-

lukasz-swiecicki

Artykuły użytkownika

Demokracja - a czym ona jest?

Demokracja – czym ona jest? Jeszcze trochę bareizmów.

 

Dziś rano szedłem z Borysiem złą drogą. Można śmiało powiedzieć, że żeśmy zeszli na złą drogę…

Bo normalnie chodzimy tak: prosto Dymińska do głównej bramy Cytadeli, nie dochodząc do bramy w lewo, bo w prawo to do Muzeum Katyńskiego, a tam nie mamy z rana żadnego interesu, potem prosto i nie dochodząc do szkoły tym razem w prawo, bo na szkołę to już jest dla nas obu za późno, choć nie wszyscy uważają, że jesteśmy tacy znowu wyszkoleni… Oj nie. A potem prosto w dół do fosy Cytadeli, omijając błoto po dawne rzece Drnie, no i dołem fosą pod taki niby akweduktem koło „Wodnych ptaków” Jasia Sajdaka, a potem przez placyk gdzie był dawniej pomnik Rutkowskiego, Kniewskiego i Hubnera, a teraz już pomnika nie ma, mijamy fontannę, schodami w ...

lukasz-swiecicki
24 marca 2023 12:04

5     1031    5

Problemy ze zroumieniem rzeczy najbardziej oczywistych - nie tylko w psychiatrii!!

Problemy ze zrozumieniem rzeczy najbardziej oczywistych – nie tylko w psychiatrii!

 

Mam pacjentkę. Bardzo dobrze się znamy. Od lat.

Biorę udział w programie naukowym. Celem programu jest stworzenie takiej aplikacji na telefon, dzięki której będzie możliwe wykrywanie, a może nawet przewidywanie, zmiany fazy depresyjnej na maniakalną, albo maniakalnej na depresyjną. Jakby nie było aplikacja ma znacznie ułatwić porozumienie między lekarzami a pacjentami, czyli poprawić jakość leczenia choroba afektywnej dwubiegunowej. Aplikację trzeba przetestować. Robimy badanie.

Pacjentka zgadza się na udział. Rozumie oczywiście o co w tym chodzi. Jest jedną z wielu osób biorących udział w badaniu.

Program przewiduje, że w pewnym momencie sztuczna inteligencja zacznie wysyłać alarmy dotyczące stanu zdr ...

lukasz-swiecicki
19 marca 2023 16:01

4     990    7

Przyglądając się uważnie...

Przyglądając się uważnie

 

Zastanawiam się, bo przecież nie wiem tego, czy wiele problemów ze zrozumieniem otaczającej rzeczywistości nie wynika przypadkiem nie z tego, że nie wiemy, tylko właśnie z tego, że myślimy, że wiemy. Tyle tylko, że nie wiemy zbyt dokładnie.

Nie mam pojęcia czy to jest fenomen ogólnoludzki, bo nie znam się na fenomenach ogólnoludzkich. Staram się jednak patrzeć na siebie i u mnie chyba taka prawidłowość istnieje.

Całe życie miałem na przykład różne przekonania dotyczące tego, co jest napisane w Biblii. Czyli świetnie wiedziałem co tam jest napisane, choć nigdy nie czytałem Pisma Świętego. To znaczy bez przesady – czytałem całkiem dużo, ale w zasadzie czytałem jeszcze raz to, co i tak czyta się głośno w kościele podczas mszy. Tymczasem tak na oko ponad 90% teks ...

lukasz-swiecicki
17 marca 2023 08:57

15     1381    14

Kindertuba i saunowa etykieta

Kindertuba i saunowa etykieta

Moja pierwsza oddziałowa…

Wiem, że to brzmi trochę jak „moja pierwsza dziewczyna”, ale w tym przypadku to mylne skojarzenie. Moja pierwsza dziewczyna jest obecnie moją Żoną, natomiast oddziałowych miałem w życiu jednak kilka.

Mimo wszystko jednak coś w tym skojarzeniu z dziewczyną jest. Dla człowieka przejętego życiem swojego oddziału – niekoniecznie nawet ordynatora tego oddziału – Oddziałowa to w zasadzie osoba pierwsza po Bogu. No więc, chcąc nie chcąc, człowiek pamięta co tam Oddziałowa mówiła.

Otóż moja pierwsza Oddziałowa, czyli siostra Maria, bo to jeszcze takie czasy były, że pielęgniarki nie obrażały się, kiedy mówiło się na nie siostry, no i tak też się na nie mówiło, a więc siostra Maria była wyznawczynią teorii kindertuby.

O ile dobrze zrozumia ...

lukasz-swiecicki
15 marca 2023 14:40

16     1291    15

Dlaczego nie ma nic o wnukach i czy będzie jeszcze?

Dlaczego nie ma nic o wnukach?

 

Temat mojego dziadzierzyństwa nie był od dłuższego czasu poruszany, jednak sprawa się specjalnie nie zmieniła. Nadal jestem szczęśliwym Dziadkiem, obecnie dziesięciorga wnucząt – siedmiu chłopców i trzech dziewcząt przemiłych.

Ale może przestałem się z nimi spotykać? Może wciągnięty w psychiatrii odmęty zaniedbuję rodzinę, zwalając wszystko na bogu ducha winną Babunię?

No, to ostatnie przypuszczenie możemy odrzucić od razu. Babunia sama bierze sobie na głowę wszystkie wnuczki i mnie od nich w zasadzie odgania, żeby samej mieć więcej. Taka to sprawa. Ale bez przesady – i mi się udaje dopchać, zwłaszcza, że starsi chłopcy obecnie sami często świadomie proszą o Dziadka! Tak jest, taki to wiek.

A mimo to w felietonach dawno nic na ten temat właściwie. I pow ...

lukasz-swiecicki
11 marca 2023 15:54

3     860    4

Cel i logika leczenia psychiatrycznego

Cel i logika leczenia psychiatrycznego

 

Przyznaję się bez bicia. Znowu sięgnąłem do Clausewitza (proszę zauważyć, że te dwa zdania się rymują, jeśli przeczytać je w odpowiedni sposób. Nie powiem, że to specjalnie, ale uważam, że ładnie wyszło..).

Właściwie to nie jest wielki wyczyn (nie mam na myśli rymowania tylko sięganie), bo Clausewitz leży sobie pod ręką obok ulubionego fotela i aż kusi. Dziś skusił i od razu postanowiłem pójść w ślady Mistrza. Chodzi mi to, że Clausewitz ma taką metodę (nie on jeden i nie on pierwszy oczywiście, ale akurat on robił to bardzo sprawnie), żeby bardzo trudne sprawy, na przykład związane z prowadzeniem działań wojennych, podzielić na niewielkie, ale bardzo istotne elementy, a potem objaśniać

elementy. I to działa.

Oprócz Clausewitza natchnął mnie jed ...

lukasz-swiecicki
10 marca 2023 08:59

10     1099    7

Każdy wie co go boli?

Każdy wie co go boli

 

Pewnie nie mówi się o tym zbyt często, ale powszechnie zakłada się, że ludzie, którym coś dolega mają świadomość przynajmniej tego, że im coś dolega.

Oczywiście, jeśli kogoś boli głowa, to przyczyną może być popsuty ząb, który ma co prawda styczność z głową, ale głową nie jest. Jak ktoś ma zawał serca to może odczuwać jedynie drętwienie lewej kończyny górnej, a zapalenie trzustki można czuć pod łopatką. To się zdarza. Jednak również w takich przypadkach coś jednak boli, coś dolega, gdzieś szukamy przyczyny.

Osoby, które się nad tym zastanawiają (bo z pewnością nie wszystkich to w ogóle obchodzi) robią w tym względzie wyjątek dla osób chorych psychicznie. Osoby chore psychicznie jakoby nie mają zielonego pojęcia, że są chore, a nawet, w bardzo zwulgaryzowanej form ...

lukasz-swiecicki
6 marca 2023 15:31

12     1028    9

Względny krytycyzm to bezwzględna bzdura..

Względny krytycyzm to bezwzględna bzdura – początek serialu o depresji

 

Może tylko tak mi się wydaje, ale pojęcie „względnego krytycyzmu” jest używane chyba tylko przez psychiatrów. Czy się mylę?

Bo względny krytycyzm wcale nie polega na tym, że na przykład jakiś film mi się podoba, ale nie aż tak bardzo, żebym go oglądał więc jestem „względnie krytyczny” wobec tej produkcji. W przeciwieństwie do innego dzieła, na które nawet spojrzeć nie chciałem. Nie chodzi też o to, że jakaś zupka wygląda co prawda paskudnie, ale zjadłem ja i nie umarłem, będąc wszelako „względnie krytyczny” wobec tego dania.. „Bardzo dobre, ale nie aż takie żeby to jeść” – jak mawiała Babunia Święcicka. Nie, o to wcale nie chodzi.

Psychiatrzy znają pojęcie względnego krytycyzmu najczęściej z opisu do jednego z pun ...

lukasz-swiecicki
3 marca 2023 14:04

17     1182    5

Co opowiedzą o nas nasze wnuki? Wspomnienie o Macieju Święcickim w 110 rocznicę urodzin.

Co opowiedzą o nas nasze wnuki?

Wykład z okazji seminarium poświęconego prof. Maciejowi Święcickiemu; SGH 27.02.2023.

 

Mój Dziadek Maciej Kazimierz Święcicki zginął, w nie do końca jasnych okolicznościach, 2 grudnia. Czyli trzy dni przed moimi urodzinami. Dokładnie przed moimi 10 urodzinami.

W telewizji puszczali wtedy taki film, chyba rodzaj serialu (?), dla dzieci, w którym podkładem muzycznym do czołówki była piosenka:

„Kiedy człowiek ma te swoje dziesięć lat

Już innymi się oczami patrzy w świat,

W żadne bajki wierzyć nie chce, bo już nie jest małym dzieckiem,

Taki człowiek, który skończył dziesięć lat”.

Cytuję te słowa z pamięci. Nigdzie nie sprawdzałem czy tak rzeczywiście brzmiały. Jestem jednak pewien, że tak było.

Bo właśnie tymi słowami myślałem wtedy o sobie. I teraz, jako c ...

lukasz-swiecicki
26 lutego 2023 16:31

10     999    4

"Ekspert" od depresji ogląda mecz tenisowy nocą

„Ekspert” od depresji ogląda mecz tenisowy nocą.

 

Czasem jest tak, że zaczynam pisać felieton z jakąś jedną, malutką myślą, mając nadzieję, że ona sobie potem jakoś urośnie. I zwykle jakoś rośnie.

Ale niekiedy, tak jest rzadziej, zaczynam pisać już z wielkim natłokiem różnych myśli, mając nadzieję, że się uporządkują. I tu, to już różnie bywa. A dziś jest ta druga sytuacja. No więc – w imię Boże.

Wczoraj był Światowy Dzień Walki z Depresją, czy jak on się tam nazywa, w każdym razie chyba o to tu chodzi, że jest depresja i walczymy z nią. Albo chcielibyśmy walczyć, ale nie wiemy z czym. Albo uważamy, że nie ma z czym walczyć. Albo myślimy, że to bzdury. Taki to jest dzień.

Z okazji tego dnia jestem proszony jako Ekspert, żebym się wypowiedział. Ale najbardziej to ja mam ochotę się wypo ...

lukasz-swiecicki
24 lutego 2023 15:56

12     1100    4

Pani Krysiu - widzę, że czuje się pani lepiej.

