-

lukasz-swiecicki

Artykuły użytkownika

To co się nam śni albo nawet i nie śni

Co tam się komu śni albo nawet i nie śni

 

Czytałem kiedyś poważny naukowy artykuł, ale gdzie to było (w znaczeniu – w jakim piśmie?) i kiedy – zabijcie mnie, nie powiem, praca była o tym, że zasadniczo ludzie mają sny kolorowe. To znaczy śni się im kolorystycznie w skali jeden do jednego ze światem rzeczywistym, a może i bardziej kolorowo.

Jedynym wyjątkiem jeśli chodzi o kolor snu mieliby być ludzie, w tym wypadku byli to Chińczycy, którzy mieli biało-czarne telewizory. To musiało być bardzo dawno temu, bo obecnie Chińczycy mają super telewizory, no ale kiedyś tam mieli głównie biało-czarne. No i tym właścicielom biało-czarnych śniły się sny również biało-czarne…

Jaki był z tego morał (jedna z moich córek jako małe dziecko zawsze myliła „morał” z „dialogiem” i w takich sytuacja mawia ...

lukasz-swiecicki
5 lutego 2023 18:06

10     1253    7

Cała prawda o cebulkach, dajmy spokój z marchewkami!

Cała prawda o cebulkach, dajmy spokój z marchewkami

 

Jest kilka tematów, które są ważne, ale które zawsze odkładam na potem. Nie z lenistwa, bo wiadomo, że ja lubię pisać. Raczej ze strachu, że, choć w zasadzie wydaje mi się, że znam odpowiedź na pytanie, to jednak zachodzi możliwość, że znam jednak złą odpowiedź albo niepełną.

Mimo to kiedyś trzeba się sprawy podjąć, zwłaszcza jeśli się obiecało wielokrotnie, jak ja w sprawie cebulek. Trzeba przypomnieć, że ten temat pojawił się po raz pierwszy ze trzy lata temu!! (A tak naprawdę o wiele dawniej – byłem kiedyś moderatorem portalu dla pacjentów i to tam wypłynęła pierwszy raz ta kwestia. Portalu już od lat nie ma..).

Na czym, w skrócie, polega problem? Co najmniej kilka osób pytało, a założyłbym się, że znacznie więcej myślało, o tym, ...

lukasz-swiecicki
4 lutego 2023 17:41

5     1042    5

Nakrywamy do stołu wigilijnego z Tytusem - felieton mocno spóźniony, ale przed Wigilia tegoroczną jak znalazł

Rozmowa z Ekspertem część 15.
Nakrywamy do stołu wigilijnego z Tytusem

 

Napisałem ten felieton we właściwym czasie, w pierwszy dzień Świąt. Tylko zapomniałem opublikować.


Od czasu naszego ślubu czyli od 40 lat Wigilie Bożego Narodzenia świętujemy u nas w domu. To oznacza, że raz w roku odbywa się bardzo poważne wydarzenie logistyczno-kulinarno-towarzyskie.
Za nakrywanie do stołu, z czym wiąże się także znajdowanie stołów pogubionych w ciągu roku, kompletowanie krzeseł, których zawsze jest za mało, rozkładanie talerzy i sztućców oraz usadzanie wszystkich przy stole odpowiadałem zawsze ja czyli Dziadek.
Nie mam pojęcia jak mogłem sobie z tym radzić. To znaczy nie wiedziałem, że nie mam pojęcia, dopóki nie zaczął mi pomagać Tytus. Tytus wniósł nowe spojrzenie, właściwe dla swojego p ...

lukasz-swiecicki
29 stycznia 2023 17:10

7     1020    4

Spotkania w saunie cz.3 czyli zagadnienie wódki bezalkoholowej

Spotkania w saunie cz.3 czyli zagadnienie wódki bezalkoholowej

 

Dłuższy czas nie było żadnego odcinka o staruszku, którego spotykam w saunie. Nie dlatego, żeby cos się stało ze staruszkiem. Mam wrażenie, że jest to staruszek przeciwpancerny co najmniej jak czołg Leopard 2 (czy się mylą czy one mają grubszą blachę niż Abramsy? Przypuszczam, że oprócz mnie wszyscy to wiedzą, bo naród nasz zna się na czołgach..).

