-
lukasz-swiecicki
Zabawki w piaskownicy czyli rozmowa z Jańcią
Rozmowy z ekspertem część piąta – zabawki nic nie kosztują
Jańcia
Dziś rozmawiamy z Jańcią, specjalistką ekonomii dziecięcej i piaskownicowej.
Dziadek: Jańciu, jeszcze dziś rano w tej piaskownicy nie było zabawek, a teraz jest pełno! Jak to się stało?
Jańcia: Wzięłyśmy z Babcią ze sklepu.
D.: Musiały sporo kosztować.
J.: Raczej były za darmo.
D.: Jak to możliwe?
J.: A, tego to nie wiem. Ale nie miałyśmy pieniążków, więc pewnie nic nie zapłaciłyśmy?
Po chwili zastanowienia, ma pewne podejrzenia…
J.: Chyba, że Babcia??
Babcia.: milczy wymownie…
J.: Acha, no to Babcia nie. Czyli były za darmo. Tak jak mówiłam.
Dziękujemy Jańci za rozwiązanie tej trudnej zagadki. Dziadek powinien się zastanowić jak należy prawidłowo robić promocyjne zakupy. Gapa – zawsze płaci!
Jak wynika z tej historii ...
|
lukasz-swiecicki |
| 5 września 2022 14:52 |
2     729    5
Zostałem krową! Na szczęście świętą...
Zostałem krową. Na szczęście świętą.
Osobom młodszego pokolenia bardzo trudno w to uwierzyć, może nawet w ogóle nie mogą tego zrozumieć, ale 60 czy 50 lat temu rower był po prostu środkiem komunikacji, a ludzie jeżdżący rowerami byli tylko jednostkami przemieszczającymi się w czasoprzestrzeni przy pomocy jednośladowego środka komunikacji, a nie nośnikami jedynie słusznej ideologii.
Moim pierwszym jednośladem poruszanym siłą ludzkich mięśni był rowerek Bobas (chyba nie mylę nazwy). Całkiem dobra konstrukcja z dokręcanymi kółkami bocznymi i opcjonalnym kijem z lasu wetkniętym za siodełko.
Kijek z lasu był nota bene całkowicie bio! Naprawdę pochodził z lasu i nie był wyprodukowany przez człowieka. Leżał w lesie i można go było podnieść. Nie było to w ogóle eleganckie, a nawet było troch ...
|
lukasz-swiecicki |
| 4 września 2022 11:12 |
3     964    5
Rozmowy z Ekspertem- o skutecznym rad sposobie czyli Frania
Rozmowy z Ekspertem część ósma – o skutecznym rad sposobie.
Franka
Uważny Czytelnik (czyżby ich nie było??) może spytać czemu nie było Antka, choć jest na „A”? Odpowiedź jest prosta – Antek jest na „t”, bo to Tosiek. Nikt nie pytał, ale wyjaśniam. Więc dziś na „f”. A dlaczego to część ósma – bo pozostawiłem początkową numerację czyli wg kolejności pisania. Obecnie to jest część druga.
Moja najstarsza wnuczka Frania (to znaczy licząc wnuki płci żeńskiej Frania najstarsza, bo tak w ogóle to jest czterolatką) bawi się ze starszym bratem Heniem. Henio, jak to Henio, najlepiej ze wszystkich moich wnuków udaje prosiątko. A to już coś znaczy, jeśli najlepiej.
I choć jest to słodziutkie prosiątko, to jednak cholerki można dostać. Nagle jego występy przerywa wyraźny i donośny sopran Frani (Fr ...
|
lukasz-swiecicki |
| 3 września 2022 16:34 |
3     880    4
Bronek czyli dinozaur Pimpuś albo Jańcia zdemaskowana. Część 1 Ekspertów.
Rozmowa z Ekspertem cz. 1
Bronek czyli dinozaur Pimpuś albo Jańcia zdemaskowana
Obiecany przegląd sezonu zaczynamy od Bronka, bo Bronek jako taki jest na „B”
Występują: Jańcia, jako Obiekt badany, Bronek jako Ekspert i Dziadek jako człowiek słabo zorientowany (taki człowiek jest niezbędny, żeby Ekspert mógł go oświecić…)
Jańcia śpiewa już od trzech godzin, ale za to głośno "Dinozaur Pimpuś sialalalala! Dinozaur Pimpuś sialalalala!!!".
Należy dodać, że Jańcia ma piękny bluesowy głos, nieco łamiący się i raczej niski. Ale donośny to już niewątpliwie.
Dziadek (pyta ostrożnie po trzech godzinach) - Czy to jest ulubiona piosenka Jańci?
Ekspert Bronisław (odpowiada zupełnie niewzruszony) - Nie, to nie jest jej ulubiona piosenka.
Dziadek - To czemu Jańcia cały czas ją śpiewa?
Bronek (nadal ni ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 września 2022 08:17 |
2     896    4
Łowcy zaskoczeń - podsumowanie pierwszego sezonu Rozmów z Ekspertem
Rozmowa z Ekspertem – podsumowanie sezonu pierwszego.
Łowcy zaskoczeń
Chesterton miał moim zdaniem rację pisząc, że odwrotnością bycia zabawnym nie jest bycie poważnym, a jedynie bycie niezabawnym. Pisał także Chesterton o tym, ze jeśli w rozmowie z innym człowiekiem poszukujemy czegoś nowego, jakiejś innej interpretacji rzeczywistości, innego punktu widzenia – to siłą rzeczy może to być dla nas zabawne.
Oczywiście nie wszystkie rzeczy zaskakujące są zabawne (niestety…), ale zaskoczenie jest niewątpliwie elementem komizmu. Jeśli więc jesteśmy rozbawieni, to prawdopodobnie zostaliśmy zaskoczeni, choć w odwrotną stronę zupełnie niekoniecznie.
Kiedy rok temu, czy jakoś tak, zapisywałem moja pierwszą rozmowę z Ekspertem (był to wówczas Bronek), nie miałem jeszcze tych wszystkich przemyśleń ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 września 2022 13:36 |
1     826    7
Adam i Ewa raz jeszcze - miejsce leków przeciwdepresyjnych
Miejsce leków czyli Adam i Ewa raz jeszcze
Jest taka historia, którą czasem opowiadam na wykładach (ogólnie to opowiadam bardzo różne historie i staram się nie powtarzać nazbyt często).
Opowiadam o 16 letnim chłopaku, który był „grzecznym dzieckiem”, dobrze się uczył i nie sprawiał problemów, ale dość nagle stał się bardzo trudny. Zaczął się dziwnie ubierać, nosił stale przy sobie duży nóż, lub nawet kilka noży, opowiadał kolegom o tym, że powinno się popełnić samobójstwo przed 30 rokiem życia, ostentacyjnie palił papierosy i pił alkohol, nie kryjąc się z tym specjalnie, uciekał z lekcji itd. Itp. Taka całkiem typowa historia o problemach. Nic wielkiego.
Opowiadam to ze względu na puentę, ponieważ tym chłopakiem byłem, w latach 70-tych, ja sam. Bez żadnej przesady, a nawet podejrzewa ...
|
lukasz-swiecicki |
| 31 sierpnia 2022 15:36 |
3     1011    10
Droga na cmentarz czyli językowe komplikacje. Rozmowa z ekspertem cz. 11.
Rozmowy z ekspertem część 11 – droga na cmentarz czyli językowe komplikacje
Idziemy z Mirką na cmentarz w Laskach. Dla osób, które nie znają tej drogi – szczególna droga leśna, taka bardziej szeroka ścieżka. Bardzo cicho, bardzo leśnie, bardzo spokojnie. Na ogół pusto. Dziś też. Więc idziemy sobie bardzo wolno.
Tym bardziej, że Mirka co chwila coś mówi, a wówczas zwykle się zatrzymuje. Mirka, która dopiero co skończyła trzy lata, w ogóle znacznie sprawniej mówi niż się porusza i woli gadanie niż chodzenie.
Mirka: I wtedy sobie zrobiłyśmy z mamą taką kapustkę z granatem..
Dziadek: Jak to kapustkę z granatem??
M.: No taką jakąś… Granat, oliwki i coś tam..
D.: A to może była sałatka?
M.: Kapustka to sałatka.. Strasznie tu niedojrzałe purchawki…
D.: Acha, no tak.. A po czym poznałaś? Że ...
|
lukasz-swiecicki |
| 26 sierpnia 2022 16:36 |
1     917    9
Bywać psychiatrą
Bywać psychiatrą?
„Nie życzymy sobie bynajmniej by pasja typowa dla danego zawodu zżerała jednego człowieka. Nie chcemy, by nasz proces na okrągło zaprzątał myśli naszego adwokata, nawet kiedy adwokat bawi się z dziećmi, jeździ na rowerze lub medytuje na temat jutrzenki. Wolelibyśmy raczej, aby te wszystkie czynności dostarczały mu sił i energii do zajmowania się naszym procesem. […] Słowem, radujemy się, że nasz adwokat jest zwyczajnym człowiekiem, bo dzięki temu może się stać nadzwyczajnym prawnikiem.”
G.K. Chesterton „Heretycy”
Wiem, że mam problem w niezgadzaniu się z Chestertonem. To znaczy mam taki problem, że ciągle się z nim zgadzam, a przecież nie można się ciągle z kimś zgadzać. Ja to nawet z Żoną… no dajmy spokój, to zły przykład i głupi…
Ale tym razem jakies osiągnięcie p ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 sierpnia 2022 20:58 |
6     1068    5
Lody i skojarzenia
Lody i skojarzenia
Gdyby nie było tak gorąco, to pewnie nawet bym o lodach nie pomyślał. No, ale jest. Nie mam nic przeciwko temu, że jest, bo takie jest prawo natury, pani kierowniczko, że latem jest ciepło, ale, chcąc nie chcąc lody się kojarzą.
W czasach mojego dzieciństwa i młodości lody były produktem całkowicie deficytowym. Śmiało można powiedzieć, że latem w zasadzie lodów w sklepach nie było. Czasem była kartka „lodów brak”, ale to raczej było rzadko, bo niby po co taka kartka? I tak wszyscy wiedzieli, że lodów brak.
Lody były zimą, to można było wtedy zjeść.
W zasadzie był tylko jeden rodzaj – taka kosteczka jak małe masło, opakowana srebrną folią – i nazywały się albo Eskimos, albo Igloo. Jeśli pamiętam. Smak nie miał znaczenia. W zasadzie były jedynie śmietankowe. Były pys ...
|
lukasz-swiecicki |
| 24 sierpnia 2022 20:39 |
7     1153    8
Klucze do różańca część szósta - odnalezienie Jezusa w świątyni
Klucze do różańca część szósta – tajemnica radosna – Odnalezienie Chrystusa w świątyni
Dlaczego odnalezienie w świątyni było radosne czyli Tytus i Leon jako bracia Chrystusa.
To już kolejny, naprawdę nie wiem który, felieton z cyklu różańcowych (Czytelniczka powiedziała „z cyklu moherowych” – ale chyba one nie są moherowe, choć ja się tego określenia nie boję wcale). Właściwie pomyślałem, że to będzie oddzielny cykl i będzie się nazywał „Klucze do różańca” (i tak się tez z czasem stało..). Mam nawet do tego dobre zdjęcie, tylko muszę je znaleźć…
Pomysł stworzenia osobnego cyklu sprawia, że jeszcze raz muszę zastrzec, choć boję się, że nudzę: nie jestem specjalistą od różańców, teologii, wiary, biblistyki i w ogóle od niczego w tym zakresie. Z tego co mi wiadomo jestem jedynie specj ...
|
lukasz-swiecicki |
| 20 sierpnia 2022 20:56 |
2     732    5
Tajemnice różańca - ukrzyżowanie
Klucze do różańca – część piąta – tajemnica bolesna.