Pani Krysiu widzę, że czuje się pani lepiej….

 

Typowa scena podczas obchodu, w tym wypadku w oddziale psychiatrycznym –

Ordynator: Dzień dobry pani Krysiu, jak się pani czuje?

Pani Krysia: Dziękuję, fatalnie. Bardzo źle!

O: No proszę! A wygląda pani zdecydowanie lepiej! Widzę, że i makijaż się pojawił..

PK. To jest permanentny makijaż zrobiony w zeszłym roku..

O. Że jaki?? Nie szkodzi. W każdym razie coś widać. Proszę mi wierzyć, ja na panią patrzę z zewnątrz i lepiej widzę wszystkie różnice.

PK. Może i pan widzi, ale ja czuję, że nic mi nie lepiej. Jestem apatyczna, przygnębiona, cały czas leżę w łóżku.

O. A to może powinna pani pójść na zajęcia? Na przykład na grupę wsparcia?

PK. No może powinnam, ale ja przecież nie mogę, bo się bardzo źle czuję.

O. A wygląda pani lepiej…

Można tę ...

lukasz-swiecicki
16 lutego 2023 21:09

4     968    9

Czy można zostać felietonistą niechcący?

Ten felieton już kiedys był, ale kiedy do niego wróciłem, okazalo się, że jest bardzo niestarannie napsiany. Gdybym nie wiedział co chciałem napisac, to bym go sam nie zrozumiał. Poprawiłem go więc i wrzucam jeszcze raz. Zwykle kogoś to denerwuje, ale właściwie to nie wiem czemu. Ostatecznie chleb też się kupuje codziennie taki sam (ja kupuję taki sam) i zawsze jest dobrze.

 

Czy można zostać felietonistą niechcący?

 

To jest dokończenie felietonu o moim ulubionym felietoniście. Który chyba nie był felietonistą, a w każdym razie Wikipedia nie wie o tym. Nie muszę nawet sprawdzać, bo jako się rzekło, nie sprawdzam pisząc felietony.

Moim zdaniem nie można niechcący zagrać koncertu symfonicznego. Co tam koncertu – nawet etiudy Wam się nie uda. Nie można też napisać niechcący „Trzech muszk ...

lukasz-swiecicki
11 lutego 2023 17:49

4     818    8

Wyważanie otwartych drzwi? A może być gorzej.

Wyważanie drzwi otwartych? Może być jeszcze gorzej…

 

Nie mogę szczerze powiedzieć, że jestem znany z wyważania drzwi otwartych. Nie jestem także znany z odkrywania Ameryki czy też wymyślania prochu. To nie znaczy, że tego nie robię, bo robię niezwykle często. Ja tylko nie jestem z tego znany…

Oczywiście nie chodzi mi to, że w ogóle nie jestem człowiekiem specjalnie znanym. To oczywiste, że nim nie jestem i w ogóle nie jestem czymś takim zainteresowany (zresztą kto jest? Przecież to koszmar!). Chcę jedynie powiedzieć, że te osoby, które już i tak dobrze mnie znają, czyli osoby z mojego najbliższego otoczenia, najwyżej kilkunastu ludzi! (a może tylko kilka osób?), akurat nie znają mnie wcale z wyważania otwartych drzwi.

A powinny? W zasadzie tak. Bo właśnie to jest jedna z moich najbard ...

lukasz-swiecicki
10 lutego 2023 10:19

5     954    7

To co się nam śni albo nawet i nie śni

Co tam się komu śni albo nawet i nie śni

 

Czytałem kiedyś poważny naukowy artykuł, ale gdzie to było (w znaczeniu – w jakim piśmie?) i kiedy – zabijcie mnie, nie powiem, praca była o tym, że zasadniczo ludzie mają sny kolorowe. To znaczy śni się im kolorystycznie w skali jeden do jednego ze światem rzeczywistym, a może i bardziej kolorowo.

Jedynym wyjątkiem jeśli chodzi o kolor snu mieliby być ludzie, w tym wypadku byli to Chińczycy, którzy mieli biało-czarne telewizory. To musiało być bardzo dawno temu, bo obecnie Chińczycy mają super telewizory, no ale kiedyś tam mieli głównie biało-czarne. No i tym właścicielom biało-czarnych śniły się sny również biało-czarne…

Jaki był z tego morał (jedna z moich córek jako małe dziecko zawsze myliła „morał” z „dialogiem” i w takich sytuacja mawia ...

lukasz-swiecicki
5 lutego 2023 18:06

10     1206    7

Cała prawda o cebulkach, dajmy spokój z marchewkami!

Cała prawda o cebulkach, dajmy spokój z marchewkami

 

Jest kilka tematów, które są ważne, ale które zawsze odkładam na potem. Nie z lenistwa, bo wiadomo, że ja lubię pisać. Raczej ze strachu, że, choć w zasadzie wydaje mi się, że znam odpowiedź na pytanie, to jednak zachodzi możliwość, że znam jednak złą odpowiedź albo niepełną.

Mimo to kiedyś trzeba się sprawy podjąć, zwłaszcza jeśli się obiecało wielokrotnie, jak ja w sprawie cebulek. Trzeba przypomnieć, że ten temat pojawił się po raz pierwszy ze trzy lata temu!! (A tak naprawdę o wiele dawniej – byłem kiedyś moderatorem portalu dla pacjentów i to tam wypłynęła pierwszy raz ta kwestia. Portalu już od lat nie ma..).

Na czym, w skrócie, polega problem? Co najmniej kilka osób pytało, a założyłbym się, że znacznie więcej myślało, o tym, ...

lukasz-swiecicki
4 lutego 2023 17:41

5     1008    5

Nakrywamy do stołu wigilijnego z Tytusem - felieton mocno spóźniony, ale przed Wigilia tegoroczną jak znalazł

Rozmowa z Ekspertem część 15.
Nakrywamy do stołu wigilijnego z Tytusem

 

Napisałem ten felieton we właściwym czasie, w pierwszy dzień Świąt. Tylko zapomniałem opublikować.


Od czasu naszego ślubu czyli od 40 lat Wigilie Bożego Narodzenia świętujemy u nas w domu. To oznacza, że raz w roku odbywa się bardzo poważne wydarzenie logistyczno-kulinarno-towarzyskie.
Za nakrywanie do stołu, z czym wiąże się także znajdowanie stołów pogubionych w ciągu roku, kompletowanie krzeseł, których zawsze jest za mało, rozkładanie talerzy i sztućców oraz usadzanie wszystkich przy stole odpowiadałem zawsze ja czyli Dziadek.
Nie mam pojęcia jak mogłem sobie z tym radzić. To znaczy nie wiedziałem, że nie mam pojęcia, dopóki nie zaczął mi pomagać Tytus. Tytus wniósł nowe spojrzenie, właściwe dla swojego p ...

lukasz-swiecicki
29 stycznia 2023 17:10

7     986    4

Spotkania w saunie cz.3 czyli zagadnienie wódki bezalkoholowej

Spotkania w saunie cz.3 czyli zagadnienie wódki bezalkoholowej

 

Dłuższy czas nie było żadnego odcinka o staruszku, którego spotykam w saunie. Nie dlatego, żeby cos się stało ze staruszkiem. Mam wrażenie, że jest to staruszek przeciwpancerny co najmniej jak czołg Leopard 2 (czy się mylą czy one mają grubszą blachę niż Abramsy? Przypuszczam, że oprócz mnie wszyscy to wiedzą, bo naród nasz zna się na czołgach..).