Wręcz przeciwnie, to ze mną działy się różne rzeczy w znacznym stopniu uniemożliwiające dotarcie do sauny. Listę tych rzeczy podam być może w późniejszym terminie, ale tak w ogóle to nie chciałbym epatować Czytelników swoją bielizną (tak powiedział kiedyś mój brat, kiedy wszyscy obecnie przechwalali się jak ciepłe mają na sobie kalesony..). Więc na razie nie będę epatował i nie ...

lukasz-swiecicki
28 stycznia 2023 18:31

9     1137    6

Rozbrajające uśmiechy i inne metody

Rozbrajające uśmiechy i inne metody

 

Rzekł raz pewien starzec: Kto wie

Jak mam umknąć tej strasznej krowie?

Poślę słodki i drżący uśmiech rozbrajający,

Który zmiękczy serce tej krowie.

Edward Lear na odpowiedzialność Chestertona (Obrona świata).

 

Ten czarujący, w moim odczuciu, limeryk zamieścił, w eseju poświęconym Tołstojowi, G.K. Chesterton. Nie udało mi się znaleźć oryginału autorstwa Leara, ale zakładam, że tłumaczenie (chyba pani Jagi Rydzewskiej, która tłumaczyła Chestertona, bo nie ma odnośnika do innego tłumacza?), jest poprawne. A jeśli nie jest to powinno być.

Być może ktoś jeszcze pamięta mój felieton o marchewkach i cebulkach (może go jeszcze przypomnę). Pisząc ten felieton nie potrafiłem do końca zdefiniować marchewek, choć miałem niewzruszone przekonanie, że umiem je i ...

lukasz-swiecicki
25 stycznia 2023 15:11

3     1280    12

Zasadniczo trzeba uważać z mówieniem, a zwłaszcza polsku. Bo to trudny język.

Zasadniczo trzeba uważać z mówieniem, a zwłaszcza po polsku. Bo to jest trudny język.

 

Moja Mama jest uczulona na pyralginę (może powinno się mówić na pyralgin? A gdyby sądzić z łacińskiego „pyralginum” to w ogóle „ono”…). Czym to się niby objawia, to trudno zrozumieć.

Bo Mama opisuje tak dużo niezwykłych i barwnych objawów, że można sobie wyobrazić, ze pyralgina wywołuje u Niej objawy podobne do tych, które opisuje się w przypadku arszeniku połączonego z falloityną (nie sprawdzajcie – to jest toksyna zawarta w muchomorze sromotnikowym, zapamiętałem ze szkoły, więc mogłem cos pomylić z nazwą i dlatego proszę, żebyście nie sprawdzali..).

W tej sytuacji naprawdę trudno sobie wyobrazić co najmniej dwie rzeczy – po pierwsze skąd się taki lek wziął w aptece (a moim zdaniem to najlepszy na ...

lukasz-swiecicki
21 stycznia 2023 17:35

13     1545    9

Odmierzanie czasu

Odmierzanie czasu

 

„Kiedyś ojciec nieboszczyk powiedział nam, że nie można odmierzać czasu w dniach, tak jak pieniądze odmierza się w pesos, bo pesos są jednakowe a każdy dzień jest inny, może nawet każda godzina”.

Jorge Luis Borges „Raport Brodiego”.

 

Pewnie moim Czytelnikom nie trzeba tego tłumaczyć. Ja nie od razu na to wpadłem, ale z pewnością nie jestem specjalnie bystry.

Otóż Borges nie mówi, jak mi się początkowo wydawało, że każdego dnia co innego się wydarza! Co to byłoby za odkrycie?? Że nie żyjemy w „Dniu świstaka”?? Kurczaki, to dopiero nowina…

Nie chodzi wcale o to, że inna jest treść każdego dnia, bo to jest oczywiste dla każdego. Nie o tym pisze Borges. Zdaniem Borgesa (tak to rozumiem) to forma każdego dnia jest inna, może nawet (bo tego autor nie wie na pewno!!) form ...

lukasz-swiecicki
20 stycznia 2023 14:38

22     1367    9

Co jest czarujące??

Co jest czarujące?

 

Zgódźmy się - coś może być ładne lub nieładne (choć oczywiście można zgłaszać zastrzeżenia dotyczące gustu, bo to nieprawda, że nie ma o czym dyskutować w tej sprawie; niemal wyłącznie o tym dyskutujemy..),

może być dobre i niedobre (moralnie, w smaku i w ogóle – na przykład dobre drogi prowadzą do celu),

proste i trudne, mądre i głupie.