Różaniec nieśmiało
Po raz kolejny, bo zawsze z obawą, że nikt już o tym nie pamięta, zastrzegam, że nie jestem teologiem, specjalistą od modlitwy, no w ogóle jakimś tego rodzaju człowiekiem.
Jestem bardzo amatorskim odmawiaczem różańca codziennego. Do tego przypuszczalnie robię bałagan (w całym niebie?), nie w pełni przestrzegając zasad.
Nie, wcale nie chodzi o to, że się chwalę, że wszyscy to tak kościółkowo odmawiają, bez wyobraźni i polotu, no ale ja tak hipisowsko – że nic nie sprawdzę jaka tajemnica i w ogóle… Wcale nie jestem z tego mojego spontanicznego bałaganiarstwa dumny, i nawet co pewien czas sobie obiecuję poprawę i sprawdzanie jaka dziś tajemnica.
No, ale życie jest życiem, Boryś Borysiem, trzeba już lecieć, żeby pote ...
|
lukasz-swiecicki |
| 19 sierpnia 2022 08:58 |
3     826    5
Tajenice różańca - bolesna. Droga krzyżowa.
Dziś wtorek, czyli tajemnica bolesna, więc przypomniam odpowiednią. Może będzie łatwiej jeśli po prostu przypomnę odpowiedni odcinek na każdy dzień tygodnia…
Krzyżowa droga na Objawienie Pańskie
To jest felieton na Objawienie Pańskie 2021. Wpadł mi w ręce po roku i pomyślałem, że jest obecnie aktualniejszy może niż rok temu. A mówią, że się tak szybko starzeją felietony jak croissanty. No, może to u prawdziwych felietonistów, a nie u takich psychiatrycznych.. Może ktoś nie czytał, to proponuję jeszcze raz.
Przez wiele lat, pisałem już o tym, odmawiałem sobie różaniec w stanie nieświadomości. To znaczy, że nie zapoznałem się z instrukcją obsługi. Zasadniczo nigdy nie czytam żadnych instrukcji. Po prostu nie jestem w stanie. Pewnie kilka przedmiotów z tego powodu zepsułem, ale bez prze ...
|
lukasz-swiecicki |
| 16 sierpnia 2022 14:14 |
2     631    4
Tajemnice różańca - medytacje na spacerach z Borysiem AD 2020
Dziś Święto, więc pomyślałem, że może czas trochę zacząć porządkować moje felietony dotyczące różańca i modlitwy, było ich całkiem sporo, ale tak naprawdę sam nie wiem ile, a poza tym nie miały żadnego wspólnego tytułu, bo to było jeszcze w czasach, kiedy nie myślałem o pisaniu cyklami. To jednak jest potrzebne wtedy, kiedy tego materiału robi sie dużo. Spróbuję trochę porządkować.
Tytuł główny:
Tajemnice różańca (i nie tylko)
Dziś pierwszy odcinek, który chyba był pierwszym napisanym, choć już nawet i za to obecnie nie ręczę..
czyli
Różańcowe medytacje na spacerach z Borysiem anno domini 2020.
Od wielu lat mam zwyczaj rano, podczas spaceru z Borysiem (psem, który jak wiadomo nie jest moim psem, a w każdym razie nie bardziej niż ja jego człowiekiem), odmawiać dziesiątkę różańca.
Przypu ...
|
lukasz-swiecicki |
| 15 sierpnia 2022 20:08 |
2     613    5
Po co Bóg stworzył mojego sąsiada i jak to się stało, że tak dobrze Mu wyszło.
Sąsiedzi
„Przyjaciół i wrogów stwarzamy sobie co prawda sami, ale sąsiada stwarza nam Pan Bóg”.
