-

lukasz-swiecicki

Druga wizyta u tureckiego balwierza

Druga wizyta u tureckiego balwierza

 

Jakiś czas temu byłem z wizytą u tureckiego balwierza. Może pamiętacie? Zostałem wówczas zapytany „czy lubi włosia ucha?”. Udzieliłem prawidłowej, według mnie, odpowiedzi i włosia zostało usunięte. Ale minął czas, pojawiły się w tym względzie pewne odchylenia i dlatego ponownie pojawiłem się u balwierza, reklamującego się, jeśli dobrze zrozumiałem, jako „mistrz brzytwy”.

Nie musiałem wymyślać o czym będziemy rozmawiać. Tureccy balwierze (uogólniam na podstawie jednego przykładu!) sami mają plan. A plan był dziwnie na czasie - o systemie opieki zdrowotnej.

— Polska szpeta nie jest okej.. Rozumi?

— Nie do końca. Co nie jest ok w Polsce?

— Szpetall!

— Acha, szpital?

— No, on. W Polska prywatna i szpetal nie prywatna. Nie jest to okej.

— Że nie mamy oddzielonego systemu opieki zdrowotnej?

— W Turcja prywatny system docięty.

— Bardzo docięty? Tak do końca? Że w pień docięty? - próbowałem się dowiedzieć.

— Bardziej grube docięty, tluste docięty…

— Nie rozumi ja - trochę zacząłem głupieć, więc mi się rzuciło na mowę…

— Ciekaj, ciekaj… Wytlumaci.. Docięty, prefesury tłuste.

— Aaaaa!!! Że w Turcji prywatną opieką zdrowotną zajmują się tylko docenci i tłuści profesorowie!!!

— No, no - ony, te. Prefesury. Tak lepiej jest. Szpetal lepsia wtedy. Dobla, dobla on szpetal.

To żeśmy się dogadali. Chyba. Ale balwierz miał jeszcze dalej idące plany.

— Polska mnie podoba się. Prawo pobitu czekam, jest okej, ciekam… Ciekam miesiąc - jest okej, dwa miesiące - okej. Trzy miesiące - nie tak mocno okej…

— A Pan ile czasu czeka?

— Sześć miesiąca nie baldzo okej. Baldzo nie baldzo. Urząd kiepska i nie pracuje dobrze. Może wcale?

— No i co Pan zamierza dalej robić?

— Egzamin z język chiba zdam? Jak myśli? Rozumi? Trudna język ale zdam raciej i okej. Na stale zostanę. Nie czarna człowiek, nie Azja człowiek, tylko Turcja - my bracia i sustry.

— Susły??

— Nie, te obok bracia!

— A, siostry?

  • No, sustry. Trudna język.

To mnie się zdaje, że powinien zdać bez trudu. I tłuste docenty niech się zajmą. Będzie okej. Tylko trochę nie bardzo. Ale poza tym powinno być w porządku.

Ja się wcale nie śmieję z tureckiego balwierza. Mój turecki jest znacznie gorszy niż jego polski. Raczej doceniam odwagę mówienia o trudnych sprawach w języku, którego się nie zna. Ja bym nie dał rady, nie ma co mówić.



tagi:

lukasz-swiecicki
19 czerwca 2026 22:09
3     545    6 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

Ogrodnik @lukasz-swiecicki
20 czerwca 2026 22:25

Supel: "bardzo nie baldzo". Nie uwierzę aby tak mówił pan Turek.

Jako pisarz musi Pan być jednocześnie twórcą i tworzywem!?

zaloguj się by móc komentować

lukasz-swiecicki @Ogrodnik 20 czerwca 2026 22:25
21 czerwca 2026 21:28

To akurat są lietrówki komputerowe a nie żaden Turek. Komputer wszystko poprawia i nie wszystko się udaje odkręcić. To był na pewno Turek, bo mówił że Turek. I nie wyglądał jak Senegalczyk zresztą. 

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @lukasz-swiecicki
22 czerwca 2026 23:07

Panie Profesorze.

Utrecht. Lato. Dzielnica muzułmańska. Zamawiamy z małżonką kapuczino na zewnatrz plus ciastko.
Spacer. Obserwujemy.

Nagle całą przestrzeń wypełnia śpiew mezuina. 
Ja chwytam za kamerę, najeżdżam na meczet, schodzę niżej; kobieta w jedwabiu na rowerze, warzywa na straganie. Nagle ktoś mnie szturcha i mówi "no filmo".

I to był mój pan Turek.

(Mam jeszcze paru na wszelki wypadek.)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować