-

lukasz-swiecicki

Artykuły użytkownika

Nocowanko u Dziadków - część pierwsza i nie ostatnia!

Nocowanko u Dziadków – część pierwsza i nie ostatnia…

 

Jest takie zjawisko, które mrozi krew w żyłach lub nawet wręcz przeciwnie – sprawia, że szybciej płynie krew.

I nie! - to nie jest bal maturalny, ani sama matura, nie są to egzaminy na studiach, ani też obrona doktoratu, nie jest to wydanie pierwszej książki, a może nawet nie zawsze jest tym zakochanie, aczkolwiek to akurat jest mocne.

Tym razem mam na myśli nocowanko u Dziadków. Z punktu widzenia Dziadków rzecz prosta.

W przypadku dzieci feministycznych jest to zresztą nocowanko u Babciów. Ale u nas jest u Dziadków. Jak na razie. Bo wszystko inne mamy u Babciów…

Dziś omówimy nocowanko monofoniczne – to znaczy, że wszystkie nocujące wnuki są rodzeństwem. Jest to najprostszy rodzaj nocowanka, bo wszyscy nocowankujący są przyzwyczaj ...

lukasz-swiecicki
29 sierpnia 2023 20:19

5     930    9

Bardzo skupiony Bronek

Bardzo skupiony Bronek

 

To jest właściwie taka krótka historyjka mniej więcej z zakresu „Rozmowa z Ekspertem”. Tyle tylko, że właściwie nie było żadnej rozmowy i trudno też powiedzieć kto miałby tu być ekspertem, choć to jest historia o Bronku. Więc chyba tak poza cyklem czy coś takiego….

Bronek czyli Bronson jest trzecim synem. Co samo w sobie jest dość ciężkie. Jeśli się nie mylę, to w I Rzeczpospolitej trzeci syn szedł na księdza. No, ale teraz to chyba nie jest takie proste i musi sobie Bronson jakoś radzić.

Na wszelki wypadek od razu urodził się inny niż bracia. Tytus i Antek są niezwykle ożywieni i bardzo zainteresowani sportem. A Bronek, choć wielki chłop i niewątpliwie bardzo sprawny fizycznie, zupełnie nie jest zainteresowany sportem i, to prawdziwa niespodzianka, jest bardzo ...

lukasz-swiecicki
27 sierpnia 2023 15:46

4     799    6

Elektrowstrząsy, upór i von Clausevitz

Elektrowstrząsy, upór i von Clausevitz

[To już kiedyś było; teraz w rozszerzonej wersji].

 

Czasem piszę, że robię elektrowstrząsy przez całe życie. To nieprawda i głupota. Wcale nie przez całe życie. Pierwszy raz asystowałem przy zabiegu EW w roku 1980. Raptem 42 lata temu. A ja mam 61 i zbliżam się do 62, żeby nie było... No to głupi widzi, że nie całe życie. A ja z uporem..

No właśnie, to będzie o uporze.

Wprawdzie nie robię elektrowstrząsów przez całe życie, ale parę lat to już będzie. I od 20 lat to tak z 1000 zabiegów rocznie. Czyli co najmniej 20 000 pewnie zrobiłem.. Też swoją drogą nie ja, bo ja tam tylko byłem jedną z osób. No, ale powiedzmy, że podejmowałem decyzję..

Wcale się nie przechwalam, bo w ogóle nie ma czym. Ktoś stempluje koperty na poczcie, ktoś czyści kominy, kto ...

lukasz-swiecicki
25 sierpnia 2023 15:44

16     1166    8

Rozmowy z Ekspertem część, dajmy na to, TRZYNASTA

Rozmowy z Ekspertem – dajmy na to część TRZYNASTA czyli

Heniuś umiera z nudów. Po swojej śmierci…

 

W zasadzie to pojęcia zielonego nie mam czy to jest naprawdę część TRZYNASTA, bo trochę mi się ta numeracja rozjechała, a dawno nie było odcinka z tej serii. Rzecz jednak nie w tym czy jest. Jeśli nie jest – to powinna być!

Więc dajmy na to, że TRZYNASTA….

Wracałem właśnie ze spaceru z Borysem. Czyli po prostu była noc… My tak zwykle chodzimy po nocach. Pewną zaletą tego jest fakt, że nikt do mnie nie dzwoni. Czy nikt nie dzwoni do Borysa to tego nie wiemy, ponieważ Borys nie zabiera na spacer telefonu.

Tu oczywiście nasuwa się pytanie – a po co właściwie ja zabieram??

