-

lukasz-swiecicki

Artykuły użytkownika

Co tu właściwie miał do rzeczy Lubbert Das i kto tu kogo leczył?

Co tu właściwie miał do rzeczy Lubbert Das czyli kto kogo tam leczył?

 

„Meester snijt die keye ras,

Myne name Is Lubbert Das”

Mój przyjaciel, ksiądz Andrzej (Persidok; bo mógłby być ksiądz Andrzej Gałka, który również jest moim przyjacielem, ale w tym czasie nie był zapewne w Madrycie..), przywiózł mi pocztówkę z muzeum Prado w Madrycie. Nie planował wizyty w Madrycie, bo właściwie jechał do Pampeluny, ale okazało się, że kupili (ogólnie „oni”, bo tak dokładnie to nie wiem kto, ale jacyś organizatorzy) bilety tak, że trzeba było samolotem, a nie pociągiem no i po prostu zrobił się czas. A czas w Madrycie, to przede wszystkim Prado.

A w tym Prado to, dla mnie i dla Andrzeja, na pewno Bosch. Oczywiście „Ogród Rozkoszy Ziemskich”, ale także „Wóz z sianem” i „Kuszenie świętego Antoniego”. ...

lukasz-swiecicki
10 czerwca 2023 17:25

2     885    3

Ja się (podobno!!) strasznie szybko załamuję!

Ja się (podobno!!!) strasznie szybko załamuję…

 

Trzeba zacząć od tego, że nie wolno (w zasadzie) mówić o tym, że cos tam „strasznie” się dzieje, i to nawet wtedy kiedy strasznie. Wtedy też nie wolno tak mówić, a nawet wtedy jeszcze bardziej.

Do końca nie wiem czemu tak jest. Wszyscy tak mówią. To znaczy ci wszyscy, którzy do mnie coś tam mówią. To znaczy głównie moi pacjenci mi tak mówią, bo kto by tam ze mna inny rozmawiał? A poza tym po co miałby rozmawiać, kiedy ja i tak rozmawiam w tym czasie z pacjentami. I jest jeszcze pytanie (to znaczy, ze ono zachodzi, to pytanie mianowicie), kiedy oni by ze mną mieli rozmawiać, ci inni ludzie, nie będący moimi pacjentami, jeśli ja cały czas jestem zajęty rozmawianiem właśnie z pacjentami!!

No po prostu szał jakiś. To też jest straszne i też ...

lukasz-swiecicki
8 czerwca 2023 20:54

0     672    2

Co fascynuje dr. Pham'a?

Co fascynuje dr. Pham’a?

 

Na początek może niepotrzebne wytłumaczenie – dr. bo chodzi mi o „doktora”, który jest w innym przypadku niż „doktor”, no i dlatego ma kropkę, a Pham’a, bo doktor nazywa się Pham. Czyli będzie występował z apostrofem. Oczywiście, niech się doktor (a więc w tym przypadku dr!) nie boi, bo nie będzie długo występował, tylko tak sobie chwilkę wystąpi i napocznie problem. A potem napoczęty problem spróbuje się rozwiązać sam, bez dr. (oczywiście, w tym wypadku z kropką!) Pham’a (nadal z apostrofem).

Ojej… Bardzo to pracowity początek. A to właściwie nawet nie był początek, tylko wyjaśnienie do początku..

Usiadł więc dziś dr Pham i spytał mnie „a co pana, panie profesorze, ostatnio zafascynowało w lekach?”. Tak mnie spytał, bo tak pyta Herbert (bo tak mu jest na imi ...

lukasz-swiecicki
6 czerwca 2023 21:01

2     819    6

Wracając z Jerozolimy

Wracając z Jerozolimy

 

Nieczęsto teraz gdzieś wyjeżdżam, bo nie widzę powodu, żeby tak robić. A właściwie widzę, tylko tak mało tego powodu widzę, że musi mi się nazbierać. To tak mi się ostatnio nazbierało, że w ciągu dwóch tygodni do Amsterdamu, a później do Jerozolimy.

No i wreszcie trzecia pielgrzymka – do siebie. Do domu.

Bo to i dom się zmienia, kiedy nas w nim nie ma, choćby nawet przez kilka dni. Pies się zmienia, dom się zmienia, może po prostu zmienia się ten człowiek, który to wszystko porównuje, ocenia. To znaczy ja, bo co do innych ludzi, to nie wiem zupełnie.

Bardzo jest inny tamten Świat od tego, który mam tutaj. Tak się wydaje.

Tamten Świat jest w dużym stopniu nieukończony. W najlepszym wypadku są tam miejsce puste, jakby przygotowane wstępnie, żeby je zająć, ale pote ...

lukasz-swiecicki
31 maja 2023 12:51

3     936    6

Rzeczy lub przedmioty zbędne

To jest powtórka, ale nieco przeredagowana. Co pewien czas pojawiają się głosy, że powtórki też są fajne. A co pewien czas, że nie..

 

Rzeczy lub też przedmioty zbędne

 

Jest gorąco. Trudno się śpi. A już najgorzej jak się w nocy zacznie myśleć. Ja całkiem niepotrzebnie zacząłem.

Pisałem ostatnio o rzeczach niezbędnych i miałem przez jakiś czas wrażenie, że trudno jest znaleźć takie rzeczy. Bo czy naprawdę tak wiele człowiekowi potrzeba? Ale tak naprawdę?

Jednak w środku nocy naszła mnie myśl, że jeszcze gorzej jest z rzeczami zbędnymi…

Tylko tym razem nie myślałem o rzeczach jako przedmiotach materialnych, a raczej bardziej ogólnie, na przykład jako o „przedmiotach szkolnych”…

Właśnie minęło 36 lat od kiedy ukończyłem studnia medyczne. Nawiasem mówiąc wbrew temu co mi obecnie wpisują ...

lukasz-swiecicki
20 maja 2023 14:25

9     1107    6

Tajemnica Vermeera czyli mop z ulicy Czereśniowej

Tajemnica Vermeera czyli mop z ulicy Czereśniowej

 

Nie jestem ekspertem w sprawie malarstwa. Po dłuższym zastanowieniu i konsultacjach z Borysiem doszedłem do wniosku, że w ogóle bardzo trudno jest być ekspertem od czegokolwiek. I to nie tylko mnie jest trudno, żeby było jasne, że nie przemawia przeze mnie (jedynie) fałszywa skromność.

Domyślam się, że moi Pacjenci, którzy bywają także moimi Czytelnikami, chcieliby przynajmniej zapewnienia, że jestem ekspertem w sprawach psychiatrii. Odpowiedź brzmi jednak raczej tak, że staram się nim być, albo czasem nim bywam.

Jeśli jako bycie ekspertem rozumieć dogłębną znajomość zarówno teorii jak i praktyki w danej dziedzinie, to stosunkowo łatwo można wykazać, że coś takiego jest w zasadzie nieosiągalne. Nawet sama znajomość teoretyczna, pozbaw ...

lukasz-swiecicki
19 maja 2023 13:30

14     1121    5

Przychodzi pacjent do lekarza

Przychodzi pacjent do psychiatry…

 

Historia fikcyjna. Ale zdarzają się takie…

- Co pana do mnie sprowadza?

- No jak co? Problemy…

- Ale jakie?

- No jak jakie? Osobiste…

- A czy mógłby pan to jakoś ująć w dłuższej formie?

- Sprowadzają mnie do pana profesora problemy natury osobistej. Teraz dobrze?

[No tak. Czyli lekko już było..].

- Tak, teraz dobrze, to znaczy forma rzeczywiście była jakby dłuższa.. ale w takim razie dlaczego przyszedł pan do psychiatry?

- Bo mnie wysłał diabetolog.

- A czemu to zrobił?

- A tego nie wiem.

- Nie pytał pan?

- A co mam pytać. Powiedział tak, że od razu zrozumiałem.

- Czyli co powiedział?

- Panie, z tym to pan idź do psychiatry!

- No właśnie „z tym” czyli z czym?

- Z tymi problemami.

- Którymi?

- Z panem to się dziwnie rozmawia. Tak też i ludzie o psychi ...

lukasz-swiecicki
5 maja 2023 08:16

10     1102    10

Biomasakra krytyczna

Tak było jesienią 2021. Bo w 2022 nie chciało nam się grabić i tamte liście zgrabliśmy teraz. O czym w poprzednim felietonie. Pytanie matematyczne brzmi - jak to się stało, że wówczas było 70 worków, a teraz około 28?

Odpowiedź jest tak prosta, że aż wstyd udzielać. Wówczas grabiła Anita, a teraz ja z Tośkiem. Anita, moja żona, to jest jednak około 40 worków różnicy. Pewnie dlatego, że jesteśmy 40 lat po ślubie...

 

Biomasakra krytyczna

Nigdy nie chciałem mieć swojej działki. No i dobrze, że nie chciałem, bo też i w zasadzie nie mam.

Ale muszę chyba zacząć gdzieś bliżej początku, bo inaczej sam nie zrozumiem tego co piszę. Tym bardziej, że sam jeszcze nie wiem co to ma być.

Początek jest taki, że naturę mam dwoistą. To znaczy urodziłem się w Warszawie, w Warszawie byłem zawsze zameldow ...

lukasz-swiecicki
3 maja 2023 20:13

5     835    10

Oddzielanie życia i śmierci na majówce roku 2023

Oddzielanie śmierci od życia podczas majówki w roku 2023

 

Mam nowego idola. Ja tak mam, że często mam nowego. Ale to nie jest nie w porządku, bo nie zapominam o starych i nie wpadają wcale w moją niełaskę.

Anita się ze mnie śmieje z powodu tego mojego zapału do idoli. Mnie się jednak wydaje, że to nie jest specjalnie szkodliwe, ponieważ nie mam zapędów do fanatyzmu, a w podstawowych sprawach jestem zawsze wierny. Tak sądzę.

W każdym razie – chodzi mi o Michaela Launaya, autora wspaniałych książek. Nie zgadniecie o czym, chyba, że po prostu to wiecie. O matematyce. Tak, ja sam bym się nie do końca podejrzewał o miłość do matematyki, a jednak ona jest we mnie. Ta miłość. Myślę, że jest po prostu we wszystkich tylko ktoś ją musi odkryć. To temat na kiedy indziej.

Miachael Launay opisuje ...

lukasz-swiecicki
2 maja 2023 16:01

12     989    9

Filip się żeni

Życzenia ślubne dla Bahidży i Filipa

 

Życzenia, a może zwłaszcza życzenia ślubne, to bardzo trudna gałąź sztuki. Chodzi przecież o to, żeby naprawdę przekazać to, co ma się w sercu w związku z Młodą Parą, tymczasem składający życzenia zna dobrze zazwyczaj tylko jedno z Małżonków…

Filipa znam od urodzenia. Bardzo dobrze ten dzień urodzin pamiętam, bo razem ze szczęśliwym ojcem, czyli Wojtkiem oraz naszym kuzynem Bartkiem, przeszliśmy z tej okazji z dalekich Piasków na Stary Żoliborz idąc cały czas krokiem defiladowym.

Na usprawiedliwienie trzeba dodać, że byliśmy wkrótce po szkoleniu wojskowym. Oczywiście chodzenie na odległość kilku kilometrów przez cały czas krokiem defiladowym jest ćwiczeniem wymagającym. Stąd też, w ramach przygotowania ogólnosportowego, wzmocniliśmy się nieco prze ...

lukasz-swiecicki
30 kwietnia 2023 21:09

3     975    4

Czy powstrzymywanie przed samobójstwem jest formą uporczywej terapii?

Czy powstrzymywanie ludzi przed samobójstwem jest formą uporczywej terapii?

 

Kilka już lat temu (!!) Czytelniczka zadała mi pytanie o to, czy wolno powstrzymywać ludzi przed samobójstwem. Przecież „dysponują oni swoim życiem”. Obiecałem odpowiedzieć wkrótce.

I zamilkłem na kilka lat, choć w tym czasie napisałem co najmniej kilkaset różnych tekstów, w tym sporą część całkiem śmiesznych. Mnie przynajmniej śmieszyły.

Czemu o tym piszę? A, po prostu – nie mogę się raczej wykręcać, że „nie miałem czasu”. Bo, choć jestem człowiekiem dość zajętym, to jednak znajduję czas na pisanie o różnych głupstwach. A tu poważne tematy czekają.

Na swoją obronę mogę podać głównie duży dystans jaki mam do siebie. Nie jestem człowiekiem zbyt poważnym, więc i nie ciągnie mnie aż tak bardzo do poważnych temat ...

lukasz-swiecicki
27 kwietnia 2023 16:59

13     1316    13

Istota spowiedzi lub producent nadłamanych trzcin. Poprawione - poprzedni tekst zjadło...

Przepraszam - w poprzedniej wersji zjadło połowę tekstu. Wstawiam jeszcze raz.

 

Istota spowiedzi czyli Producent nadłamanych trzcin i wątłych knotków

Moja Siostra, Marysia, Osoba z zespołem Downa, o której sporo już pisałem, zmarła ponad trzy lata temu, nadal jednak żyje w naszych (Jej braci) wspomnieniach. Ostatnio rozmawiałem z Wojtkiem o tym, jak wiele spostrzeżeń Marysi nadal powtarzamy i jak dużo mają one dla nas sensu.
A moja Mama przypomniała mi historię Marysi na temat spowiedzi.
Marysia była osobą religijną. Religia miała dla Niej duże znaczenie. Mama miała jednak czasem wątpliwości, czy Marysia dobrze wszystko rozumie. Marysia świetnie wszystko rozumiała, ale ukrywała to, ze względu na szczególne poczucie humoru, a może z jakiegoś innego powodu?
Pewnego dnia Mama postanow ...

lukasz-swiecicki
23 kwietnia 2023 15:55

1     916    9

Parkuj i jedź albo czyń lub giń

Parkuj i jedź albo czyń lub giń

 

Nie wiem czy Miron Białoszewski jest moim ulubionym poetą. Po prostu nie wiem, więc nie powiem. Ale z pewnością w różnych okolicznościach życiowych przypominają mi się jego wiersze, a nawet czasem myślę jego wierszami (jak ktoś mówi, żeby o coś poprosić, a ja sądzę, że raczej Gucio z tego wyniknie, to zawsze sobie myślę „w Zawichoście na moście stoi baba/ ją proście..”).. No i bardzo ważny jest dla mnie tytuł wiersza „Spotkanie w barze mlecznym i niespodziewanym”. Bo tam jest „i” a nie na przykład „z”.

Chodzi mi o to, że przymiotnik „mleczny” w zwrocie „bar mleczny” nie ma charakteru przymiotnikowego tylko jest takim rzeczownikowym mlecznym. Nie tak jak by było w „kolorze mlecznym”. Rozumiecie?

Ale „bar niespodziewany” jest z kolei super przymiotnikowy ...

lukasz-swiecicki
22 kwietnia 2023 08:21

7     1068    8

Menażeria czyli zwierzęta w rodzinie wielodzietnej

To jest stary felieton przerobiony i zmodyfikowany nieco

 

Menażeria czyli zwierzęta w rodzinie wielodzietnej

 

Dziś w nocy wrócił do mnie, przynajmniej na chwilę, Gekuś, zwany też Skoczusiem, czyli należący do mojego najstarszego wnuka Tytusa, zwanego też Tytkiem, gekon orzęsiony. Opisywałem już swoje przygody z Gekusiem podczas wiosennego lockdownu w ubiegłym roku. W zasadzie nie były to przygody, ale patologiczne przeżycia, które określiłem jako epidemiozę. Odsyłam do tamtego felietonu, może go zresztą po prostu opublikuję jeszcze raz.

