-
lukasz-swiecicki
Jak zostałem psychiatrą i czy w ogóle...
Jak zostałem psychiatrą i czy w ogóle..
„Dziękuję Ci Panie, że stworzyłeś świat piękny i różny
A jeśli jest to Twoje uwodzenie jestem uwiedziony na
zawsze i bez wybaczenia”
Zbigniew Herbert „Modlitwa Pana Cogito Podróżnika”
To jest oczywiście całkowicie obojętne jak zostałem lub nie zostałem kimkolwiek, bo to nie jest historia o mnie, tylko o tym czym jest zostawanie psychiatrą.
Moja droga w kierunku psychiatrii była absurdalnie przypadkowa, co jak się dowiaduję od wielu ludzi jest bardziej regułą niż wyjątkiem. Często wygląda to tak, jakby psychiatria szukała człowieka, a nie człowiek psychiatrii.
Pamiętam upalne lato 1980 w szpitalu Nowowiejskim. Pracowałem jak sanitariusz na oddziale 10. Tak zwana dziesiątka była po prostu szałówką. Teraz już nie ma takich oddziałów, pewnie nawet ...
|
lukasz-swiecicki |
| 30 października 2022 20:06 |
1     704    5
Elektrowstrząsy jako przykład medycyny holistycznej per se, per procura i per nogam.
Elektrowstrząsy jako przykład medycyny holistycznej per se, per procura i per nogam.
„Panie dziękuję Ci, że […]
I w brzydkim mieście Manchester
Odkryłem ludzi
Dobrych i rozumnych”
Zbigniew Herbert. Modlitwa Pana Cogito – podróżnika
Nadal mam gorączkę. Podczas gorączki, o czym już kiedyś pisałem w felietonie „Grypa”, bardzo nietypowo łączą mi się neurony i wytwarzam dziwne teksty.
Jeden z Czytelników (bardzo dziękuję!!) był tak miły, iż napisał, że gdyby on miał takie zajawki to specjalnie by się zarażał. To piękny komplement, ale o tyle chybiony, że ja i bez gorączki sporo piszę – ponad 600 stron w dwa lata! Jak Kraszewski…
Jest jednak możliwe, że w gorączce piszę cokolwiek inaczej (ale nie, że piszę cokolwiek, mam szczerą nadzieję!!), więc póki ją mam (znaczy się mam gorączkę, nie ...
|
lukasz-swiecicki |
| 29 października 2022 12:34 |
3     714    7
Rozmowa z Ekspertem - czy można pomóż (sic!!) Dziadkowi?
Rozmowa z Ekspertem cz. 12 lub 13
Czy można pomóż temu człowiekowi – Tytus mówi „Tak!!”
Kiedyś, dawno temu, miałem w szpitalu taką pacjentkę, nazwijmy ją panią Genią (lub może Gienią? Nie wiem jak jest bardziej po warszawsku). Mąż pacjentki, pan Zenek (a być może Zeniek) przychodził do mnie codziennie i z bardzo silnym warszawskim akcentem (gdzie go dziś szukać??) mówił:
- No czy można w ogóle pomóż (sic!!) temu człowiekowi???
Początkowo nie do końca rozumiałem o co pyta. Okazało się, że o swoją żonę. To w sumie ładnie, że podkreślał, że żona jest człowiekiem. W tamtych czasach to mogło być postępowe stanowisko.
Odpowiadałem, że można jak najbardziej „pomóż”. A wtedy pan Zenek pytał:
- A to czemu się tego nie robi??
I to „się” to byłem już ja…
Się robiło, ale to nie idzie tak rach ciac ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 października 2022 09:53 |
2     715    9
Człowiek jest dwustronnie symetryczny czyli trygonometria elektrowstrząsów
Człowiek jest dwustronnie symetryczny, czyli trygonometria elektrowstrząsów..