Ale jeśli coś jest czarujące to jakie jest to drugie? Odpowiedź, że „nieczarujące” wydaje się wysoce niezadowalająca.. Bo w jakiś sposób brzydkie będzie definiować ładne, a głupie ustanowi standardy dla mądrego. A nieczarujące nic nie zrobi. Jest brakiem czarującego, a nie jego odwrotnością.

Często odbieramy małe dzieci jako czarujące, zresztą także małe pieski, małe kotki, a może nawet małe ośmiorniczki, choć te ostatnie często ja ...

lukasz-swiecicki
18 stycznia 2023 22:01

8     1191    6

Jak to się robi?

Jak to się robi?

 

Kiedyś, wiele już lat temu, zapukał do mnie syn mojego sąsiada. Teraz to już dorosły chłop, ale wtedy miał pewnie około 7 lat. Zawsze był jednak bardzo rezolutny i śmiały.

Nawiasem mówiąc chodzi o tego sąsiada, którego kiedyś opisałem w felietonie „Dlaczego Bóg stworzył mojego sąsiada” – lub jakoś podobnie, bo może cos mylę z tytułem. W każdym razie syn sąsiada jest jego nieodrodnym synem i też jest niezwykły.

Akurat kiedy zapukał syn sąsiada przyjmowałem pacjentów. Dokładnie jednego pacjenta. Był to starszy pan, profesor uniwersytecki starej daty. Synowi sąsiada to akurat niezbyt przeszkadzało.

- Ja tylko na chwilę Łukasz, chciałem cię o coś spytać…

Syn sąsiada zawsze był ze mną na „ty”. Czemu? Nie mam pojęcia. Ale co ja mogę na to poradzić?

- Jestem trochę zajęty j ...

lukasz-swiecicki
7 stycznia 2023 09:26

4     972    12

Życzenia na Nowy Rok 2023

Życzenia na Nowy Rok 2023

 

Jeden z moich ulubionych bohaterów literackich (jest ich oczywiście wielu, w zeszłym roku pisałem o Killgore Troutcie) – Pierre Menard (Jorge Luis Borges „Fikcje) postanowił jeszcze raz napisać „Don Kichota” Cervantesa. Nie chciał napisać żadnej nowej wersji tylko chciał na nowo napisać wersje starą. Jak się okazuje jest to ogromna różnica, to po prostu zupełnie co innego.

Tekst Menarda, pisany z wielkim trudem przez wiele lat, wyglądał formalnie tak samo jak tekst Cervantesa:

„Porównanie stronic Menarda i Cervantesa jest prawdziwą rewelacją. Cervantes napisał na przykład (Don Kichot część pierwsza, rozdział dziewiąty):

[…] prawda, której matką jest historia, współzawodniczka czasu, depozytariuszka czynów, świadek przeszłości, przykład i przestroga dla teraź ...

lukasz-swiecicki
29 grudnia 2022 21:32

14     1211    10

Co będzie jak się skończą dni?

Rozmowa z Ekspertem cz. 16 – Co będzie jak się skończą dni?

 

Trudno powiedzieć, kto jest Ekspertem w tej historii – czy Jańcia i Leon czy też ich mamy – Anielka i Maja. Ale ktoś na pewno.

Nawiasem mówiąc raz na zawsze nauczyłem się, że „na pewno” pisze się oddzielnie, a „naprawdę” razem. To proste – prawda jest tylko jedna – wystarczy to zapamiętać i nie ma już żadnych wątpliwości..

Wracając do Jańci – były głosy niezadowolenia, że Jańcia zbyt rzadko się wypowiada. Jańcia temu nie jest winna – po prostu ostatnio miała zapalenie ucha, bolało ją, to i nie gadała.

Ale wczoraj wieczorem Jańcia nie mogła zasnąć i spod kołdry rzuciła w kierunku mamy – Anieli – „Mamo, a co będzie jak się skończą dni??”.

A Aniela jasno i mądrze, i stanowczo – jak to ona potrafi – odpowiedziała „Dni się nie ko ...

lukasz-swiecicki
27 grudnia 2022 19:02

2     836    4

Rozmowy z Ekspertem cz. 14 - Leon przewiduje

Rozmowy z Ekspertem cz. 14

Leon przewiduje i martwi się

 

Przed każdym Bożym Narodzeniem Maja, mama Leona, piecze pierniczki i inne ciasta.

Maja jest uznanym ekspertem (a wedle nowomowy może nawet i ekspertką o ile wręcz nie ekspertyzą..) od pieczenia ciast, a pierniczki to jedna z jej specjalności.

