-
lukasz-swiecicki
Jak kochamy psy?
Jak kochamy psy?
Przypuszczam, że wielu Czytelników już w tym miejscu mi przerwie, więc sam sobie przerwę, żeby Wam nie utrudniać.
Czy pytanie „jak” jest w tym przypadku w ogóle zasadne? I nie chodzi mi o to, że ktoś mógłby powiedzieć „kocham psy mniej niż koty”, a ktoś inny „kocham psy bardziej niż leniwe pierogi”. Takie odpowiedzi mogłyby paść, ale to jest według mnie druga linia rozważań. Po pierwsze chyba trzeba się zastanowić czy nasze uczucie do psów (o ile takie uczucie żywimy rzecz jasna) jest „miłością”.
Pytanie jest oczywiście z gatunku zupełnie morderczych i odpowiadać na nie strach. Jeśli przyjmiemy, że miłość nie jest jedynie emocją, zauroczeniem, zakochaniem, ale, i to nawet w większym i przeważającym stopniu, aktem myśli i woli polegającym na tym, że obiektowi miłości ...
|
lukasz-swiecicki |
| 30 września 2022 20:16 |
6     823    6
Leki to chemia, a gdyby była fizyka?
Leki to chemia, a gdyby to była fizyka?
Dość typowa rozmowa z dość typową pacjentką.
- Czy bierze pani leki tak jak się umawialiśmy?
- Tak, dokładnie.
- Czyli mam pani wypisać receptę na pregabalinę?
- A, nie. Na ten to nie. Ten odstawiłam.
- Acha. Czyli na wenlafaksynę?
- A na ten! Nie to też nie. Tego mam dużo.
- A jak to się stało?
- Brałam o połowę mniej, to mi zostało.
- Mam nadzieje, że przynajmniej lit brała pani normalnie?
- No jasne, że normalnie. Doustnie..
- Niezupełnie o to mi chodziło. Pytam, czy taką dawkę jaką pani zleciłem?
- Prawie…
- To znaczy?
- No miało być dwa raz po dwa, to biorę dwa. Ale bez tych razów…
- Czyli nie bierze pani niczego tak jak się umawialiśmy.
- No na to wychodzi… Kurczę..
- Ale czemu???
- No jak to? Przecież to jest chemia!!!
Jako dziecko dość ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 września 2022 17:57 |
8     1110    7
Instrukcja prowadzenia osoby niewidomej
Instrukcja prowadzenia
Od kilku dni jestem przewodnikiem osoby niewidomej. Nie pierwszy to raz w moim życiu, i mam nadzieję, że nie ostatni, ale jakoś tak sobie o tym więcej niż zwykle pomyślałem.
Przewodnik to osoba prowadząca, taki „prowadnik”.
Pierwsze moje skojarzenie dotyczy jednak nie „prowadzenia kogoś”, ale raczej prowadzenia się. Dziś rzadko się już tak mówi, ale kiedyś popularne było powiedzenie, że ktoś się źle prowadzi. A chyba znacznie rzadziej, że jednak prowadzi się dobrze. Tak jakby osoba taka samą siebie prowadzała w sposób niewłaściwy, albo może w miejsca niewłaściwe?
Dziś prowadzą się chyba głównie samochody. I te z kolei raczej dobrze, bo najczęściej słyszy się „mój samochód to się dobrze prowadzi”.
Wydaje się więc, że z fazy źle prowadzących się ludzi przeszliśmy ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 września 2022 16:18 |
5     853    4
Ja w to nie wierzę. No i co z tego? Badania z placebo.
Ja w to nie wierzę - no i co z tego? Czy badania z grupą placebo są ostatecznym dowodem.
Tytuł mojego bloga nie jest bezpośrednio zaczerpnięty od Mieczysława Grydzewskiego. Co prawda kiedy zastanawiałem się pod jakim tytułem mam pisać miałem świadomość istnienia „Silva rerum” napisanego przez tegoż Grydzewskiego, ale był to rodzaj świadomości przelotnej (jest taka kategoria psychiatryczna, choć może nie wynika to expressis verbis z podręczników). Krótko mówiąc książki Grydzewskiego nie czytałem.