Na pewno nie po to, żeby dzwonić. Po prostu sobie słucham różnych interesujących rzeczy. Raczej nie muzyki. Tylko jak kt ...

lukasz-swiecicki
21 sierpnia 2023 20:18

4     643    7

Lit, lit, lit i elektrowstrząsy.

Lit, lit, lit i elektrowstrząsy….

 

Mam taki kubeczek z nosorożcem i napisem „Li, lit, lit i elektrowstrząsy”.

Dostałem go od Zuzi, mojej dawnej specjalizantki, która pewnego dnia postanowiła mnie opuścić, to znaczy zmienić miejsce specjalizacji (do dziś nie wiem właściwie czemu..) i na pamiątkę podczas rozstania dała mi ten kubek. Ale to jest całkiem inna historia… Może kiedyś do opowiedzenia, a może lepiej nie wszystko opowiadać?

W każdym razie ten kubek, a w zasadzie jest wielki kubas (nawiasem mówiąc nie lubię takich, lubię małe kubeczki, ale nie mówcie Zuzi, bo widać, że się starała, a na małym pewnie by się napis dobrze nie zmieścił..) nosi napis, który jest moim hasłem życiowym, a już z pewnością zawodowym! Więc do pewnego, znacznego, stopnia także życiowym. Uważam, że jeśli cho ...

lukasz-swiecicki
10 sierpnia 2023 20:20

12     1186    5

Urojenia - co to tak naprawdę jest?

Urojenia co to w ogóle jest?? – czyli czy treść ma decydujące znaczenie.

 

Jak już wspomniałem przy innej okazji, jedną z najważniejszych cech schizofrenii, przynajmniej ja tak uważam, jest tak naprawdę rozpad harmonii pomiędzy myśleniem, spostrzeganiem i dążeniem, przejawiający się zwykle niemożnością dostosowania się chorego do otaczającego świata, a w efekcie bardzo poważnymi trudnościami w radzeniu sobie z problemami, które obcowanie z tym światem przynosi.

Jednak w powszechnej opinii dla schizofrenii bardziej charakterystyczne są zupełnie inne, ściśle określone objawy, dlatego wyjaśnię na czym one polegają, zastrzegając z góry, że wcale nie zawsze muszą występować (a zaburzenie harmonii opisywane choćby przez Bleulera – prawdopodobnie zawsze!).

Niemniej jednak są to objawy istotne ...

lukasz-swiecicki
30 lipca 2023 20:32

5     1025    4

Błędy, które można popełnić rozpoznając depresję

Błędy, które można popełnić rozpoznając depresję, ale oczywiście także inne zaburzenia psychiczne..

 

To jest mocno przerobiony i wydłużony fragment tekstu, który napisałem dawno temu, a teraz poprawiłem i rozbudowałem.

Różni autorzy opisujący proces diagnostyczny w psychiatrii opisują różne zestawy „błędów i złudzeń”. Ja zdecydowałem się na swoja własną listę błędów, która stanowi odzwierciedlenie moich własnych doświadczeń, ponieważ mam poczucie, iż mówiąc o błędach najlepiej jest mówić o własnych. Są to właściwie jedyne, o których naprawdę mogę coś powiedzieć…

  1. Błąd zaniedbania

Błąd zaniedbania nie musi wcale wynikać ze zwykłego lenistwa (choć to też częsta przyczyna, u mnie na pewno..).

Może być także spowodowany popadnięciem w rutynę, niesłusznym przekonaniem, iż „wszystko już wi ...

lukasz-swiecicki
28 lipca 2023 12:35

10     944    8

A Tytus ma już 13 lat!!!

A Tytus ma już trzynaście lat!!

 

Jak już wielokrotnie pisałem – nie piszę tu żadnych tekstów okolicznościowych…

Trochę to jest może podejrzane, że już wielokrotnie o tym pisałem. Istnieje mianowicie podejrzenie, że za każdym razem pisałem o tym dlatego, że właśnie robiłem „wyjątkowy wyjątek” od tej, jakże słusznej, zasady.

Dobra, to zrobię tak jeszcze raz…

Trzynaście lat temu byłem całkiem młodym Dziadkiem. Miałem jedynie 48 lat, więc tak naprawdę byłem rodzajem zaniedbanego czterdziestolatka… Mimo to byłem całkiem dojrzały do dziadzierzyństwa tak jak je wówczas pojmowałem…

Bardzo czekałem na Tytka. Pamiętam, że lato było bardzo gorące. Czyli pewnie było ocieplenie klimatu? Całe szczęście, że nie urodził się zimna zimą…

W każdym razie było gorąco jak nie wiem i Anielka, Tytka mama wła ...

lukasz-swiecicki
27 lipca 2023 14:52

7     737    5

Jak nie rozpoznawać depresji - bo nic dobrego z tego nie wyniknie..