Wręcz przeciwnie, to ze mną działy się różne rzeczy w znacznym stopniu uniemożliwiające dotarcie do sauny. Listę tych rzeczy podam być może w późniejszym terminie, ale tak w ogóle to nie chciałbym epatować Czytelników swoją bielizną (tak powiedział kiedyś mój brat, kiedy wszyscy obecnie przechwalali się jak ciepłe mają na sobie kalesony..). Więc na razie nie będę epatował i nie ...

lukasz-swiecicki
28 stycznia 2023 18:31

9     1105    6

Rozbrajające uśmiechy i inne metody

Rozbrajające uśmiechy i inne metody

 

Rzekł raz pewien starzec: Kto wie

Jak mam umknąć tej strasznej krowie?

Poślę słodki i drżący uśmiech rozbrajający,

Który zmiękczy serce tej krowie.

Edward Lear na odpowiedzialność Chestertona (Obrona świata).

 

Ten czarujący, w moim odczuciu, limeryk zamieścił, w eseju poświęconym Tołstojowi, G.K. Chesterton. Nie udało mi się znaleźć oryginału autorstwa Leara, ale zakładam, że tłumaczenie (chyba pani Jagi Rydzewskiej, która tłumaczyła Chestertona, bo nie ma odnośnika do innego tłumacza?), jest poprawne. A jeśli nie jest to powinno być.

Być może ktoś jeszcze pamięta mój felieton o marchewkach i cebulkach (może go jeszcze przypomnę). Pisząc ten felieton nie potrafiłem do końca zdefiniować marchewek, choć miałem niewzruszone przekonanie, że umiem je i ...

lukasz-swiecicki
25 stycznia 2023 15:11

3     1250    12

Zasadniczo trzeba uważać z mówieniem, a zwłaszcza polsku. Bo to trudny język.

Zasadniczo trzeba uważać z mówieniem, a zwłaszcza po polsku. Bo to jest trudny język.

 

Moja Mama jest uczulona na pyralginę (może powinno się mówić na pyralgin? A gdyby sądzić z łacińskiego „pyralginum” to w ogóle „ono”…). Czym to się niby objawia, to trudno zrozumieć.

Bo Mama opisuje tak dużo niezwykłych i barwnych objawów, że można sobie wyobrazić, ze pyralgina wywołuje u Niej objawy podobne do tych, które opisuje się w przypadku arszeniku połączonego z falloityną (nie sprawdzajcie – to jest toksyna zawarta w muchomorze sromotnikowym, zapamiętałem ze szkoły, więc mogłem cos pomylić z nazwą i dlatego proszę, żebyście nie sprawdzali..).

W tej sytuacji naprawdę trudno sobie wyobrazić co najmniej dwie rzeczy – po pierwsze skąd się taki lek wziął w aptece (a moim zdaniem to najlepszy na ...

lukasz-swiecicki
21 stycznia 2023 17:35

13     1515    9

Odmierzanie czasu

Odmierzanie czasu

 

„Kiedyś ojciec nieboszczyk powiedział nam, że nie można odmierzać czasu w dniach, tak jak pieniądze odmierza się w pesos, bo pesos są jednakowe a każdy dzień jest inny, może nawet każda godzina”.

Jorge Luis Borges „Raport Brodiego”.

 

Pewnie moim Czytelnikom nie trzeba tego tłumaczyć. Ja nie od razu na to wpadłem, ale z pewnością nie jestem specjalnie bystry.

Otóż Borges nie mówi, jak mi się początkowo wydawało, że każdego dnia co innego się wydarza! Co to byłoby za odkrycie?? Że nie żyjemy w „Dniu świstaka”?? Kurczaki, to dopiero nowina…

Nie chodzi wcale o to, że inna jest treść każdego dnia, bo to jest oczywiste dla każdego. Nie o tym pisze Borges. Zdaniem Borgesa (tak to rozumiem) to forma każdego dnia jest inna, może nawet (bo tego autor nie wie na pewno!!) form ...

lukasz-swiecicki
20 stycznia 2023 14:38

22     1332    9

 Poprzednia  Strona 17 na 30.    Następna