Więc, od „więc” się nie zaczyna, ale jak tu zacząć inaczej, więc powaliła mnie chyba niby gorączka i w związku z tym ja w niej leżę. Ale jakoś mnie ona powaliła dziwnie, bo to nie moje łóżko..
Jest jakoś wąsko, aż się prosi powiedzieć, że to niewąsko, tak mawiał Wiech. Ale na szczęście pod rękami tak jakby pojawiają się takie małe ławeczki. W sam raz na oparcia, tylko problem jest w tym, że lewa faktycznie się pojawia. To znaczy ławeczka po mojej lewej stronie, a patrząc od Was to po prawej. Więc nie wiadomo do końca czy lewicowa czy prawicowa jest. Ale to lewa. Bo prawa znika, jak przestaje się na niej koncentrować. W rezultacie leci mi z nosa, ale tylko z lewej dziurki!! Gdyby równo – mógłbym pewnie spać. ...
|
lukasz-swiecicki |
| 27 października 2022 07:31 |
6     804    11
Iga Świątek? Uwielbiam Ją!
Iga Świątek? – Uwielbiam Ją!
Uważni, a może również nieco podejrzliwi, Czytelnicy moich felietonów mogą przypuszczać, że tytuł miał brzmieć „Uwielbiam Igę!”. To słuszne podejrzenie. Tak miało być, ale przyszło mi do głowy, że tytuły na „u” już były, a na „i” to jednak chyba nie. No i tak wyszło.
Na podwórzu kamienicy w której się urodziłem (dokładniej urodziłem się w szpitalu na Karowej, ale zaraz potem mnie tu przywieźli) i w której nadal mieszkam, był przed wojna kort tenisowy. W przewodniku po Żoliborzu napisali, że trenował tu ówczesny mistrz Polski (!) – nie podali jednak nazwiska tego mistrza. Wydawało by się, że urodziłem się w tenisowej kamienicy.
Ale w okresie średniego Gomułki (początek lat 60-tych), w Polsce nie istniały żadne tenisowe kamienice. Wszystko było wówczas tak ...
|
lukasz-swiecicki |
| 23 października 2022 15:20 |
49     2148    15
Urok mediów elektronicznych
Urok mediów elektronicznych
Dlaczego ten felieton ma taki właśnie tytuł? Może dlatego, że urok zaczyna się na „u”?
„U” jest zgłoską bardzo rzadko występującą na początku słów. Dotyczy to także polskich nazwisk, które bardzo rzadko zaczynają się na „u”.
Po prawie 40 latach przyjmowania pacjentów mam grube segregatory z historiami choroby. „K” zajęło mi już dwa tomy, z niektórych innych liter trudno coś wyjąć, żeby coś innego nie wypadło. Patrzę na te tomy mojej przeszłej i obecnej aktywności, i wzdycham już z góry oczekując, że trzeba będzie się pochylać, żeby coś wyciągnąć, szarpać, w rezultacie podnosić papiery z podłogi itd.
Tak, 30 lat temu nie robiłoby mi to różnicy. Ale wtedy to były cienkie książeczki. Być może jest jakiś sens w pomyśle, że powinno być jakoś odwrotnie niż jest ...
|
lukasz-swiecicki |
| 22 października 2022 14:26 |
1     682    5
Borys prostuje czyli jednak inny alfabet Borysia
Borys prostuje czyli jednak inny alfabet Borysia.
Nie chodzi o to, że nie umiem czytać, ale przy moim położeniu oczu, a poza tym biorąc pod uwagę, jak naprawdę jestem zajęty ważniejszymi sprawami, po prostu nie czytam. Bo nie.
Ale coś mi tam Łukaszek (mam nadzieję, że czujecie ironię jak rozkosznie zepsute mięsko w śmietniku…) w ramach autoryzacji przeczytał. Otóż i owóż nie. Ja się tam pod tym nie podpisuję i niniejszym chciałbym zapodać co następuje (ma się stylóweczkę co?):
Oczywiście psy kanisizują ludzi. Trudno jest temu zapobiec, biorąc pod uwagę, że już tysiące lat temu ludzie prosili nas o opiekę i zostali zaopiekowani, bardzo wszechstronnie, trudno im nie przypisywać pewnych psich cech (co nazywamy kanisizacją). Są żarłoczni, służą na dwóch łapach, można ich dowolnie tresowa ...
|
lukasz-swiecicki |
| 15 października 2022 16:21 |
4     769    8
Antropomorfizacja zwierząt czyli alfabet Borysa
Antropomorfizacja zwierząt czyli alfabet Borysia
Byliśmy dziś z Borysiem u weterynarza. W zasadzie była to pani doktor, ale nie będę jej nazywał „weterynarką”, bo nic nam złego nie zrobiła…
Boryś mruczy „no tobie na pewno nie” – ale nie będę słuchał tego złośliwego marudzenia, bo i jemu nic się nie stało, a jeśli nawet było nieprzyjemnie to i tak na korzyść. Więc daj już spokój.
Nie chodzi jednak o miłą panią doktor, moją uwagę zwróciły laurki wiszące w poczekalni. Niejacy Niusia, Misia, Mopsio, Klopsio, Pituś, Klituś i kto tam jeszcze wylewnie dziękowali różnym lekarzom z poradni weterynaryjnej za uratowanie życia, nóżki, ogonka, leczenie pchełek i co tam jeszcze. Elokwentne zwierzątka życzyły doktorom szczęścia, zdrowia, pomyślności, dawały im buziaczki, dzieliły się z nimi kością ...
|
lukasz-swiecicki |
| 14 października 2022 14:23 |
10     974    8
Pismo Święte jako praktyczny podręcznik medycyny czyli po co to całe uzdrawianie?
Pismo Święte jako praktyczny podręcznik medycyny czyli po co to całe uzdrawianie?
Pismo Święte nie jest podręcznikiem, książką historyczną, reportażem ani powieścią. Owszem jest także tym wszystkim, ale to jedynie przy okazji. Taka jest perspektywa człowieka wierzącego (niekoniecznie chrześcijanina). Myślę jednak, że czasem ciekawie spojrzeć na Biblię na przykład jako podręcznik medycyny. Tak mnie ostatnio olśniło.
Stary Testament jest niezbyt pożyteczny.
Owszem jest Syryjczyk Naaman (który ma pretensje do proroka Elizeusza, że mu nawet „nie poruszył ręką nad miejscem chorym”), są też miedziane węże, które najwyraźniej stosują telemedycynę, ponieważ wystarczy na nie patrzeć na odległość – byle w odpowiednim momencie (to tak jak z telemedycyną obecnie – moment ma znaczenie!).
Były też ...
|
lukasz-swiecicki |
| 11 października 2022 15:37 |
6     1245    12
Dziewczyna taka jak ja
Dziewczyna taka jak ja
Jeden z moich pacjentów, młody i przystojny chłopak, od dłuższego czasu szuka dziewczyny. Ale jakoś nie może znaleźć. To znaczy znajduje, ale te dziewczyny jakieś nie takie. Ponieważ uważam, że to problem, więc rozmawiamy na ten temat. Zastanawiałem się czy oczekiwania mojego pacjenta nie są aby mało realistyczne, stąd moje pytanie:
- A jaka właściwie powinna być dziewczyna, której pan szuka?
Pacjent nawet zbyt długo się nie zastanawiał.
- No, właściwie to taka jak pan!
- Jak kto??
- No jak pan.
Czasem myślę, że nic mnie już nie zdziwi i wtedy właśnie zdarza mi się coś takiego..
- Ale ma pan na myśli, że powinna być taka stara, łysa czy mieć brodę??
Miałem wrażenie, że pacjenta to w ogóle nie rozśmieszyło. Wręcz przeciwnie, poważnie się zastanowił.