Jak nie rozpoznawać depresji, bo nic dobrego z tego nie wyniknie…

 

Po pierwsze - Depresji nie należy rozpoznawać pochopnie.

Wbrew wyobrażeniom niektórych osób depresja jest chorobą (zaburzeniem? modułem?) trudnym do rozpoznania. W celu ustalenia rzetelnego rozpoznania nie wystarczy nawet dokładne badanie psychiatryczne (nie mówiąc już o niedokładnym..), potrzebne są także wyniki obserwacji, badań dodatkowych (choćby morfologii krwi i hormonów tarczycy). Pierwsze spotkanie z pacjentem może co najwyżej nasunąć lekarzowi myśl o możliwości występowania depresji, ale ta myśl nie może czy też nie powinna się od razu przerodzić w pewność.

Zbyt wczesna decyzja o zakończeniu procesu diagnostycznego może spowodować przeoczenie inne poważnej przyczyny występującego stanu złego samopoczucia. Obec ...

lukasz-swiecicki
26 lipca 2023 14:56

7     966    9

Schizofrenia - czym jest i czym nie jest

Schizofrenia – skąd się wzięła ta nazwa? Czy ma sens?

[Ten felieton był już publikowany, jest delikatnie poprawiony].

 

Ostatnio było bardzo dużo o depresji. Postanowiłem napisać także o schizofrenii, a właściwie o „psychozach z grupy schizofrenii”.

Określenie „schizofrenia” zostało po raz pierwszy użyte niewiele ponad 100 lat temu (w 1908 roku) przez znanego szwajcarskiego psychiatrę Eugena Bleulera (którego nie należy mylić z niemal równie znanym synem, również psychiatrą, Manfredem Bleulerem – odróżnianie Eugena od Manfreda to w istocie wyższa psychiatryczna szkoła jazdy…).

Nazwa schizofrenia sama w sobie nie jest zła, wręcz przeciwnie jest bardzo mądra, jednak została źle zrozumiana, i jak to często bywa, to złe rozumienie wyraźnie się utrwaliło.

E. Bleuler nazywając chorobę schizo ...

lukasz-swiecicki
24 lipca 2023 20:35

9     1039    3

Czym naprawdę są urojenia?

Czym naprawdę są urojenia?

 

Może zamiast zwykłych rozważań o Borysiu i całym Kosmosie od razu powiem, że nie wiem?

No tak, to kuszące, ale nie posunie nas specjalnie do przodu…

Czyli od początku. Napisałem ostatnio o depresji lekoopornej i spotkałem się z tak zwanym pełnym zrozumieniem. Dużo osób przeczytało, dużo było komentarzy. Wywnioskowałem z tego, że mam się trzymać tematu depresji i elektrowstrząsów, a nie pisać o Jańci, Bronku, Tośku i w ogóle…

Uznałem jednak ten wniosek za urojeniowy i wcale nie zamierzam się do niego stosować. A mimo to – pojawiła się sprawa urojeń i nie daje mi spokoju, więc muszę trochę na ten temat.

„Krafft-Ebing uważa przeżycie urojeniowe za jądro szaleństwa. Omamy powstają z urojeń i prowadzą do powstawania urojeń. Zgodnie z jego poglądem poczucie ugłoś ...

lukasz-swiecicki
21 lipca 2023 16:22

30     1479    10

Wyjeżdżamy na wakacje!!

Wyjeżdżamy na wakacje

 

[To felieton sprzed roku. Trochę go poprawiłem. Ale niezbyt dużo. Jeśli ktoś pamięta, to lepiej nie czytać..]

 

To nie będzie oczywiście felieton o wakacjach. Wakacje to wakacje. Nie ma o czym mówić. Nie jesteśmy tam gdzie byliśmy, tylko tam gdzie nas nie było. I nie robimy tego co umiemy, tylko to co nam zdecydowanie gorzej nam wychodzi…

Od dawna podejrzewam, że prawdziwym celem wakacji jest zmęczenie się w sposób inny, niż męczymy się zazwyczaj. Jedyną zaletą takiego postępowania jest to, że głowie się rzeźbią inne rowki, a tamte poprzednie sobie trochę zarastają. I tyle. Musi wystarczyć.