Większość pierniczków to po prostu ciastka, w kształcie choinek, grzybków, śnieżynek, ale trzy grzybki mają dziurki i przewleczony przez nie sznurek – mają wisieć na choince.

Pierniczki zostały wyekspediowane do Dziadków (a według nowomowy Babciów), ale Leon się martwi…

Leon: Mamuś czy Babcia wie, że przy trzech pierniczkach są sznurki?

Maja: Tak, wie.

L.: A myślisz, że przekaże to Dziadkowi?

M.: A czemu pytasz?

L.: No bo Babcia pewnie powie Dziadkowi, że nie wolno jeść tych pierniczków, ni ...

lukasz-swiecicki
23 grudnia 2022 21:34

2     788    9

O niegdysiejszych śniegach, choinkach, prezentach i takich tam..

O niegdysiejszych śniegach, choinkach, prezentach i takich tam – scenariusz pogawędki

 

Jest rzeczą powszechnie wiadoma i nie podlegającą żadnej dyskusji, że:

  1. Kiedyś były niesamowite zimy.

Zasadniczo śnieg zazwyczaj sięgał do pierwszego piętra. Wyjście z domu wymagało wykopania kilkumetrowego tunelu. Tunele nie były odpowiednio stemplowane i z tego względu często zawalały się na tunelarzy, przez co było sporo ofiar śmiertelnych. Nikt się tym jednak nie przejmował, bo był ogromny przyrost naturalny, prawdopodobnie zresztą związany z tym, że ludzie byli zasypani w tych domach, telewizji nie było, a zresztą i tak nie było prądu, no i wybór rozrywek był ograniczony.

Trzeba również pamiętać, że śnieg padał jeszcze przed Świętem Zmarłych (bo wtedy nie było Wszystkich Świętych tylko wszyscy ...

lukasz-swiecicki
22 grudnia 2022 14:41

35     1652    8

Życzenia i pozdrowienia - pułapki formułek czyli Błogosławionych Świąt

Życzenia i pozdrowienia – pułapki formułek czyli Błogosławionych Świąt

 

Od kiedy siebie pamiętam bardzo nie lubiłem wszelkich sformalizowanych środków wyrazu.

Nie lubiłem więc pozdrawiać, gratulować, uroczyście witać i żegnać, życzyć zdrowia, a nawet nie bardzo lubiłem po prostu się witać, nie tylko tak uroczyście.

Moje wczesne dzieciństwo upłynęło w Laskach, na terenie Zakładu dla Niewidomych. Zakład jest prowadzony przez siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża. Te bardzo miłe, a nawet, nie waham się powiedzieć kochane!, osoby, mają dość niezwykły sposób powitania – jedna z witających się osób mówi „Przez Krzyż”, a druga odpowiada „Do nieba”. To jest takie zwykłe powitanie, codzienne, bez żadnej pompy czy patosu. Tak Siostry mówią.

Obecnie ten sposób witania się uważam za uroczy i ch ...

lukasz-swiecicki
21 grudnia 2022 08:00

6     1630    8

Kiedy jestem naprawdę sobą – pytają osoby z chorobą dwubiegunową. A może wszyscy powinni?

Kiedy jestem naprawdę sobą – pytają osoby z chorobą dwubiegunową. A może wszyscy powinni?

 

Ostatnio pewna bardzo miła młoda osoba dowiedziała się ode mnie, że rozpoznaję u niej chorobę afektywną dwubiegunową.

Coś tam sama podejrzewała w tej kwestii, ponieważ trochę ją dziwiło, że ma okresy przygnębienia i braku energii, które w bardzo krótkim czasie przechodzą w okresy rozdrażnienia, pobudzenia, nadmiaru energii i znacznie mniejszego zapotrzebowania na sen.

To wszystko wydawało się dość dziwne, ale ostatecznie, jak sobie wytłumaczyła ta osoba, „skąd to można wiedzieć, czy inni ludzie też tak nie mają? To nie jest napisane na czole, a w zasadzie część tych objawów można ukryć, a inne jakoś wytłumaczyć sytuacją zewnętrzną”..

Zawsze jest przecież jakoś – albo ciemno, albo wręcz przeciwni ...

lukasz-swiecicki
9 grudnia 2022 15:05

15     1283    7

Rozmowa z Ekspertem cz. 13. Leon laureat

Rozmowa z Ekspertem zapewne część 13… lub inna. Leon laureat.

 

Po raz kolejny naszym Ekspertem jest dziś Leon Kołakowski. Leon właśnie został laureatem ogólnopolskiego konkursu ortograficznego.

