-
lukasz-swiecicki
Dlaczego kocham(y) piłkę nożną czyli Droga Dawida
Dlaczego kocham(y) piłkę nożną czyli Droga Dawida.
„Wtedy Dawid pobił Filistynów i upokorzył ich”.
Druga Księga Samuela 8.1.
Zdradzam więc od razu na początku, ze tytułowy Dawid to nie Dawid Beckham (lat 47) tylko król Dawid (l. 3062), a więc gość nieco starszy niż piłka nożna. Ale może wcale nie?
Kiedy Polacy zdobywali złoty medal olimpijski na Igrzyskach w Monachium (a to były czasy, kiedy na Olimpiadach grały „normalne” składy drużyn, a nie tak jak jest od 30 lat – obecnie grają niemal wyłącznie zawodnicy do 23 roku życia, musi ich być co najmniej ośmiu..) miałem 11 lat i byłem w wieku mojego wnuka Leona, a kiedy dwa lata później zdobywali brązowy medal Mundialu (na który się wówczas nie mówiło mundial..) również w RFN, byłem wieku mojego najstarszego wnuka Tytusa i miałem lat 13 ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 listopada 2022 16:09 |
55     1696    7
Czym się nie przejmować - zapada mrok
Czym się nie przejmować część trzecia – zapada mrok
Robi się coraz ciemniej. Na dobrą sprawę, to już się chyba nie ma co robić, bo po prostu jest ciemno jak… No, jakby było zupełnie ciemno…
Muszę przyznać, że każdego roku mam szczerą i nieco naiwną nadzieję, że jednak w tym roku się to nie wydarzy. Że po prostu Pan Bóg nie dopuści.
Wiem, że to nie tylko moje zdanie. Moja najstarsza córka, która jest osobą bardzo zdecydowaną, a równocześnie zdarza jej się myśleć nieco katatymicznie (psychiatrzy tak mówią na myślenie życzeniowe..), powiedziała mi kiedyś tonem nieznoszącym sprzeciwu „W tym roku już tego skracania się dnia nie będzie, bo po prostu bym tego nie przeżyła!!”.
Powiedziała to z takim przekonaniem, że przynajmniej tak ciut ciut miałem nadzieję, że to jednak Pan Bóg chcąc nie c ...
|
lukasz-swiecicki |
| 18 listopada 2022 17:50 |
15     1358    4
Podróże w czasie - zapomniane zwroty
Podróże w czasie – zapomniane zwroty i słowa
Ranki są teraz dziwne. Jest ciemno, wilgotno, ale też pusto. Wychodzimy razem z Borysem, zaczynamy się modlić (ręczę za siebie, bo ten łobuz robi bardzo zagadkowe miny – kto tam go wie?) i jest tak, jakbyśmy byli zawieszeni. Czy w czasie? Nie wiem. Tak sobie trochę wyobrażam.
Dziś Borys zgłupiał zupełnie. Ledwo uszliśmy kawałek fosa Cytadeli, dostawał jakiejś dziwnej myślówy, zawracał, robił taką minę jakbyśmy byli nie wiadomo gdzie. Pomyślałem, że on tak wędruje w czasie.
Czasem wyraźnie znosi go w przeszłość, do wszystkich tych rzeczy, które kiedykolwiek zjadł w fosie lub na obrzeżu ( a zwłaszcza na obrzeżu, bo tam jest ten czarujący śmietnik na Krajewskiego), czasem bardzo wybiega w przyszłość, do spodziewanych na tak zwanej patelni (łą ...
|
lukasz-swiecicki |
| 12 listopada 2022 17:58 |
14     1309    7
Magia śniadaniówek
Magia śniadaniówek
Był taki czas, i sam w to nie wierzę, kiedy byłem królem śniadaniówek. Oczywiście przesadzam z tym królem i to bardzo, ale z pewnością byłem jednym z częściej pokazywanych psychiatrów w telewizjach śniadaniowych. Czyli może królem nie byłem, ale kierownikiem śmietnika to niemalże zapewne.
Ten wstęp napisałem chyba rok temu… Zapewne wiedziałem co miało być dalej, ale ktoś mi przerwał no i oczywiście całkiem zapomniałem. Dałbym z tym pewnie spokój, ale podczas porządkowania felietonów do książki ten tytuł o śniadaniówkach ciągle mi gdzieś wyskakiwał. I już chciałem ten tekst gdzieś dołączać, kiedy orientowałem się, że w tym miejscu nie ma żadnego tekstu – jest tylko wydmuszka. Jakoś mi to nie dawało spokoju i pomyślałem, że muszę to uzupełnić. Nie mam pojęcia czy to ...
|
lukasz-swiecicki |
| 8 listopada 2022 21:38 |
9     1029    11
Elektrowstrząsy, upór i von Clausevitz.
