-
lukasz-swiecicki
Magia i głowologia czyli poważne zaburzenia poczucia humoru
Magia i głowologia czyli poważne zaburzenia poczucia humoru
Albo Trzecie Prawo Święcickiego
Jestem wielkim fanem Terry’ego Pratchetta (kurczaki! Napisałem nazwisko z pamięci i nie pomyliłem się; naprawdę fanem jestem), może trzeba napisać byłem, bo Pratchett nie żyje już jakiś czas, ale zdaje się, że to się patrzy od mojej strony, nie od jego, więc jednak jestem. Nieważne.
Jednym z moich ulubionych bohaterów (czyli „jedną z moich ulubionych bohaterkiń” w nowomowie..) Pratchetta jest Babcia Weatherwax (ona za to pewnie żyje, bo sprawiała mi wrażenie nieśmiertelnej..).
Babcia Weatherwax (Esmeralda, ale nie ośmieliłbym się… - „i słusznie” mówi we mnie Babcia) była czarownicą, a więc zajmowała się magią, tak mogłoby się wydawać. Jednak sama Babcia tak nie uważała. Jej zdaniem o wiele sen ...
|
lukasz-swiecicki |
| 12 października 2023 20:56 |
10     1138    8
Przemienianie się w oczach czyli o afiszowaniu się
Przemienianie się w oczach czyli o afiszowaniu się.
To jest oczywiście powtórka. Felieton jest czwartkowy. Wiem, że dziś środa, ale według moich obliczeń jutro moge nie zdążyć. No i wtedy będzie już piątek. A co z tym czwartkiem??
Uprzedzam, że od początku będę kluczył bo, jak zwykle, boję się tematu. A tematem jest Przemienienie na Górze Tabor. Zawsze miałem nadzieję, że do tego nigdy nie dojdę, bo nic z tego nie rozumiem. Ale tak się stało, że dziś jest czwartek, dopadła mnie ta tajemnica, no i boję się dłużej uciekać. Bo czasem to normalnie strach uciekać – trzeba się wtedy obrócić plecami do tego, czego się boimy.
Jedna z Czytelniczek zadała mi ostatnio pytanie w stylu „Czy to się pan tak nie boi z tym różańcem afiszować?”, a może raczej „czy się pan nie wstydzi?”, albo w ogóle ...
|
lukasz-swiecicki |
| 11 października 2023 14:49 |
3     833    5
Pismo Święte jako praktyczny podręcznik medycyny czyli po co to całe uzdrawianie??
Pismo święte jako praktyczny podręcznik medycyny czyli po co to całe uzdrawianie?
Pismo święte nie jest podręcznikiem, książką historyczną, reportażem ani powieścią. Owszem jest także tym wszystkim, ale to jedynie przy okazji.
Taka jest perspektywa człowieka wierzącego (niekoniecznie chrześcijanina). Myślę jednak, że czasem ciekawie spojrzeć na Biblię na przykład jako podręcznik medycyny. Tak mnie ostatnio olśniło.
Stary Testament jest niezbyt pożyteczny.
Owszem jest Syryjczyk Naaman (który ma pretensje do proroka Elizeusza, że mu nawet „nie poruszył ręką nad miejscem chorym”), są też miedziane węże, które najwyraźniej stosują telemedycynę, ponieważ wystarczy na nie patrzeć na odległość – byle w odpowiednim momencie (to tak jak z telemedycyną obecnie – moment ma znaczenie!).
Były też ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 października 2023 17:58 |
19     1151    8
Klucze do różańca - tajemnica radosna
Klucze do różańca część szósta – tajemnica radosna – Odnalezienie Chrystusa w świątyni
Dlaczego odnalezienie w świątyni było radosne czyli Tytus i Leon jako bracia Chrystusa.