- Nie, chodzi ...
|
lukasz-swiecicki |
| 10 października 2022 16:17 |
6     1125    8
Słowa i pomiędzy nimi
Słowa i pomiędzy nimi
Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta o pandemii Covid, mam wrażenie, że temat zupełnie zanikł. Uważam to zresztą za zadziwiające, ale mimo wszystko miłe. To nie było fajne.
W czasach kiedy jeszcze ktokolwiek interesował się tym tematem mówiło się o mgle covidowej. Myślę, że różni ludzie różnie rozumieli ten termin, ale chodziło mniej więcej o mylenie słów, albo być może o mylenie pojęć.
Być może wcale nie potrzebujemy żadnych wirusów, aby mylić słowa i pojęcia, ale wirus stał się dobrym pretekstem, aby o tym porozmawiać, a może nawet zastanowić się nad tym do czego potrzebne nam są słowa.
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że sytuacja wygląda tak: jest jakaś rzeczywistość, czyli jest coś. To coś składa się z różnych elementów cosia. Jedne elementy są takie, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 2 października 2022 16:54 |
9     975    9
Umarł Pan Włodek
Umarł Pan Włodek..
Właśnie przed chwilą dowiedziałem się o śmierci Pana Włodka.
Myślę, że mogę powiedzieć, że byliśmy przyjaciółmi, choć tak naprawdę poznaliśmy się trochę ponad rok temu.
Oczywiście Pana Włodka znali wszyscy. Urodził się tu, na starym Żoliborzu, przeżył tu całe życie i tu umarł. Niedawno skończył 71 lat.
Więc oczywiście widywałem Go całymi latami, ale jedynie kiwaliśmy sobie głowami.
Wszystko się zmieniło po moim felietonie "Za starzy na psa", który ponownie publikuję poniżej. Pisałem ten felieton w przeświadczeniu, że Pan Włodek go raczej nie przeczyta. Tymczasem okazało sie, że jak najbardziej. Przykro mi się zrobiło, że nazwałem Go staruszkiem, zwłaszcza, że był przecież tak żywotny. Ale Pan Włodek nie cierpiał urazy. Podał mi rękę, naznaczoną sinymi śladami p ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 października 2022 21:17 |
5     1361    9
Jak kochamy psy?
Jak kochamy psy?
Przypuszczam, że wielu Czytelników już w tym miejscu mi przerwie, więc sam sobie przerwę, żeby Wam nie utrudniać.
Czy pytanie „jak” jest w tym przypadku w ogóle zasadne? I nie chodzi mi o to, że ktoś mógłby powiedzieć „kocham psy mniej niż koty”, a ktoś inny „kocham psy bardziej niż leniwe pierogi”. Takie odpowiedzi mogłyby paść, ale to jest według mnie druga linia rozważań. Po pierwsze chyba trzeba się zastanowić czy nasze uczucie do psów (o ile takie uczucie żywimy rzecz jasna) jest „miłością”.
Pytanie jest oczywiście z gatunku zupełnie morderczych i odpowiadać na nie strach. Jeśli przyjmiemy, że miłość nie jest jedynie emocją, zauroczeniem, zakochaniem, ale, i to nawet w większym i przeważającym stopniu, aktem myśli i woli polegającym na tym, że obiektowi miłości ...
|
lukasz-swiecicki |
| 30 września 2022 20:16 |
6     796    6
Leki to chemia, a gdyby była fizyka?
Leki to chemia, a gdyby to była fizyka?
Dość typowa rozmowa z dość typową pacjentką.
- Czy bierze pani leki tak jak się umawialiśmy?
- Tak, dokładnie.
- Czyli mam pani wypisać receptę na pregabalinę?
- A, nie. Na ten to nie. Ten odstawiłam.
- Acha. Czyli na wenlafaksynę?
- A na ten! Nie to też nie. Tego mam dużo.
- A jak to się stało?
- Brałam o połowę mniej, to mi zostało.
- Mam nadzieje, że przynajmniej lit brała pani normalnie?
- No jasne, że normalnie. Doustnie..
- Niezupełnie o to mi chodziło. Pytam, czy taką dawkę jaką pani zleciłem?
- Prawie…
- To znaczy?
- No miało być dwa raz po dwa, to biorę dwa. Ale bez tych razów…
- Czyli nie bierze pani niczego tak jak się umawialiśmy.
- No na to wychodzi… Kurczę..
- Ale czemu???
- No jak to? Przecież to jest chemia!!!
Jako dziecko dość ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 września 2022 17:57 |
8     1068    7
Instrukcja prowadzenia osoby niewidomej
Instrukcja prowadzenia
Od kilku dni jestem przewodnikiem osoby niewidomej. Nie pierwszy to raz w moim życiu, i mam nadzieję, że nie ostatni, ale jakoś tak sobie o tym więcej niż zwykle pomyślałem.
Przewodnik to osoba prowadząca, taki „prowadnik”.
Pierwsze moje skojarzenie dotyczy jednak nie „prowadzenia kogoś”, ale raczej prowadzenia się. Dziś rzadko się już tak mówi, ale kiedyś popularne było powiedzenie, że ktoś się źle prowadzi. A chyba znacznie rzadziej, że jednak prowadzi się dobrze. Tak jakby osoba taka samą siebie prowadzała w sposób niewłaściwy, albo może w miejsca niewłaściwe?
Dziś prowadzą się chyba głównie samochody. I te z kolei raczej dobrze, bo najczęściej słyszy się „mój samochód to się dobrze prowadzi”.
Wydaje się więc, że z fazy źle prowadzących się ludzi przeszliśmy ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 września 2022 16:18 |
5     823    4
Ja w to nie wierzę. No i co z tego? Badania z placebo.
Ja w to nie wierzę - no i co z tego? Czy badania z grupą placebo są ostatecznym dowodem.
Tytuł mojego bloga nie jest bezpośrednio zaczerpnięty od Mieczysława Grydzewskiego. Co prawda kiedy zastanawiałem się pod jakim tytułem mam pisać miałem świadomość istnienia „Silva rerum” napisanego przez tegoż Grydzewskiego, ale był to rodzaj świadomości przelotnej (jest taka kategoria psychiatryczna, choć może nie wynika to expressis verbis z podręczników). Krótko mówiąc książki Grydzewskiego nie czytałem.
Nie widzę też żadnego podobieństwa między zapiskami Grydzewskiego, a moimi. A nawet widzę znaczne niepodobieństwa.
A mimo to przyznaję się do pewnych inspiracji.
Przeczytałem ostatnio w „Silva rerum” (nie w tym swoim rzecz jasna!) ciekawą anegdotę o Nielsie Bohrze. Podobno ten genialny ojciec ...
|
lukasz-swiecicki |
| 24 września 2022 18:02 |
2     928    3
Rozmowy z Ekspertem - Tytus czyli geometria związku i o pożytkach szkoły
Pytania do eksperta – odcinek 2.
Tytus czyli geometria związku
W pierwszym odcinku tego cyklu nasz ekspert Bronisław wyjaśnił nam dlaczego Jańcia śpiewa o dinozaurze Pimpusiu. Dziś rozmawiamy z ekspertem od matematyki psychologicznej lub geometrii związku czyli z Tytusem.
Dziadek: Tysiu, jest taki problem: Pewien pan pokłócił się z żoną i tak się zdenerwował, że wyszedł z domu i przeszedł 80 km. Następnie zrobił zwrot o 360 stopni i znów przeszedł 80 km. Jak daleko musiała po niego wyjechać żona, żeby przywieźć go do domu?
Tytek: 160 km.
- No dobrze, a gdyby obrócił się o 180 stopni?