Dziadek: Serdecznie gratuluję tego niewątpliwego sukcesu.

Leon: To jest właściwie zasługa Dziadeczka…

D.: [Dumny, milczy].

Po chwili milczenia:

D.: Rozumiem, że czytałeś dużo moich felietonów i stąd nauczyłeś się ortografii, bo wszystkie były niezwykle ortograficzne (zwłaszcza „Buka u psyhiatry”…).

L. Coś tam czytałem, ale to nie do końca dlatego.

D. Czyli dlaczego?

L. To dzięki quizom, które rozwiązywaliśmy!

D. A które quizy najbardziej Ci pomogły?

L. A to jest akurat bez różnicy..

D. Jak to???

L. Bo ja się tylko z tych quizów nauczyłem jak prawidłowo odpowiadać na pytania, których zupełnie ni ...

lukasz-swiecicki
8 grudnia 2022 22:03

1     521    4

Nie wszyscy są tacy jak my czyli o dziwnym układzie plomb

Nie wszyscy są tacy jak my czyli o dziwnym układzie plomb

 

Napisał do mnie pacjent. Tak mniej więcej standardowo. Że jest moim pacjentem i chce się umówić na wizytę.

Nie, jednak źle zacząłem tę historię. Nie napisał do mnie pacjent, bo pacjenci (w sensie mężczyźni) nie piszą do lekarza. Napisała do mnie oczywiście żona pacjenta, bo do lekarza piszą żony. Jeśli zachoruje żona, to już sobie wtedy napisze sama. Ale jak maż to ona. Wiadomo, tak jest i inaczej nie będzie.

Napisała więc żona, ale problem pozostał. Bo ja nie pamiętam, żebym miał takiego pacjenta. W ogóle to pamięć mam ostatnio nie taką jak kiedyś i gdyby nie to, że nie bardzo pamiętam jaką kiedyś miałem dobrą pamięć, to chyba bym się nawet zmartwił, że już takiej nie mam, ale że nie bardzo to pamiętam, to i nie bardzo się ma ...

lukasz-swiecicki
3 grudnia 2022 15:49

5     934    8

O kibicowaniu

O kibicowaniu

 

Jedna ze stałych Czytelniczek tego bloga [na FB] (s. Felicyta) ujawniła ostatnio obawę, że zaczytany własną książką nie będę pisał nowych felietonów.

Jak to się często zdarza – Czytelniczka ma świetną intuicję, choć nie ma do końca racji.. Rzeczywiście ostatnio zdecydowanie mniej piszę, jak na mnie to niemal wcale, ale przyczyną nie jest zaczytanie własnymi felietonami (choć na etapie końcowym produkcji książki musiałem kilka razy przeczytać wszystko co napisałem i przyznam, że to nie jest łatwe. Przeorało mi umysł i uświadomiło, że jestem znacznie mniej zabawny niż mi się do tej pory wydawało…).

Przyczyna jest zupełnie inna i jest związana z Mistrzostwami Świata w piłce nożnej. Tak, pora to przyznać wreszcie, jestem maniakalnym kibicem, a potrzeba i chęć obejrzenia cod ...

lukasz-swiecicki
2 grudnia 2022 16:46

25     1316    4


Dlaczego kocham(y) piłkę nożną czyli Droga Dawida

Dlaczego kocham(y) piłkę nożną czyli Droga Dawida.

 

„Wtedy Dawid pobił Filistynów i upokorzył ich”.

Druga Księga Samuela 8.1.

Zdradzam więc od razu na początku, ze tytułowy Dawid to nie Dawid Beckham (lat 47) tylko król Dawid (l. 3062), a więc gość nieco starszy niż piłka nożna. Ale może wcale nie?

Kiedy Polacy zdobywali złoty medal olimpijski na Igrzyskach w Monachium (a to były czasy, kiedy na Olimpiadach grały „normalne” składy drużyn, a nie tak jak jest od 30 lat – obecnie grają niemal wyłącznie zawodnicy do 23 roku życia, musi ich być co najmniej ośmiu..) miałem 11 lat i byłem w wieku mojego wnuka Leona, a kiedy dwa lata później zdobywali brązowy medal Mundialu (na który się wówczas nie mówiło mundial..) również w RFN, byłem wieku mojego najstarszego wnuka Tytusa i miałem lat 13 ...

lukasz-swiecicki
25 listopada 2022 16:09

55     1696    7

 Poprzednia  Strona 18 na 30.    Następna