A tak zwany „odpoczynek” jest oczywistą ułudą. W rzeczywistości osoby, które umieją wypoczywać, robią to w zasadzie bez przerwy i są super wypoczęte. Na przykład pracują sobi ...

lukasz-swiecicki
19 lipca 2023 20:27

0     684    3

Depresja lekooporna czyli co?

Prawdziwa depresja lekooporna czyli co?

 

Pamiętam (albo przynajmniej wydaje mi się, że pamiętam), że na samym początku to miał być blog poświęcony głównie, a nawet w zasadzie wyłącznie psychiatrii. Po prostu wydawało mi się wtedy (a minęło już kilka lat!!), że psychiatria jest właściwie jedyną rzeczą czy też sprawą, która mnie interesuje i w której mam coś do powiedzenia.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, że coś się w tej sprawie zmieniło, to szczerze polecam przeczytanie (a może ponowne przeczytanie?) ostatnich 10 felietonów. A potem można 20. A może i 50??

Kiedy ostatni raz wypowiadałem się na temat psychiatrii?? Chyba w tym roku nie było takiego tekstu…

Przyczyną nie jest oczywiście mój obecny brak zainteresowania tematem. Wręcz przeciwnie. Nadal bardzo obchodzi mnie psychiatria, prowadzę ...

lukasz-swiecicki
14 lipca 2023 11:23

12     1503    6

Modlimy się ale nie umiemy się modlić

Modlimy się, ale nie umiemy się modlić.

 

To felieton z końca lata. Ale pasuje też do niedzieli.

Chodzimy z Borysiem po łąkach nadmorskich i modlimy się.

Co do Borysia to zachodzą jakieś wątpliwości czy on się modli. Genialna w swojej prostocie definicja mojego sąsiada Jacka mówi, że łatwo poznać czy pies jest katolikiem. Taki pies po prostu mówi w Wigilię ludzkim głosem. Definicja prosta, ale nie jestem pewien czy słuszna. Zgodnie z nią Boryś katolikiem nie jest.

Ale to przecież nie znaczy, że się nie modli. Jestem wręcz przekonany, że robi to, co najmniej chwaląc Boga swoją piękną, dziką radością z chodzenia tu i teraz po tej, skądinąd strasznie mokrej, łące.

Trudność w odpowiedzi na pytanie „czy obaj się modlimy?” w oczywisty sposób nie dotyczy Borysia, ale mnie. Czy potrafię się mo ...

lukasz-swiecicki
11 lipca 2023 21:00

3     655    3

Czterech panów z psami. Nie licząc morza..

Czterech panów z psami – nie licząc morza…

 

Jesteśmy nad morzem. Dokładnie nad Bałtykiem. To znaczy jesteśmy tu Żona, ja i Borys. I więcej nie ma już nikogo. To znaczy z nami nie ma, bo tu na miejscu to jacyś ludzie oczywiście są.

Ale żebyśmy my tak sami, to ja za bardzo nie pamiętam. Może i to wina pamięci nienajlepszej, ale od wielu, wielu lat tak w każdym razie nie było. Były dzieci, a potem dzieci ze swoimi dziećmi, albo same dzieci dzieci czyli wnuki. I Borys.

Ale tak, to jeszcze się nie zdarzyło. Borys jest zdziwiony. My – nie wiemy co myśleć, staramy się nie dziwić niczemu.

Tak więc ze wszystkich normalnych rzeczy, które człowiek robi jak wstanie, jak to: poznajdować dzieci (które obudziły się dawno temu rzecz jasna, o której byś nie wstał), poubierać dzieci w coś, najlepiej w ...

lukasz-swiecicki
10 lipca 2023 13:25

4     731    6

W koronach drzew

W koronach drzew

 

Może to z powodu rozpoczynających się wakacji, a może dlatego, że Bronek chciał mi dziś pokazać jak się chodzi po drzewach (a Janka też chciała mi pokazywać, no ale nie umiała i nie do końca pokazała, no bo Dziul tylko mówił, że „on też”)…

Dość, że przypomniałem sobie, a rzadko sobie coś ostatnio przypominam, swoją, naszą młodość spędzaną w koronach drzew…

Nie jest to z pewnością żadne tam moje wrażenie czy coś takiego. Jest to po prostu czysta prawda – kiedyś nikt dzieciom nie zabraniał ryzykować!