Nie widzę też żadnego podobieństwa między zapiskami Grydzewskiego, a moimi. A nawet widzę znaczne niepodobieństwa.
A mimo to przyznaję się do pewnych inspiracji.
Przeczytałem ostatnio w „Silva rerum” (nie w tym swoim rzecz jasna!) ciekawą anegdotę o Nielsie Bohrze. Podobno ten genialny ojciec ...
|
lukasz-swiecicki |
| 24 września 2022 18:02 |
2     958    3
Rozmowy z Ekspertem - Tytus czyli geometria związku i o pożytkach szkoły
Pytania do eksperta – odcinek 2.
Tytus czyli geometria związku
W pierwszym odcinku tego cyklu nasz ekspert Bronisław wyjaśnił nam dlaczego Jańcia śpiewa o dinozaurze Pimpusiu. Dziś rozmawiamy z ekspertem od matematyki psychologicznej lub geometrii związku czyli z Tytusem.
Dziadek: Tysiu, jest taki problem: Pewien pan pokłócił się z żoną i tak się zdenerwował, że wyszedł z domu i przeszedł 80 km. Następnie zrobił zwrot o 360 stopni i znów przeszedł 80 km. Jak daleko musiała po niego wyjechać żona, żeby przywieźć go do domu?
Tytek: 160 km.
- No dobrze, a gdyby obrócił się o 180 stopni?
- To wcale by nie musiała jechać, bo by wrócił.
- A o 90 stopni?
- Dziadziu, ona chyba nie będzie jechała po takiego idiotę. Niech on sam już wróci.
Problem został rozwiązany, dziadek już wie, że w takim ...
|
lukasz-swiecicki |
| 11 września 2022 17:02 |
2     809    6
Muszki pani Anity czyli regulacja aktywności
Muszki Pani Anity
Chyba zawsze miałem szacunek do (niemal) wszystkich żywych stworzeń. W każdym razie nie pamiętam takiego okresu, żebym myślał jakoś diametralnie inaczej.
No, może teraz, kiedy się nad tym bardziej zastanawiam to przychodzi mi do głowy jakiś epizod z muchami.
W dzieciństwie spędzałem większość wakacji na Ryniasie. Rynias to bardzo szczególne miejsce w moim życiu i w moim sercu. Jest gdzieś bardzo blisko moich najgłębszych i najbardziej czułych wspomnień. Zasługuje na osobną historie i musze te historie opowiedzieć. Ale to kiedy indziej. Dziś wspominam Rynias tylko przy okazji.
W moim dzieciństwie Rynias nie był nawet wsią. Nazywał się „polaną” i administracyjnie należał chyba do Brzegów albo może do Bukowiny Tatrzańskiej. W każdym razie na Ryniasie stało 6 lub 7 (zal ...
|
lukasz-swiecicki |
| 10 września 2022 14:21 |
7     899    6
Rozmowy z Ekspertem - Mira, skaczące pomidory i droga na cmentarz
Rozmowy z ekspertem część dziewiąta, jedenasta i jedenasta „a” (one są zresztą mylnie numerowane..)
Mira, Mirka
Z Mirą rozmów było dużo, część jest rozsiana po innych tekstach. Mira jest po prostu rozmowna i ma główkę pełną sentencji. Nie mogę znaleźć tego tekstu, w którym mówiła Mirka o „starych grzybulcach” i „dżemidle”.. Może ktoś z Wiernych Czytelników pomoże?