To już kolejny, naprawdę nie wiem który, felieton z cyklu różańcowych (Czytelniczka powiedziała „z cyklu moherowych” – ale chyba one nie są moherowe, choć ja się tego określenia nie boję wcale). Właściwie pomyślałem, że to będzie oddzielny cykl i będzie się nazywał „Klucze do różańca” (i tak się tez z czasem stało..). Mam nawet do tego dobre zdjęcie, tylko muszę je znaleźć…
Pomysł stworzenia osobnego cyklu sprawia, że jeszcze raz muszę zastrzec, choć boję się, że nudzę: nie jestem specjalistą od różańców, teologii, wiary, biblistyki i w ogóle od niczego w tym zakresie. Z tego co mi wiadomo jestem jedynie specj ...
|
lukasz-swiecicki |
| 7 października 2023 21:16 |
3     770    6
Stare leki dla starych pacjentów
Stare leki dla starych pacjentów
„Sporne jest nie to, czy świat materialny zmienia się za sprawą naszych idei,
Lecz czy na dłuższą metę zmienia się za sprawą czegokolwiek innego”.
G.K. Chesterton
Czy kiedyś naprawdę obowiązywała taka koncepcja? Szczerze mówiąc - nie wiem, w sensie nie wiem czy obowiązywała.…
Ale tak się z pewnością mówiło w Oddziale Chorób Afektywnych Instytutu Psychiatrii (on, ten Instytut jest także Neurologii, ale skoro na tablicy przystanków autobusowych wycięto „psychiatrię” to ja, dla równowagi mogę również „neurologię”, czyż nie?) wówczas, kiedy zaczynałem tam pracę czyli w drugiej połowie lat 80-tych (XX wieku dla pełnej jasności).
Mój ówczesny szef i bez wątpienia mentor, dr Antoni Kalinowski, miał cały szereg powiedzonek, którymi ja akurat byłem bardzo pr ...
|
lukasz-swiecicki |
| 5 października 2023 20:33 |
5     933    5
Nowy komputer i nowy tekst czyli o kibicowaniu ale na pewno nie tylko...
Nowy komputer i nowy tekst czyli o kibicowaniu, ale na pewno nie tylko…
Jak zwykle trudno opanować coś nowego. Minęły już ze dwa lata od kiedy próbowałem cokolwiek napisać przy pomocy Maka… No to sobie zrobiłem ze dwa lata przerwy, uspokoiłem się trochę i wracam do walki..
I zasadniczo może się wydawać, że ważne jest to co się pisze, a nie to w jaki techniczny sposób się to robi. Może i tak jest, ale u mnie to jakoś nie działa. A przynajmniej nie do końca…
Bo jeśli on, to znaczy komputer, tak w ogóle nie chce mnie słuchać, a Maki nie chcą! (Mnie cholery nie chcą, bo wiem, że mnóstwo Normalnych Ludzi to słuchają, ani drgną!!), to tak trudno coś sensownego napisać…
A przecież to w żadnym stopniu nie powinna być sprawa komputera, tylko tego co ma się, bo ja wiem?, chyba w głowie… Choć mój ...
|
lukasz-swiecicki |
| 30 września 2023 20:39 |
8     840    5
Schizofremia paramoidalna...
Schizofremia paramoidalna
„Pana nazwisko znalazłem na internecie. Kawałek tekstu przeczytałem, zdecydowałem się napisać e-maila, ponieważ posiada Pan tytuł prof. dr hab. n. med..
Ja to rozumiem, w ten sposób, że Pan wie wszystko na temat schizofrenii, chorób psychicznych.
Tak prowokacyjnie, zadam Panu pytanie. Co to jest choroba psychiczna?
Ale dodatkowo posłużę się polską konstytucją. Jakby to Pan zinterpretował, że ja, wierzący w Boga, mam prawo uważać, że dusza ludzka jest niematerialna?
W związku z tym, mam prawo uważać, że ustawa o ochronie zdrowia psychicznego jest niezgodna z polską konstytucją.