Nocna wizyta Gekusia, oczywiście nieoczekiwana, związana z wyjazdem Tytka na obóz, przypomniała mi o wszystkich naszych zwierzętach. Zapewniona bezsenna noc i taką też miałem. Bo tych zwierząt i przeżyć z nimi związanych było tak niezwykle dużo..

Pier ...

lukasz-swiecicki
19 kwietnia 2023 15:25

10     949    6

O co chodzi z tym całym Ryniasem?

O co chodzi z tym całym Ryniasem?

 

Już po opublikowaniu felietonu o drogach dojścia do Ryniasu, zorientowałem się, że Czytelnicy mogą w ogóle nie wiedzieć o co mi właściwie chodzi. Rynias jest dla mnie sprawą tak oczywistą, że całkowicie niechcący zacząłem od razu od medias res czyli od samego środka, nie wprowadzając w ogóle tematu…

To jest, nawiasem mówiąc, pospolity błąd felietonistów, którzy żyją chwilą. Ja chyba zazwyczaj tego błędu nie popełniam, ale pewnie kiedyś musiało się zdarzyć.

Pora więc wyjaśnić , możliwie od początku, czym był Rynias w moim życiu. Ale też co właściwie miałem na myśli mówiąc, że każdy ma swój Rynias, bo jedna z Czytelniczek już do mnie napisała (nie w komentarzu tylko w mailu [email protected]), że ona to właśnie Ryniasu żadnego nie ma i w ogóle nie j ...

lukasz-swiecicki
17 kwietnia 2023 14:57

15     1250    10

Rynias - rajska polana. Drogi dojścia.

Rynias – rajska polana

Część pierwsza – drogi dojścia

 

Nagła, co by tu nie mówić, śmierć Wujka Jurka przynagliła mnie do napisania tekstu, który noszę w głowie, a nawet, choć nie lubię tak mówić, w sercu. Bardzo wiele wspomnień związanych z Wujkiem, to także wspomnienia Ryniasu, miejsca (bo jak inaczej je nazwać??) na granicy polsko-czechsłowackiej, nad samą Białką u podnóża Wysokich Tatr..

No i kiedyś o tym trzeba było napisać.

Czym, czy może nawet kim, był Rynias wczasach mojego dzieciństwa i mojej młodości?

Formalnie trochę trudno odpowiedzieć. Nie był bowiem Rynias żadnym rodzajem zarejestrowanej miejscowości. Nie był wsią ani osadą. To, że nie było tam światła ani kanalizacji, to jeszcze nic, bo w latach 60tych w Polsce było sporo takich miejsc, ale na Rynias nie było nawet drogi ...

lukasz-swiecicki
15 kwietnia 2023 14:31

4     1254    8

Pozycja leków przeciwdepresyjnych czyli błędy Adama i Ewy

 

Ostrzeżenie - to jest powtórka starego felietonu, może trochę lepiej zredagowanego, publikuję te powtórki z okazji 40 rocznicy naszego ślubu.

Pozycja leków przeciwdepresyjnych leków czyli Adam i Ewa raz jeszcze

 

Jest taka historia, którą czasem opowiadam na wykładach (ogólnie to opowiadam bardzo różne historie i staram się nie powtarzać nazbyt często).