A tu są te całkiem nowe teksty, że się tak wyrażę, „kanoniczne”…
Nie bądź dziecinny Dziadku
Przebojem naszego niedawnego wspólnego wyjazdu wakacyjnego była reklama żelków Haribo. Nie wiadomo czemu Dziadek przypomniał sobie ten stary hit internetu i puścił dzieciom przy posiłku. Dziadek sporo rzeczy robi nie wiadomo dlaczego, pojawiają się głosy, że to peseloza, ale znowuż inni mówią, że zawsze tak miał.. Nie rozstrzygniemy te ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 września 2022 15:52 |
2     801    6
Rozmowy z Ekspertem - Leon w trzech odcinkach
Rozmowy z Ekspertem
Leon
Leon był bohaterem co najmniej trzech odcinków (!!) Rozmów z Ekspertem. Możecie spytać dlaczego? Pewnie dlatego, że odbywam z Nim wiele rozmów. Tak jest między mną a Leonem.
Nie wyróżniam Go w żaden sposób, ale nie da się ukryć, że nadajemy na bardzo podobnych falach i na obecnym etapie jest nam łatwo się porozumieć. Takie jest przynajmniej moje zdanie, ale mam wrażenie, że Leon się zgadza. Więc dzisiejszy odcinek będzie niezwykle długi…
Pytania do eksperta część 3 czyli zasady zachowania na zakupionym polu
Naszym ekspertem jest Leon, znany specjalista od tak zwanych „kwizolków”. Leon bardzo lubi quizy i świetnie odpowiada na pytania, na które nie zna odpowiedzi, a szczególnie dobrze wówczas, jeśli nie rozumie pytania. Prawdopodobnie zostanie więc politykiem, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 7 września 2022 14:26 |
0     629    5
Zabawki w piaskownicy czyli rozmowa z Jańcią
Rozmowy z ekspertem część piąta – zabawki nic nie kosztują
Jańcia
Dziś rozmawiamy z Jańcią, specjalistką ekonomii dziecięcej i piaskownicowej.
Dziadek: Jańciu, jeszcze dziś rano w tej piaskownicy nie było zabawek, a teraz jest pełno! Jak to się stało?
Jańcia: Wzięłyśmy z Babcią ze sklepu.
D.: Musiały sporo kosztować.
J.: Raczej były za darmo.
D.: Jak to możliwe?
J.: A, tego to nie wiem. Ale nie miałyśmy pieniążków, więc pewnie nic nie zapłaciłyśmy?
Po chwili zastanowienia, ma pewne podejrzenia…
J.: Chyba, że Babcia??
Babcia.: milczy wymownie…
J.: Acha, no to Babcia nie. Czyli były za darmo. Tak jak mówiłam.
Dziękujemy Jańci za rozwiązanie tej trudnej zagadki. Dziadek powinien się zastanowić jak należy prawidłowo robić promocyjne zakupy. Gapa – zawsze płaci!
Jak wynika z tej historii ...
|
lukasz-swiecicki |
| 5 września 2022 14:52 |
2     782    5
Zostałem krową! Na szczęście świętą...
Zostałem krową. Na szczęście świętą.
Osobom młodszego pokolenia bardzo trudno w to uwierzyć, może nawet w ogóle nie mogą tego zrozumieć, ale 60 czy 50 lat temu rower był po prostu środkiem komunikacji, a ludzie jeżdżący rowerami byli tylko jednostkami przemieszczającymi się w czasoprzestrzeni przy pomocy jednośladowego środka komunikacji, a nie nośnikami jedynie słusznej ideologii.
Moim pierwszym jednośladem poruszanym siłą ludzkich mięśni był rowerek Bobas (chyba nie mylę nazwy). Całkiem dobra konstrukcja z dokręcanymi kółkami bocznymi i opcjonalnym kijem z lasu wetkniętym za siodełko.
Kijek z lasu był nota bene całkowicie bio! Naprawdę pochodził z lasu i nie był wyprodukowany przez człowieka. Leżał w lesie i można go było podnieść. Nie było to w ogóle eleganckie, a nawet było troch ...
|
lukasz-swiecicki |
| 4 września 2022 11:12 |
3     1001    5
Rozmowy z Ekspertem- o skutecznym rad sposobie czyli Frania
Rozmowy z Ekspertem część ósma – o skutecznym rad sposobie.