Czy Pan uważa, że działa zgodnie z polskim prawem jako psychiatra?
Nie będę zabierał więcej czasu.
Tylko napiszę Panu prawdę, schizofrenia jest to nękanie przez istoty duchowe. Pacjenc ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 września 2023 13:42 |
16     1237    10
Alfabet Borysa czyli antropomorfizacja zwierząt
To jest powtórka, ale tekst poprawiony... Na życzenie Wujka jest o Borysie.
Alfabet Borysa czyli antropomorfizacja zwierząt
Byliśmy dziś z Borysiem u weterynarza. W zasadzie była to pani doktor, ale nie będę jej nazywał „weterynarką”, bo nic nam złego nie zrobiła…
Boryś mruczy „no tobie na pewno nie” – ale nie będę słuchał tego złośliwego marudzenia, bo i jemu nic się nie stało, a jeśli nawet było nieprzyjemnie to i tak na korzyść. Więc daj już spokój.
Nie chodzi jednak o miłą panią doktor, moją uwagę zwróciły laurki wiszące w poczekalni. Niejacy Niusia, Misia, Mopsio, Klopsio, Pituś, Klituś i kto tam jeszcze wylewnie dziękowali różnym lekarzom z poradni weterynaryjnej za uratowanie życia, nóżki, ogonka, leczenie pchełek i co tam jeszcze.
Elokwentne zwierzątka życzyły doktorom szcz ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 września 2023 14:43 |
12     965    6
O czym ja właściwie piszę?
O czym ja piszę? Tak właściwie…
Zadzwonił do mnie Wujek..
Ale właściwie to trzeba wszystko po kolei i dokładnie. Ludzie strasznie teraz mylą koligacje rodzinne, kiedyś inaczej nazywała się teściowa ze strony mężczyzny i kobiety (toszcza i świekra), inaczej nazywali się szwagrowie (szwagier i szurzy), inaczej synowe (synowa i niewiastka) i, rzecz zupełnie oczywista wuj to nie był za nic stryj (już nie mówiąc o mężu ciotki, który po prostu był pociotem, a nie żadnym tam wujkiem!).
Więc zadzwonił do mnie Stryj. Do tego jeszcze nie był to mój stryj, bo mój nie żyje od ponad 50 lat.
Miałem kiedyś stryja, który był moim ojcem chrzestnym, ale zginął w wypadku samochodowym w wieku 23 lat. Było to naprawdę dawno temu, choć jest to historia nadal żywa w rodzinie. Ale to nie tym razem.
Tym raze ...
|
lukasz-swiecicki |
| 23 września 2023 19:48 |
3     726    4
Znowu w Bieszczadach czyli jajko na każdy dzień
Znowu w Bieszczadach czyli jajko na każdy dzień
„I po prostu wyjedź w Bieszczady,
Tak jak rano jedzie się do biura”
Wojciech Młynarski
Tym razem zaczęło się od tego, że Żona miała pomysł.
Właściwie zastanawiam się czy jest jakikolwiek sens pisać akurat o tym aspekcie zagadnienia, ponieważ – to się zwykle tak zaczyna… A to już jest inna piosenka.
W każdym razie to jest prawidłowość, która nie dotyczy tylko mnie. Wielu mężczyzn miewa tak, że bez trudu podejmują decyzję o tym czy skręcić w prawo czy w lewo. Niektórzy są nawet w stanie zdecydować o tym, żeby się zatrzymać. Ale żeby przestawić solniczkę na sąsiedni stół? To już raczej trzeba kobiecej ręki.