G.K. Chesterton „Heretycy”
Felieton „Z rodziną na zdjęciu” napisałem pod, jakby to nazwać? – perwersyjnym??, wpływem eseju Chestertona. Dlaczego nazywam ten wpływ „perwersyjnym” (poza tym, że nie przyszło mi do głowy lepsze słowo…)? Bo zrobiłem to dziwnie i z rozmysłem – czyli przeczytałem tylko kilka zdań z początku tekstu Chestertona, potem napisałem i opublikowałem swój felieton, a dopiero potem doczytałem Chestertona do końca.
Zrobiłem tak umyślnie, trochę dlatego, że nie chciałem się za bardzo sugerować tekstem wyjściowym, ale bardziej z ciekawości – czy dobrze wyczuwam w którą stronę pójdzie Autor. Wydaje mi się, że wyczułem bardzo dobrze. W tekście Chestertona są jednak fragmenty, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 14 sierpnia 2022 19:31 |
6     948    1
"To wszystko już było" - ale czy naprawdę?? Wprawka na Maka i odrętwiały mózg.
„To wszystko już było” - ale czy naprawdę? Czyli wprawka na Maka i odrętwiały mózg…
„W dni świąteczne tylko nieliczni udają się na mszę. Nie do końca w niej uczestniczą, wystarczy im dotknąć wody święconej…Jeśli zdarzy się im zobaczyć podniesienie hostii, pysznią się tym, jakby dokonali wielkiego czynu… Poranne nabożeństwa i nieszpory ksiądz odprawia sam z ministrantem. Największe święta, nawet noc Bożego Narodzenia, spędza się na rozwiązłości, przeklinając i bluźniąc… nawet w kościołach tańczy się przy wtórze rozwiązłych pieśni. Przykład dają księża, przeklinając i grając w kości podczas nocnego czuwania..”
Nicolas de Climanges, za Johan Huizinga „Jesień Średniowiecza”
Czy to wszystko, co opisał de Climanges, dzieje się tu i teraz na Tarchominie (nie wiem czemu przyszedł mi do gło ...
|
lukasz-swiecicki |
| 12 sierpnia 2022 21:03 |
4     997    6
Wybór drożdżówek - taktyka i strategia wg von Clausevitza
Wybór drożdżówek – taktyka i strategia.
„Przeważna ilość narad stanowi bezpodstawną gadaninę, w której wyniku albo każdy zostaje przy swoim zdaniu, albo zwyczajne ustępstwa z ubocznych względów prowadzą do bezwartościowego kompromisu”.
Von Clausevitz, „Wojna”
Rozważania na temat taktyki i strategii obowiązkowo muszą się zaczynać od Clausevitza. Zawsze sądziłem, że to pretensjonalny snobizm, ale od kiedy zacząłem czytać wspomniany traktat całkowicie zmieniłem zdanie. To niezwykle mądra książka, która naprawdę ma zastosowanie do wielu sytuacji. Na przykład drożdżówki na Mazurach…
Drożdżówki kupuje się w Wejsunach. Bo i tak za bardzo nie ma wyboru. Do Piszu jest za daleko, żeby jechać tam po drożdżówki. Gdyby na przykład potrzebny był imbir do curry – to wtedy naturalnie do Piszu. No, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 11 sierpnia 2022 11:06 |
3     1157    8
Rozmowa z ekspertem część 10 - inflacja, drożyzna i maślane ciasteczka
Rozmowa z ekspertem część dziesiąta czyli inflacja, drożyzna i ciasteczka
Ekspertem jest w dzisiejszej rozmowy znany z ekonomicznych talentów Leon. Ponieważ jest to już 10, a zatem jubileuszowy, odcinek tej cenionej przez Czytelników serii, będzie trochę więcej kontekstów i opisów. Ale bez przesady, odcinek nie będzie nadmiernie długi.