Owszem, nie pozwalano dzieciom odzywać się przy stole, „bo dzieci i ryby głosu nie mają” – to powiedzenie jak najbardziej funkcjonowało w czasach mojej wczesnej i nieco późniejszej młodości. Owszem, dzieci nie miały nic do powiedzenia w sprawie tego, jak będą się ubierać. ...

lukasz-swiecicki
9 lipca 2023 16:23

4     725    8

Oskary albo Stanleje czyli całe życie na psychiatrii

Oskary albo Stanleje czyli całe życie na psychiatrii

 

Mniej ostatnio piszę, być może ktoś to zauważył, choć na wszelki wypadek nikt nie dawał znać w tej sprawie… Nie żebym się od razu tak bardzo martwił, oj tak mi się tylko przykro zrobiło i zaraz przeszło.

Ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie nawet. Przede wszystkim odbyły się Oskary, które tak naprawdę nazywają się Stanleje, ale zostały też po dawnemu Oskarami.

To może po kolei. Stanleje odbyły się już po raz 28. A odbywają się raz w roku!

Tak, że dobrze policzyliście – to już 28 lat. No z tym, że źle oczywiście policzyliscie, bo w pamiętnym 2020 nie udało mi się zorganizować imprezy. Po prostu wszystkie restauracje były jeszcze zamknięte z powodu, no powiedzmy, pandemii.

Czy ona w ogóle była czy jej nie było ( ...

lukasz-swiecicki
25 czerwca 2023 20:19

3     907    4

Różaniec z Borysiem - spacer sobotni

Różaniec z Borysiem – spacer sobotni

 

Kiedyś, nie powiem, miałem z tym jakiś rodzaj problemu. Ja w ogóle nie robię takich problemów, no ale cień problemu był.

Czy jak odmawiam sobie różaniec (i cały szereg innych modlitw, które tak powoli ten różaniec obrastają, bo na jedną dziesiątkę 2,5 km to za długo; tak einsteinowsko licząc czaso-przestrzenią…) to mogę wtedy się odzywać do ludzi i wchodzić w jakąś rozmowę z nimi?

Teraz już od dawna wiem, że mogę. Nawet, że powinienem! Bo oni, ci ludzie, różni ludzie, są po prostu i nie tak bardzo po prostu, częścią mojej modlitwy. Tak jak ja, i Borys, jesteśmy częścią ich życia. I tak to po prostu wygląda.

W dzień powszedni to jest raczej dość prosto. Jest bardzo wcześnie, jeszcze przed siódmą. Kogo ja tam spotkam? Najwyżej ktoś się spieszy do pr ...

lukasz-swiecicki
17 czerwca 2023 20:07

0     737    5

Teoria parasola w praktyce psychiatrycznej

Teoria parasola – w praktyce psychiatrycznej

 

Mój ulubiony nauczyciel matematyki, Michael Launay, zatytułował jedną ze swoich książek „Teoria parasola”.

Właściwie powinienem chyba wytłumaczyć, czemu uważam Michaela Launay za swojego ulubionego nauczyciela matematyki…

Nie jestem matematykiem i szczerze mówiąc – w ogóle to się nie znam… Jakbym był lepszy z matematyki, to nie zostałbym lekarzem, a jeśli już to nie psychiatrą. Tak mówi przynajmniej wiele osób. A ja już tak nie mówię i nie mam wcale ochoty tak mówić.

Zupełnie na poważnie uważam, i to już od dłuższego czasu, że matematykę i jej ziemskie wcielenie (czyli fizykę) muszą w jakimś stopniu znać, akceptować i, co tu dużo mówić, po prostu lubić!, wszyscy ludzie. W tym także lekarze. W tym również psychiatrzy.

Tak sobie po prostu my ...

lukasz-swiecicki
16 czerwca 2023 14:45

11     1188    7

Lody i skojarzenia

To jest powtórka, nieco zredagowana, ale jedynie powtórka - dla tych, którzy nie lubia powtórek, żeby nie było rozczarowania..

Lody i skojarzenia

 

Gdyby nie było tak gorąco, to pewnie nawet bym o lodach nie pomyślał. No, ale jest. Nie mam nic przeciwko temu, że jest, bo takie jest prawo natury, pani kierowniczko, że latem jest ciepło, ale, chcąc nie chcąc lody się kojarzą.

W czasach mojego dzieciństwa i młodości lody były produktem całkowicie deficytowym. Śmiało można powiedzieć, że latem w zasadzie lodów w sklepach nie było. Czasem była kartka „lodów brak”, ale to raczej było rzadko, bo niby po co taka kartka? I tak wszyscy wiedzieli, że lodów brak.

Lody były zimą, to można było wtedy zjeść.

W zasadzie był tylko jeden rodzaj – taka kosteczka jak małe masło, opakowana srebrną folią – ...

lukasz-swiecicki
11 czerwca 2023 15:02

3     1027    5

 Poprzednia  Strona 15 na 30.    Następna