Franka
Uważny Czytelnik (czyżby ich nie było??) może spytać czemu nie było Antka, choć jest na „A”? Odpowiedź jest prosta – Antek jest na „t”, bo to Tosiek. Nikt nie pytał, ale wyjaśniam. Więc dziś na „f”. A dlaczego to część ósma – bo pozostawiłem początkową numerację czyli wg kolejności pisania. Obecnie to jest część druga.
Moja najstarsza wnuczka Frania (to znaczy licząc wnuki płci żeńskiej Frania najstarsza, bo tak w ogóle to jest czterolatką) bawi się ze starszym bratem Heniem. Henio, jak to Henio, najlepiej ze wszystkich moich wnuków udaje prosiątko. A to już coś znaczy, jeśli najlepiej.
I choć jest to słodziutkie prosiątko, to jednak cholerki można dostać. Nagle jego występy przerywa wyraźny i donośny sopran Frani (Fr ...
|
lukasz-swiecicki |
| 3 września 2022 16:34 |
3     918    4
Bronek czyli dinozaur Pimpuś albo Jańcia zdemaskowana. Część 1 Ekspertów.
Rozmowa z Ekspertem cz. 1
Bronek czyli dinozaur Pimpuś albo Jańcia zdemaskowana
Obiecany przegląd sezonu zaczynamy od Bronka, bo Bronek jako taki jest na „B”
Występują: Jańcia, jako Obiekt badany, Bronek jako Ekspert i Dziadek jako człowiek słabo zorientowany (taki człowiek jest niezbędny, żeby Ekspert mógł go oświecić…)
Jańcia śpiewa już od trzech godzin, ale za to głośno "Dinozaur Pimpuś sialalalala! Dinozaur Pimpuś sialalalala!!!".
Należy dodać, że Jańcia ma piękny bluesowy głos, nieco łamiący się i raczej niski. Ale donośny to już niewątpliwie.
Dziadek (pyta ostrożnie po trzech godzinach) - Czy to jest ulubiona piosenka Jańci?
Ekspert Bronisław (odpowiada zupełnie niewzruszony) - Nie, to nie jest jej ulubiona piosenka.
Dziadek - To czemu Jańcia cały czas ją śpiewa?
Bronek (nadal ni ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 września 2022 08:17 |
2     966    4
Łowcy zaskoczeń - podsumowanie pierwszego sezonu Rozmów z Ekspertem
Rozmowa z Ekspertem – podsumowanie sezonu pierwszego.
Łowcy zaskoczeń
Chesterton miał moim zdaniem rację pisząc, że odwrotnością bycia zabawnym nie jest bycie poważnym, a jedynie bycie niezabawnym. Pisał także Chesterton o tym, ze jeśli w rozmowie z innym człowiekiem poszukujemy czegoś nowego, jakiejś innej interpretacji rzeczywistości, innego punktu widzenia – to siłą rzeczy może to być dla nas zabawne.
Oczywiście nie wszystkie rzeczy zaskakujące są zabawne (niestety…), ale zaskoczenie jest niewątpliwie elementem komizmu. Jeśli więc jesteśmy rozbawieni, to prawdopodobnie zostaliśmy zaskoczeni, choć w odwrotną stronę zupełnie niekoniecznie.
Kiedy rok temu, czy jakoś tak, zapisywałem moja pierwszą rozmowę z Ekspertem (był to wówczas Bronek), nie miałem jeszcze tych wszystkich przemyśleń ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 września 2022 13:36 |
1     872    7
Adam i Ewa raz jeszcze - miejsce leków przeciwdepresyjnych
Miejsce leków czyli Adam i Ewa raz jeszcze
Jest taka historia, którą czasem opowiadam na wykładach (ogólnie to opowiadam bardzo różne historie i staram się nie powtarzać nazbyt często).