W moim przypadku na pewno tak jest. Jak idę to idę, jak stanę to stoję. I wtedy nagle wpada Żona i mówi – A może byśmy tak w Bieszcz ...
|
lukasz-swiecicki |
| 22 września 2023 12:47 |
3     784    6
Wakacje na oddziale F7
Wakacje na F7
Pracuję na oddziale F7 Instytutu Psychiatrii i Neurologii od 17 października 1987 roku czyli niedługo będzie 36 lat... Byłem tam młodszym asystentem, asystentem, starszym asystentem, adiunktem, ordynatorem.... Byłem kim mogłem i kim się dało.
Teraz jestem konsultantem cokolwiek to oznacza.
Zdarzyła się kiedyś Pacjentka, której wszystko się rymowało. Bez problemu napisała tygodniowy raport z pracy oddziału wierszem!
Napisała także wiersz o wakacjach w naszym oddziale. Napisała go 10 lat temu, a może i 11, ale teraz przysłała mi ten wiersz i pozwoliła opublikować.
Zgadzam się z Pacjentką, że to nie jest wybitne osiągnięcie poezji, ale jest w tym całkiem dużo sensu. Dlatego w ostatnich dniach lata 2023 zdecydowałem się opublikować..
Buchnęło lato czerwcem
zalśniło słońcem zł ...
|
lukasz-swiecicki |
| 9 września 2023 13:39 |
8     853    5
Samochody w moim życiu czyli wrumki i patatajki
Samochody w moim życiu czyli wrumki i patatajki
Już chciałem napisać, jak to stara skleroza, że „mój najmłodszy wnuk…”, ale przecież Dziul, który obecnie woli, kiedy mówi się na niego „Jó---zio”, nie jest moim najmłodszym wnukiem, ponieważ, rzecz jasna, moim najmłodszym obecnie wnukiem jest Jeż czyli Jerzyk.
Jó—zio jest jednak moim najmłodszym wnukiem mówiącym, bo Jeż, który ma obecnie jakieś siedem miesięcy jeszcze nie przemówił (jego siostra Mira miała niewiele więcej kiedy zdecydowała się jednak mówić..).
Mogę więc zacząć jeszcze raz – mój najmłodszy, głośno mówiący, wnuk czyli Dziul – mówi właściwie wszystko i nie ma z tym problemu. Są jednak dwa słowa, które mówi w swoim języku i zdaje się, że na razie ma zamiar tak z tym pozostać.
Jedno słowo to „wrumki”. Wrumki to samochody. T ...
|
lukasz-swiecicki |
| 8 września 2023 07:30 |
3     814    4
Elektrowstrząsy jako przykład medycyny holistycznej
Elektrowstrząsy jako przykład medycyny holistycznej per se, per procura i per nogam.
„Panie dziękuję Ci, że […]
I w brzydkim mieście Manchester
Odkryłem ludzi
Dobrych i rozumnych”
Zbigniew Herbert. Modlitwa Pana Cogito – podróżnika
Nadal mam gorączkę. Podczas gorączki, o czym już kiedyś pisałem w felietonie „Grypa”, bardzo nietypowo łączą mi się neurony i wytwarzam dziwne teksty.
Jeden z Czytelników (bardzo dziękuję!!) był tak miły, iż napisał, że gdyby on miał takie zajawki to specjalnie by się zarażał. To piękny komplement, ale o tyle chybiony, że ja i bez gorączki sporo piszę – ponad 600 stron w dwa lata! Jak Kraszewski…
Jest jednak możliwe, że w gorączce piszę cokolwiek inaczej (ale nie, że piszę cokolwiek, mam szczerą nadzieję!!), więc póki ją mam (znaczy się mam gorączkę, nie ...
|
lukasz-swiecicki |
| 1 września 2023 20:24 |
1     662    6
Nocowanko u Dziadków - część pierwsza i nie ostatnia!
Nocowanko u Dziadków – część pierwsza i nie ostatnia…
Jest takie zjawisko, które mrozi krew w żyłach lub nawet wręcz przeciwnie – sprawia, że szybciej płynie krew.