Elektrowstrząsy, upór i von Clausevitz
Czasem piszę, że robię elektrowstrząsy przez całe życie. To nieprawda i głupota. Wcale nie przez całe życie. Pierwszy raz asystowałem przy zabiegu EW w roku 1980. Raptem 42 lata temu. A ja mam 61. No to głupi widzi, że nie całe życie. A ja z uporem..
No właśnie, to będzie o uporze.
Wprawdzie nie robię elektrowstrząsów przez całe życie, ale parę lat to już będzie. I od 20 lat to tak z 1000 zabiegów rocznie. Czyli co najmniej 20 000 pewnie zrobiłem..
Wcale się nie przechwalam, bo w ogóle nie ma czym. Ktoś stempluje koperty na poczcie, ktoś czyści kominy, ktoś piecze codziennie kilkaset chlebów, ktoś robi elektrowstrząsy. To są normalne dzieje. Chodzi jednak o to, że jeśli coś na co dzień sobie tak robisz, to wydaje ci się, że to jest najbardziej n ...
|
lukasz-swiecicki |
| 6 listopada 2022 19:32 |
6     808    8
Wstęp do książki, która juz za chwilę
Wstęp, który należy przeczytać lub też można tego nie robić.
Przez wiele lat pisałem raz do roku „Wstęp” do pisma „Lekospis psychiatry”. Lekospis był dodatkiem do efemerycznego pisemka „Nowinki psychiatryczne”. Był to niezwykle popularny, choć całkowicie niszowy, dodatek. Większość polskich psychiatrów używała tego pisemka jako bryku do pisania recept. Czasy były przedinternetowe.
Na pierwszej stronie był mój wstęp i było też moje zdjęcie (w kapeluszu z niedźwiedziem panda – z ZOO w San Diego). Cały mój wkład ograniczał się do tego wstępu. Wszyscy czytali wszystko, używali lekospisu na co dzień – z wyjątkiem wstępu…
Ten wstęp był tam do niczego niepotrzebny i wszyscy o tym wiedzieli. Pisałem go tylko dlatego, że prosił mnie o to przyjaciel – dr Tomek Jaroszewski, który był wyłącznym ...
|
lukasz-swiecicki |
| 5 listopada 2022 09:08 |
3     880    7
Tajemnica spowiedzi
Tajemnica spowiedzi
Nie sprawdzałem jak to dokładnie jest w przepisach, ale zakładam, przypuszczam, że tak jak większość osób, które w ogóle kiedyś o tym myślały, że tajemnica spowiedzi obowiązuje spowiednika. Chodzi mi o to, że chyba nie obowiązuje spowiadającego się? Może on sobie chodzić i opowiadać o swoich grzechach komu tylko chce. Ale czy powinien? I czy powinien opowiadać o tym, co powiedział mu spowiednik?
Analogia między spowiedzią a psychoterapią nasuwa się zwykle sama i to tak silnie, że zapewne jest analogia fałszywą (!!), bo najsilniej zazwyczaj nasuwają się podobieństwa pozorne i trywialne. Psychoterapia jest jakimś późnym odpryskiem spowiedzi, ale rzeczywiście nie ma tu prawdziwego podobieństwa.
Mam jednak poczucie, że w sprawie wspomnianej już obustronnej tajemnicy a ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 listopada 2022 20:48 |
20     1100    11
Profesor Stanisław Pużyński - siódma rocznica śmierci.
Jeszcze jedno wspomnienie o Profesorze Pużyńskim
8 listopada 2015 roku zmarł prof. Stanisław Pużyński. Choć pewnie trudno by Mu w to było uwierzyć był dla mnie autorytetem. Nie będę pisał, że wielkim, bo ja i małych za bardzo nie miewam. Ja sobie nie układam życia pod kątem autorytetów i raczej próbuje takie sprawy rozwiązywać z Bogiem. Ale każdemu się zdarza.
Mi się wydarzył profesor Pużyński. Było to wydarzenie w 100% przypadkowe. Szwagierka mojej ciotki, prof. Maria Załuska, pracował w latach 80 tych u prof. Pużyńskiego i umówiła mnie z Nim na spotkanie. Pisałem już o tym.
Może i nic by z tego spotkania nie wyszło, ale jakoś się Profesorowi spodobałem. Albo miał niezwykłą intuicję, albo Duch Święty prowadził (a to chyba na jedno wychodzi), ponieważ, tak jak to dziś widzę, byłem wó ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 listopada 2022 16:11 |
0     731    12
Jak zostałem psychiatrą i czy w ogóle...
Jak zostałem psychiatrą i czy w ogóle..
„Dziękuję Ci Panie, że stworzyłeś świat piękny i różny
A jeśli jest to Twoje uwodzenie jestem uwiedziony na
zawsze i bez wybaczenia”
Zbigniew Herbert „Modlitwa Pana Cogito Podróżnika”
To jest oczywiście całkowicie obojętne jak zostałem lub nie zostałem kimkolwiek, bo to nie jest historia o mnie, tylko o tym czym jest zostawanie psychiatrą.
Moja droga w kierunku psychiatrii była absurdalnie przypadkowa, co jak się dowiaduję od wielu ludzi jest bardziej regułą niż wyjątkiem. Często wygląda to tak, jakby psychiatria szukała człowieka, a nie człowiek psychiatrii.
Pamiętam upalne lato 1980 w szpitalu Nowowiejskim. Pracowałem jak sanitariusz na oddziale 10. Tak zwana dziesiątka była po prostu szałówką. Teraz już nie ma takich oddziałów, pewnie nawet ...
|
lukasz-swiecicki |
| 30 października 2022 20:06 |
1     727    5
Elektrowstrząsy jako przykład medycyny holistycznej per se, per procura i per nogam.
Elektrowstrząsy jako przykład medycyny holistycznej per se, per procura i per nogam.
„Panie dziękuję Ci, że […]
I w brzydkim mieście Manchester
Odkryłem ludzi
Dobrych i rozumnych”
Zbigniew Herbert. Modlitwa Pana Cogito – podróżnika
Nadal mam gorączkę. Podczas gorączki, o czym już kiedyś pisałem w felietonie „Grypa”, bardzo nietypowo łączą mi się neurony i wytwarzam dziwne teksty.
Jeden z Czytelników (bardzo dziękuję!!) był tak miły, iż napisał, że gdyby on miał takie zajawki to specjalnie by się zarażał. To piękny komplement, ale o tyle chybiony, że ja i bez gorączki sporo piszę – ponad 600 stron w dwa lata! Jak Kraszewski…
Jest jednak możliwe, że w gorączce piszę cokolwiek inaczej (ale nie, że piszę cokolwiek, mam szczerą nadzieję!!), więc póki ją mam (znaczy się mam gorączkę, nie ...
|
lukasz-swiecicki |
| 29 października 2022 12:34 |
3     765    7
Rozmowa z Ekspertem - czy można pomóż (sic!!) Dziadkowi?
Rozmowa z Ekspertem cz. 12 lub 13
Czy można pomóż temu człowiekowi – Tytus mówi „Tak!!”
Kiedyś, dawno temu, miałem w szpitalu taką pacjentkę, nazwijmy ją panią Genią (lub może Gienią? Nie wiem jak jest bardziej po warszawsku). Mąż pacjentki, pan Zenek (a być może Zeniek) przychodził do mnie codziennie i z bardzo silnym warszawskim akcentem (gdzie go dziś szukać??) mówił:
- No czy można w ogóle pomóż (sic!!) temu człowiekowi???
Początkowo nie do końca rozumiałem o co pyta. Okazało się, że o swoją żonę. To w sumie ładnie, że podkreślał, że żona jest człowiekiem. W tamtych czasach to mogło być postępowe stanowisko.
Odpowiadałem, że można jak najbardziej „pomóż”. A wtedy pan Zenek pytał:
- A to czemu się tego nie robi??
I to „się” to byłem już ja…
Się robiło, ale to nie idzie tak rach ciac ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 października 2022 09:53 |
2     743    9
Człowiek jest dwustronnie symetryczny czyli trygonometria elektrowstrząsów
Człowiek jest dwustronnie symetryczny, czyli trygonometria elektrowstrząsów..
Więc, od „więc” się nie zaczyna, ale jak tu zacząć inaczej, więc powaliła mnie chyba niby gorączka i w związku z tym ja w niej leżę. Ale jakoś mnie ona powaliła dziwnie, bo to nie moje łóżko..
Jest jakoś wąsko, aż się prosi powiedzieć, że to niewąsko, tak mawiał Wiech. Ale na szczęście pod rękami tak jakby pojawiają się takie małe ławeczki. W sam raz na oparcia, tylko problem jest w tym, że lewa faktycznie się pojawia. To znaczy ławeczka po mojej lewej stronie, a patrząc od Was to po prawej. Więc nie wiadomo do końca czy lewicowa czy prawicowa jest. Ale to lewa. Bo prawa znika, jak przestaje się na niej koncentrować. W rezultacie leci mi z nosa, ale tylko z lewej dziurki!! Gdyby równo – mógłbym pewnie spać. ...
|
lukasz-swiecicki |
| 27 października 2022 07:31 |
6     837    11
Iga Świątek? Uwielbiam Ją!