Opowiadam o 16 letnim chłopaku, który był „grzecznym dzieckiem”, dobrze się uczył i nie sprawiał problemów, ale dość nagle stał się bardzo trudny. Zaczął się dziwnie ubierać, nosił stale przy sobie duży nóż, lub nawet kilka noży, opowiadał kolegom o tym, że powinno się popełnić samobójstwo przed 30 rokiem życia, ostentacyjnie palił papierosy i pił alkohol, nie kryjąc się z tym specjalnie, uciekał z lekcji itd. Itp. Taka całkiem typowa historia o problemach. Nic wielkiego.
Opowiadam to ze względu na puentę, ponieważ tym chłopakiem byłem, w latach 70-tych, ja sam. Bez żadnej przesady, a nawet podejrzewa ...
|
lukasz-swiecicki |
| 31 sierpnia 2022 15:36 |
3     1034    10
Droga na cmentarz czyli językowe komplikacje. Rozmowa z ekspertem cz. 11.
Rozmowy z ekspertem część 11 – droga na cmentarz czyli językowe komplikacje
Idziemy z Mirką na cmentarz w Laskach. Dla osób, które nie znają tej drogi – szczególna droga leśna, taka bardziej szeroka ścieżka. Bardzo cicho, bardzo leśnie, bardzo spokojnie. Na ogół pusto. Dziś też. Więc idziemy sobie bardzo wolno.
Tym bardziej, że Mirka co chwila coś mówi, a wówczas zwykle się zatrzymuje. Mirka, która dopiero co skończyła trzy lata, w ogóle znacznie sprawniej mówi niż się porusza i woli gadanie niż chodzenie.
Mirka: I wtedy sobie zrobiłyśmy z mamą taką kapustkę z granatem..
Dziadek: Jak to kapustkę z granatem??
M.: No taką jakąś… Granat, oliwki i coś tam..
D.: A to może była sałatka?
M.: Kapustka to sałatka.. Strasznie tu niedojrzałe purchawki…
D.: Acha, no tak.. A po czym poznałaś? Że ...
|
lukasz-swiecicki |
| 26 sierpnia 2022 16:36 |
1     944    9
Bywać psychiatrą
Bywać psychiatrą?
„Nie życzymy sobie bynajmniej by pasja typowa dla danego zawodu zżerała jednego człowieka. Nie chcemy, by nasz proces na okrągło zaprzątał myśli naszego adwokata, nawet kiedy adwokat bawi się z dziećmi, jeździ na rowerze lub medytuje na temat jutrzenki. Wolelibyśmy raczej, aby te wszystkie czynności dostarczały mu sił i energii do zajmowania się naszym procesem. […] Słowem, radujemy się, że nasz adwokat jest zwyczajnym człowiekiem, bo dzięki temu może się stać nadzwyczajnym prawnikiem.”
G.K. Chesterton „Heretycy”
Wiem, że mam problem w niezgadzaniu się z Chestertonem. To znaczy mam taki problem, że ciągle się z nim zgadzam, a przecież nie można się ciągle z kimś zgadzać. Ja to nawet z Żoną… no dajmy spokój, to zły przykład i głupi…
Ale tym razem jakies osiągnięcie p ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 sierpnia 2022 20:58 |
6     1081    5
Lody i skojarzenia
Lody i skojarzenia
Gdyby nie było tak gorąco, to pewnie nawet bym o lodach nie pomyślał. No, ale jest. Nie mam nic przeciwko temu, że jest, bo takie jest prawo natury, pani kierowniczko, że latem jest ciepło, ale, chcąc nie chcąc lody się kojarzą.
W czasach mojego dzieciństwa i młodości lody były produktem całkowicie deficytowym. Śmiało można powiedzieć, że latem w zasadzie lodów w sklepach nie było. Czasem była kartka „lodów brak”, ale to raczej było rzadko, bo niby po co taka kartka? I tak wszyscy wiedzieli, że lodów brak.