I nie! - to nie jest bal maturalny, ani sama matura, nie są to egzaminy na studiach, ani też obrona doktoratu, nie jest to wydanie pierwszej książki, a może nawet nie zawsze jest tym zakochanie, aczkolwiek to akurat jest mocne.
Tym razem mam na myśli nocowanko u Dziadków. Z punktu widzenia Dziadków rzecz prosta.
W przypadku dzieci feministycznych jest to zresztą nocowanko u Babciów. Ale u nas jest u Dziadków. Jak na razie. Bo wszystko inne mamy u Babciów…
Dziś omówimy nocowanko monofoniczne – to znaczy, że wszystkie nocujące wnuki są rodzeństwem. Jest to najprostszy rodzaj nocowanka, bo wszyscy nocowankujący są przyzwyczaj ...
|
lukasz-swiecicki |
| 29 sierpnia 2023 20:19 |
5     892    9
Bardzo skupiony Bronek
Bardzo skupiony Bronek
To jest właściwie taka krótka historyjka mniej więcej z zakresu „Rozmowa z Ekspertem”. Tyle tylko, że właściwie nie było żadnej rozmowy i trudno też powiedzieć kto miałby tu być ekspertem, choć to jest historia o Bronku. Więc chyba tak poza cyklem czy coś takiego….
Bronek czyli Bronson jest trzecim synem. Co samo w sobie jest dość ciężkie. Jeśli się nie mylę, to w I Rzeczpospolitej trzeci syn szedł na księdza. No, ale teraz to chyba nie jest takie proste i musi sobie Bronson jakoś radzić.
Na wszelki wypadek od razu urodził się inny niż bracia. Tytus i Antek są niezwykle ożywieni i bardzo zainteresowani sportem. A Bronek, choć wielki chłop i niewątpliwie bardzo sprawny fizycznie, zupełnie nie jest zainteresowany sportem i, to prawdziwa niespodzianka, jest bardzo ...
|
lukasz-swiecicki |
| 27 sierpnia 2023 15:46 |
4     772    6
Elektrowstrząsy, upór i von Clausevitz
Elektrowstrząsy, upór i von Clausevitz
[To już kiedyś było; teraz w rozszerzonej wersji].
Czasem piszę, że robię elektrowstrząsy przez całe życie. To nieprawda i głupota. Wcale nie przez całe życie. Pierwszy raz asystowałem przy zabiegu EW w roku 1980. Raptem 42 lata temu. A ja mam 61 i zbliżam się do 62, żeby nie było... No to głupi widzi, że nie całe życie. A ja z uporem..
No właśnie, to będzie o uporze.
Wprawdzie nie robię elektrowstrząsów przez całe życie, ale parę lat to już będzie. I od 20 lat to tak z 1000 zabiegów rocznie. Czyli co najmniej 20 000 pewnie zrobiłem.. Też swoją drogą nie ja, bo ja tam tylko byłem jedną z osób. No, ale powiedzmy, że podejmowałem decyzję..
Wcale się nie przechwalam, bo w ogóle nie ma czym. Ktoś stempluje koperty na poczcie, ktoś czyści kominy, kto ...
|
lukasz-swiecicki |
| 25 sierpnia 2023 15:44 |
16     1134    8
Rozmowy z Ekspertem część, dajmy na to, TRZYNASTA
Rozmowy z Ekspertem – dajmy na to część TRZYNASTA czyli
Heniuś umiera z nudów. Po swojej śmierci…
W zasadzie to pojęcia zielonego nie mam czy to jest naprawdę część TRZYNASTA, bo trochę mi się ta numeracja rozjechała, a dawno nie było odcinka z tej serii. Rzecz jednak nie w tym czy jest. Jeśli nie jest – to powinna być!
Więc dajmy na to, że TRZYNASTA….
Wracałem właśnie ze spaceru z Borysem. Czyli po prostu była noc… My tak zwykle chodzimy po nocach. Pewną zaletą tego jest fakt, że nikt do mnie nie dzwoni. Czy nikt nie dzwoni do Borysa to tego nie wiemy, ponieważ Borys nie zabiera na spacer telefonu.