Iga Świątek? – Uwielbiam Ją!
Uważni, a może również nieco podejrzliwi, Czytelnicy moich felietonów mogą przypuszczać, że tytuł miał brzmieć „Uwielbiam Igę!”. To słuszne podejrzenie. Tak miało być, ale przyszło mi do głowy, że tytuły na „u” już były, a na „i” to jednak chyba nie. No i tak wyszło.
Na podwórzu kamienicy w której się urodziłem (dokładniej urodziłem się w szpitalu na Karowej, ale zaraz potem mnie tu przywieźli) i w której nadal mieszkam, był przed wojna kort tenisowy. W przewodniku po Żoliborzu napisali, że trenował tu ówczesny mistrz Polski (!) – nie podali jednak nazwiska tego mistrza. Wydawało by się, że urodziłem się w tenisowej kamienicy.
Ale w okresie średniego Gomułki (początek lat 60-tych), w Polsce nie istniały żadne tenisowe kamienice. Wszystko było wówczas tak ...
|
lukasz-swiecicki |
| 23 października 2022 15:20 |
49     2178    15
Urok mediów elektronicznych
Urok mediów elektronicznych
Dlaczego ten felieton ma taki właśnie tytuł? Może dlatego, że urok zaczyna się na „u”?
„U” jest zgłoską bardzo rzadko występującą na początku słów. Dotyczy to także polskich nazwisk, które bardzo rzadko zaczynają się na „u”.
Po prawie 40 latach przyjmowania pacjentów mam grube segregatory z historiami choroby. „K” zajęło mi już dwa tomy, z niektórych innych liter trudno coś wyjąć, żeby coś innego nie wypadło. Patrzę na te tomy mojej przeszłej i obecnej aktywności, i wzdycham już z góry oczekując, że trzeba będzie się pochylać, żeby coś wyciągnąć, szarpać, w rezultacie podnosić papiery z podłogi itd.
Tak, 30 lat temu nie robiłoby mi to różnicy. Ale wtedy to były cienkie książeczki. Być może jest jakiś sens w pomyśle, że powinno być jakoś odwrotnie niż jest ...
|
lukasz-swiecicki |
| 22 października 2022 14:26 |
1     708    5
Borys prostuje czyli jednak inny alfabet Borysia
Borys prostuje czyli jednak inny alfabet Borysia.
Nie chodzi o to, że nie umiem czytać, ale przy moim położeniu oczu, a poza tym biorąc pod uwagę, jak naprawdę jestem zajęty ważniejszymi sprawami, po prostu nie czytam. Bo nie.
Ale coś mi tam Łukaszek (mam nadzieję, że czujecie ironię jak rozkosznie zepsute mięsko w śmietniku…) w ramach autoryzacji przeczytał. Otóż i owóż nie. Ja się tam pod tym nie podpisuję i niniejszym chciałbym zapodać co następuje (ma się stylóweczkę co?):
Oczywiście psy kanisizują ludzi. Trudno jest temu zapobiec, biorąc pod uwagę, że już tysiące lat temu ludzie prosili nas o opiekę i zostali zaopiekowani, bardzo wszechstronnie, trudno im nie przypisywać pewnych psich cech (co nazywamy kanisizacją). Są żarłoczni, służą na dwóch łapach, można ich dowolnie tresowa ...
|
lukasz-swiecicki |
| 15 października 2022 16:21 |
4     795    8
Antropomorfizacja zwierząt czyli alfabet Borysa
Antropomorfizacja zwierząt czyli alfabet Borysia
Byliśmy dziś z Borysiem u weterynarza. W zasadzie była to pani doktor, ale nie będę jej nazywał „weterynarką”, bo nic nam złego nie zrobiła…
Boryś mruczy „no tobie na pewno nie” – ale nie będę słuchał tego złośliwego marudzenia, bo i jemu nic się nie stało, a jeśli nawet było nieprzyjemnie to i tak na korzyść. Więc daj już spokój.
Nie chodzi jednak o miłą panią doktor, moją uwagę zwróciły laurki wiszące w poczekalni. Niejacy Niusia, Misia, Mopsio, Klopsio, Pituś, Klituś i kto tam jeszcze wylewnie dziękowali różnym lekarzom z poradni weterynaryjnej za uratowanie życia, nóżki, ogonka, leczenie pchełek i co tam jeszcze. Elokwentne zwierzątka życzyły doktorom szczęścia, zdrowia, pomyślności, dawały im buziaczki, dzieliły się z nimi kością ...
|
lukasz-swiecicki |
| 14 października 2022 14:23 |
10     1018    8
Pismo Święte jako praktyczny podręcznik medycyny czyli po co to całe uzdrawianie?