- To wcale by nie musiała jechać, bo by wrócił.
- A o 90 stopni?
- Dziadziu, ona chyba nie będzie jechała po takiego idiotę. Niech on sam już wróci.
Problem został rozwiązany, dziadek już wie, że w takim ...
|
lukasz-swiecicki |
| 11 września 2022 17:02 |
2     770    6
Muszki pani Anity czyli regulacja aktywności
Muszki Pani Anity
Chyba zawsze miałem szacunek do (niemal) wszystkich żywych stworzeń. W każdym razie nie pamiętam takiego okresu, żebym myślał jakoś diametralnie inaczej.
No, może teraz, kiedy się nad tym bardziej zastanawiam to przychodzi mi do głowy jakiś epizod z muchami.
W dzieciństwie spędzałem większość wakacji na Ryniasie. Rynias to bardzo szczególne miejsce w moim życiu i w moim sercu. Jest gdzieś bardzo blisko moich najgłębszych i najbardziej czułych wspomnień. Zasługuje na osobną historie i musze te historie opowiedzieć. Ale to kiedy indziej. Dziś wspominam Rynias tylko przy okazji.
W moim dzieciństwie Rynias nie był nawet wsią. Nazywał się „polaną” i administracyjnie należał chyba do Brzegów albo może do Bukowiny Tatrzańskiej. W każdym razie na Ryniasie stało 6 lub 7 (zal ...
|
lukasz-swiecicki |
| 10 września 2022 14:21 |
7     861    6
Rozmowy z Ekspertem - Mira, skaczące pomidory i droga na cmentarz
Rozmowy z ekspertem część dziewiąta, jedenasta i jedenasta „a” (one są zresztą mylnie numerowane..)
Mira, Mirka
Z Mirą rozmów było dużo, część jest rozsiana po innych tekstach. Mira jest po prostu rozmowna i ma główkę pełną sentencji. Nie mogę znaleźć tego tekstu, w którym mówiła Mirka o „starych grzybulcach” i „dżemidle”.. Może ktoś z Wiernych Czytelników pomoże?
A tu są te całkiem nowe teksty, że się tak wyrażę, „kanoniczne”…
Nie bądź dziecinny Dziadku
Przebojem naszego niedawnego wspólnego wyjazdu wakacyjnego była reklama żelków Haribo. Nie wiadomo czemu Dziadek przypomniał sobie ten stary hit internetu i puścił dzieciom przy posiłku. Dziadek sporo rzeczy robi nie wiadomo dlaczego, pojawiają się głosy, że to peseloza, ale znowuż inni mówią, że zawsze tak miał.. Nie rozstrzygniemy te ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 września 2022 15:52 |
2     758    6
Rozmowy z Ekspertem - Leon w trzech odcinkach
Rozmowy z Ekspertem
Leon
Leon był bohaterem co najmniej trzech odcinków (!!) Rozmów z Ekspertem. Możecie spytać dlaczego? Pewnie dlatego, że odbywam z Nim wiele rozmów. Tak jest między mną a Leonem.
Nie wyróżniam Go w żaden sposób, ale nie da się ukryć, że nadajemy na bardzo podobnych falach i na obecnym etapie jest nam łatwo się porozumieć. Takie jest przynajmniej moje zdanie, ale mam wrażenie, że Leon się zgadza. Więc dzisiejszy odcinek będzie niezwykle długi…
Pytania do eksperta część 3 czyli zasady zachowania na zakupionym polu
Naszym ekspertem jest Leon, znany specjalista od tak zwanych „kwizolków”. Leon bardzo lubi quizy i świetnie odpowiada na pytania, na które nie zna odpowiedzi, a szczególnie dobrze wówczas, jeśli nie rozumie pytania. Prawdopodobnie zostanie więc politykiem, ...
|
lukasz-swiecicki |
| 7 września 2022 14:26 |
0     607    5