Zakurzoną mazurską drogą łączącą Końcewo z Niedźwiedzim Rogiem jedzie rowerem Dziadek (chodzi o Dziadka narratora, bo w tej historii występuje także Dziadek Stefan). Wtem Dziadek spostrzega przy drodze baner z napisem „CIASTECZKA”. Napis jest krzywawy, ale można odczytać. Zaintrygowany Dziadek skręca.
Przy kamiennej bramie siedzą dwaj młodzi mężczyźni Henryk i Leon, oferujący ludności upieczone przez siebie kruche ciasteczka.
W tym momencie zaczyna się w ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 sierpnia 2022 15:33 |
2     953    7
Z rodziną na zdjęciu. Jaki sens ma rodzina?
Z rodziną na zdjęciu
„W naszych dekadenckich czasach co poniektórzy mędrcy zaczęli na serio atakować rodzinę. Podważyli jej sens, moim zdaniem błędnie; zaś obrońcy bronili jej, i też bronili błędnie. Pospolity argument na rzecz rodziny głosi, że pośród stresów i zmiennych kolei życia rodzina pozostaje miłą ostoją spokoju i zgodnego przymierza. Ale można też podnieść inny argument, dla mnie ewidentny, że główna zaleta rodziny polega na tym, że nie jest ani miła, ani spokojna, ani zgodna”.
C.K. Chesterton „Heretycy”
Cytat z Chestertona długi, ale wydaje mi się konieczny, bo i temat trudny. Zacznę od pieca, bo to zwykle daje dobre wyniki..
Nigdy nie byłem przekonany o słuszności powiedzeń ludowych. Chciałem nawet od razu napisać, że są głupie, ale po zastanowieniu uznałem, że tak nie mo ...
|
lukasz-swiecicki |
| 8 sierpnia 2022 13:25 |
3     1277    9
Zasady zachowania nad wodą
Zasady zachowania nad wodą
W gorące dni nad akwenami wodnymi w całym kraju gromadzi się wiele osób, w tym także rodziny wielodzietne. Może to stwarzać, a w praktyce po prostu stwarza, liczne problemy, niektóre z nich stanowią zagrożenie dla miru społecznego, inne dla obyczajności, a jeszcze inne dla życia lub nawet zdrowia, albo i odwrotnie. Problemów tych można uniknąć przestrzegając pewnych podstawowych zasad.
Omówmy je na przykładzie typowej sytuacji.
Ponieważ dzieci nie mogą iść nad wodę same, można im dodać do opieki dziadka. Stwarza to jednak pewne wymagania, które będą tematem tego wykładu.
Po pierwsze: wymagania dotyczące dziadka.
Dziadek powinien być stateczny, ale musi jednak być zdolny do ruchu. Zasadniczo dobrze jeśli będzie miał ruchome kończyny. Powinien być mężem jedne ...
|
lukasz-swiecicki |
| 7 sierpnia 2022 20:18 |
2     900    9
Dwie strony cierniowej korony czyli przytulalstwo stosowane
Dwie strony cierniowej korony czyli przytulalstwo stosowane
Ten piątek tu opisany nie był dziś. Tylko po jakiejś wietrznej nocy. A teraz raczej jesteśmy przed.
Piątkowy ranek z Borysiem na Cytadeli, bo niby gdzie? Po bardzo wietrznej nocy. Dla wielu ludzi oznacza to na pewno duże straty materialne, a kilka osób być może straciło dziś w nocy życie.
A dla mnie? W tej chwili to oznacza, że wszędzie jest pełno patyków, którymi Borys będzie się zajmował. Nie jestem mu potrzebny i mogę odmawiać różaniec. Czyli dziś klucze do różańca.
Tajemnica bolesna – ukoronowanie cierniem (mi się co prawda zawsze wydaje, że „nakładanie cierniowej korony”, ale rozumiem, że to niesłuszna koncepcja..).
Wiele razy myślałem, żeby coś na ten temat napisać, ale zawsze kończyło się na jednej myśli – że to tak k ...
|
lukasz-swiecicki |
| 29 lipca 2022 20:20 |
1     643    8