy moim wcieleniem jako zastępcy ordynatora, a ordynatorem. Czyli przed, przedostatnim razem kiedy zmieniałem gabinet..
Często jednak myślę o tej książce Lainga. Może z powodu intrygującego, dla mnie przynajmniej, tytułu, a może dlatego, że książkę dostałem od bardzo dziwnego pacjenta. Ofiarodawcą był pewien tłumacz chory na bardzo poważną schizofrenię. Pacjent ten nie był w stanie powiedzieć żadnego prawidłowo zbudowanego zdania. Przez cały czas używał, jeśli tak można powiedzieć, jedynie schizofazji, zwanej inaczej ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 kwietnia 2022 15:47 |
15     1322    8