Pismo Święte jako praktyczny podręcznik medycyny czyli po co to całe uzdrawianie?
Pismo Święte nie jest podręcznikiem, książką historyczną, reportażem ani powieścią. Owszem jest także tym wszystkim, ale to jedynie przy okazji. Taka jest perspektywa człowieka wierzącego (niekoniecznie chrześcijanina). Myślę jednak, że czasem ciekawie spojrzeć na Biblię na przykład jako podręcznik medycyny. Tak mnie ostatnio olśniło.
Stary Testament jest niezbyt pożyteczny.
Owszem jest Syryjczyk Naaman (który ma pretensje do proroka Elizeusza, że mu nawet „nie poruszył ręką nad miejscem chorym”), są też miedziane węże, które najwyraźniej stosują telemedycynę, ponieważ wystarczy na nie patrzeć na odległość – byle w odpowiednim momencie (to tak jak z telemedycyną obecnie – moment ma znaczenie!).
Były też ...
|
lukasz-swiecicki |
| 11 października 2022 15:37 |
6     1286    12
Dziewczyna taka jak ja
Dziewczyna taka jak ja
Jeden z moich pacjentów, młody i przystojny chłopak, od dłuższego czasu szuka dziewczyny. Ale jakoś nie może znaleźć. To znaczy znajduje, ale te dziewczyny jakieś nie takie. Ponieważ uważam, że to problem, więc rozmawiamy na ten temat. Zastanawiałem się czy oczekiwania mojego pacjenta nie są aby mało realistyczne, stąd moje pytanie:
- A jaka właściwie powinna być dziewczyna, której pan szuka?
Pacjent nawet zbyt długo się nie zastanawiał.
- No, właściwie to taka jak pan!
- Jak kto??
- No jak pan.
Czasem myślę, że nic mnie już nie zdziwi i wtedy właśnie zdarza mi się coś takiego..
- Ale ma pan na myśli, że powinna być taka stara, łysa czy mieć brodę??
Miałem wrażenie, że pacjenta to w ogóle nie rozśmieszyło. Wręcz przeciwnie, poważnie się zastanowił.
- Nie, chodzi ...
|
lukasz-swiecicki |
| 10 października 2022 16:17 |
6     1159    8
Słowa i pomiędzy nimi
Słowa i pomiędzy nimi
Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta o pandemii Covid, mam wrażenie, że temat zupełnie zanikł. Uważam to zresztą za zadziwiające, ale mimo wszystko miłe. To nie było fajne.
W czasach kiedy jeszcze ktokolwiek interesował się tym tematem mówiło się o mgle covidowej. Myślę, że różni ludzie różnie rozumieli ten termin, ale chodziło mniej więcej o mylenie słów, albo być może o mylenie pojęć.
Być może wcale nie potrzebujemy żadnych wirusów, aby mylić słowa i pojęcia, ale wirus stał się dobrym pretekstem, aby o tym porozmawiać, a może nawet zastanowić się nad tym do czego potrzebne nam są słowa.
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że sytuacja wygląda tak: jest jakaś rzeczywistość, czyli jest coś. To coś składa się z różnych elementów cosia. Jedne elementy są takie, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 października 2022 16:54 |
9     999    9
Umarł Pan Włodek
Umarł Pan Włodek..
Właśnie przed chwilą dowiedziałem się o śmierci Pana Włodka.
Myślę, że mogę powiedzieć, że byliśmy przyjaciółmi, choć tak naprawdę poznaliśmy się trochę ponad rok temu.
Oczywiście Pana Włodka znali wszyscy. Urodził się tu, na starym Żoliborzu, przeżył tu całe życie i tu umarł. Niedawno skończył 71 lat.
Więc oczywiście widywałem Go całymi latami, ale jedynie kiwaliśmy sobie głowami.
Wszystko się zmieniło po moim felietonie "Za starzy na psa", który ponownie publikuję poniżej. Pisałem ten felieton w przeświadczeniu, że Pan Włodek go raczej nie przeczyta. Tymczasem okazało sie, że jak najbardziej. Przykro mi się zrobiło, że nazwałem Go staruszkiem, zwłaszcza, że był przecież tak żywotny. Ale Pan Włodek nie cierpiał urazy. Podał mi rękę, naznaczoną sinymi śladami p ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 października 2022 21:17 |
5     1390    9