Lody były zimą, to można było wtedy zjeść.
W zasadzie był tylko jeden rodzaj – taka kosteczka jak małe masło, opakowana srebrną folią – i nazywały się albo Eskimos, albo Igloo. Jeśli pamiętam. Smak nie miał znaczenia. W zasadzie były jedynie śmietankowe. Były pys ...
|
lukasz-swiecicki |
| 24 sierpnia 2022 20:39 |
7     1195    8
Klucze do różańca część szósta - odnalezienie Jezusa w świątyni
Klucze do różańca część szósta – tajemnica radosna – Odnalezienie Chrystusa w świątyni
Dlaczego odnalezienie w świątyni było radosne czyli Tytus i Leon jako bracia Chrystusa.
To już kolejny, naprawdę nie wiem który, felieton z cyklu różańcowych (Czytelniczka powiedziała „z cyklu moherowych” – ale chyba one nie są moherowe, choć ja się tego określenia nie boję wcale). Właściwie pomyślałem, że to będzie oddzielny cykl i będzie się nazywał „Klucze do różańca” (i tak się tez z czasem stało..). Mam nawet do tego dobre zdjęcie, tylko muszę je znaleźć…
Pomysł stworzenia osobnego cyklu sprawia, że jeszcze raz muszę zastrzec, choć boję się, że nudzę: nie jestem specjalistą od różańców, teologii, wiary, biblistyki i w ogóle od niczego w tym zakresie. Z tego co mi wiadomo jestem jedynie specj ...
|
lukasz-swiecicki |
| 20 sierpnia 2022 20:56 |
2     762    5
Tajemnice różańca - ukrzyżowanie
Klucze do różańca – część piąta – tajemnica bolesna.
Różaniec nieśmiało
Po raz kolejny, bo zawsze z obawą, że nikt już o tym nie pamięta, zastrzegam, że nie jestem teologiem, specjalistą od modlitwy, no w ogóle jakimś tego rodzaju człowiekiem.
Jestem bardzo amatorskim odmawiaczem różańca codziennego. Do tego przypuszczalnie robię bałagan (w całym niebie?), nie w pełni przestrzegając zasad.
Nie, wcale nie chodzi o to, że się chwalę, że wszyscy to tak kościółkowo odmawiają, bez wyobraźni i polotu, no ale ja tak hipisowsko – że nic nie sprawdzę jaka tajemnica i w ogóle… Wcale nie jestem z tego mojego spontanicznego bałaganiarstwa dumny, i nawet co pewien czas sobie obiecuję poprawę i sprawdzanie jaka dziś tajemnica.
No, ale życie jest życiem, Boryś Borysiem, trzeba już lecieć, żeby pote ...
|
lukasz-swiecicki |
| 19 sierpnia 2022 08:58 |
3     852    5
Tajenice różańca - bolesna. Droga krzyżowa.
Dziś wtorek, czyli tajemnica bolesna, więc przypomniam odpowiednią. Może będzie łatwiej jeśli po prostu przypomnę odpowiedni odcinek na każdy dzień tygodnia…
Krzyżowa droga na Objawienie Pańskie
To jest felieton na Objawienie Pańskie 2021. Wpadł mi w ręce po roku i pomyślałem, że jest obecnie aktualniejszy może niż rok temu. A mówią, że się tak szybko starzeją felietony jak croissanty. No, może to u prawdziwych felietonistów, a nie u takich psychiatrycznych.. Może ktoś nie czytał, to proponuję jeszcze raz.
Przez wiele lat, pisałem już o tym, odmawiałem sobie różaniec w stanie nieświadomości. To znaczy, że nie zapoznałem się z instrukcją obsługi. Zasadniczo nigdy nie czytam żadnych instrukcji. Po prostu nie jestem w stanie. Pewnie kilka przedmiotów z tego powodu zepsułem, ale bez prze ...
|
lukasz-swiecicki |
| 16 sierpnia 2022 14:14 |
2     680    4