Tu oczywiście nasuwa się pytanie – a po co właściwie ja zabieram??
Na pewno nie po to, żeby dzwonić. Po prostu sobie słucham różnych interesujących rzeczy. Raczej nie muzyki. Tylko jak kt ...
|
lukasz-swiecicki |
| 21 sierpnia 2023 20:18 |
4     610    7
Lit, lit, lit i elektrowstrząsy.
Lit, lit, lit i elektrowstrząsy….
Mam taki kubeczek z nosorożcem i napisem „Li, lit, lit i elektrowstrząsy”.
Dostałem go od Zuzi, mojej dawnej specjalizantki, która pewnego dnia postanowiła mnie opuścić, to znaczy zmienić miejsce specjalizacji (do dziś nie wiem właściwie czemu..) i na pamiątkę podczas rozstania dała mi ten kubek. Ale to jest całkiem inna historia… Może kiedyś do opowiedzenia, a może lepiej nie wszystko opowiadać?
W każdym razie ten kubek, a w zasadzie jest wielki kubas (nawiasem mówiąc nie lubię takich, lubię małe kubeczki, ale nie mówcie Zuzi, bo widać, że się starała, a na małym pewnie by się napis dobrze nie zmieścił..) nosi napis, który jest moim hasłem życiowym, a już z pewnością zawodowym! Więc do pewnego, znacznego, stopnia także życiowym. Uważam, że jeśli cho ...
|
lukasz-swiecicki |
| 10 sierpnia 2023 20:20 |
12     1158    5
Urojenia - co to tak naprawdę jest?
Urojenia co to w ogóle jest?? – czyli czy treść ma decydujące znaczenie.
Jak już wspomniałem przy innej okazji, jedną z najważniejszych cech schizofrenii, przynajmniej ja tak uważam, jest tak naprawdę rozpad harmonii pomiędzy myśleniem, spostrzeganiem i dążeniem, przejawiający się zwykle niemożnością dostosowania się chorego do otaczającego świata, a w efekcie bardzo poważnymi trudnościami w radzeniu sobie z problemami, które obcowanie z tym światem przynosi.
Jednak w powszechnej opinii dla schizofrenii bardziej charakterystyczne są zupełnie inne, ściśle określone objawy, dlatego wyjaśnię na czym one polegają, zastrzegając z góry, że wcale nie zawsze muszą występować (a zaburzenie harmonii opisywane choćby przez Bleulera – prawdopodobnie zawsze!).
Niemniej jednak są to objawy istotne ...
|
lukasz-swiecicki |
| 30 lipca 2023 20:32 |
5     975    4
Błędy, które można popełnić rozpoznając depresję
Błędy, które można popełnić rozpoznając depresję, ale oczywiście także inne zaburzenia psychiczne..
To jest mocno przerobiony i wydłużony fragment tekstu, który napisałem dawno temu, a teraz poprawiłem i rozbudowałem.
Różni autorzy opisujący proces diagnostyczny w psychiatrii opisują różne zestawy „błędów i złudzeń”. Ja zdecydowałem się na swoja własną listę błędów, która stanowi odzwierciedlenie moich własnych doświadczeń, ponieważ mam poczucie, iż mówiąc o błędach najlepiej jest mówić o własnych. Są to właściwie jedyne, o których naprawdę mogę coś powiedzieć…
- Błąd zaniedbania
Błąd zaniedbania nie musi wcale wynikać ze zwykłego lenistwa (choć to też częsta przyczyna, u mnie na pewno..).
Może być także spowodowany popadnięciem w rutynę, niesłusznym przekonaniem, iż „wszystko już wi ...
|
lukasz-swiecicki |
| 28 lipca 2023 12:35 |
10     917    8