Opowiadam o 16 letnim chłopaku, który był „grzecznym dzieckiem”, dobrze się uczył i nie sprawiał problemów, ale dość nagle stał się bardzo trudny. Zaczął się dziwnie ubierać, nosił stale przy sobie duży nóż, lub nawet kilka noży, opowiadał kolegom o tym, że powinno się popełnić samobójstwo przed 30 rokiem życia, ostentacyjnie palił papierosy i pił alkohol, nie kryjąc się z tym specjalnie, uciekał z lekcji itd. Itp. Taka całkiem typowa ...

lukasz-swiecicki
14 kwietnia 2023 10:53

8     1173    8

Paradoks Prestidigitatora czyli znasz mnie Panie!

Paradoks Prestidigitatora

 

Wstałem dziś wcześnie z rana, jak to zwykle w Święta, po Świętach i we wszystkie inne dni – bo i tak trzeba wyjść z Borysiem, to nie ma się co wylegiwać. No więc wstałem, postanowiłem nie zaczynać zdań od „no więc”, a potem wymyśliłem Paradoks Prestidigitatora…. Może dla uproszczenia, bo palce mnie bolą, będę dalej już pisał Paradoks P.

Nie konsultowałem swojego wynalazku (a może to jednak odkrycie??) ze Stefanem Sawickim (nie chodzi tu o Stefana Sawickiego kardiologa i męża mojej kuzynki, tylko o tego Stefana Sawickiego, który jest psychologiem, mistrzem Polski w Jiu-Jitsu i chyba nie zna żadnej mojej kuzynki, choć to akurat trochę dziwne, bo ja mam mnóstwo kuzynek, a Warszawa duża nie jest, więc może i zna..).

Gdybym konsultował, to zapewne dowiedziałbym s ...

lukasz-swiecicki
8 kwietnia 2023 15:22

7     1232    12

Magia pierwszych słów czyli rozmowa z Ekspertem cz. 17

Pierwsze słowa Dziula czyli Rozmowy z Ekspertem część 17

 

Zasadniczo wszystkie dzieci zaczynają od mówienia jakichś słów najpierw (oczywiście poza dziećmi, które nigdy nie zaczęły mówić, ale tym razem nie zajmujemy się tym tematem).

W zasadzie wcale nie wiadomo czy są to pierwsze słowa, które te dzieci rozumieją. Moim zdaniem wcale na to nie wygląda.

Po prostu ludzie, w tym także dzieci, nie widzą powodu, aby o wszystkim informować swoje otoczenie, czyli mogą coś wiedzieć, rozumieć i umieć, a wcale o tym nie mówić, ponieważ, najzwyczajniej w świecie!, nie uważają za stosowne.

Oczywiście na ogół jest tak, że dziecko mówi „mama”, „tata” – złośliwi powiedzą, że to dlatego, bo to łatwe słowa. A to przecież nie ma nic do rzeczy. Na przykład mój piąty z kolei wnuk, czyli Bronek, zaczął swoj ...

lukasz-swiecicki
7 kwietnia 2023 19:45

1     680    10

Pochwała Małżeństwa

Pochwała Małżeństwa

 

Jeszcze nie zacząłem, a już wiem, że będzie trudno. To znaczy właśnie zacząłem, ale jak zwykle nie wiem (nie jestem pewien) co będzie dalej.

Czy będzie trudno czytać? Mam nadzieję, że nie, ale na pewno trudno mi będzie ten tekst napisać.

A z drugiej strony (podobno nie można tak pisać, jak się przedtem nie napisało z pierwszej strony, tak twierdzi jedna pani redaktor, ale moim zdaniem to bzdura!) więc z drugiej strony mam coraz większe przekonanie, że właśnie teraz i właśnie taki tekst napisać koniecznie trzeba.

Już wspominałem, ale wiem, że nie wszyscy pamiętają, za trzy dni (w Niedzielę Wielkanocną) przypada 40 rocznica naszego ślubu (braliśmy go jako konserwatyści we dwójkę, więc nie jest on mój tylko nasz – Anity i mój).

W zeszłym roku, z okazji rocznicy 39 (w ...

lukasz-swiecicki
6 kwietnia 2023 15:07

6     1104    8

 Poprzednia  Strona 16 na 30.    Następna